literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie AnimusLumen
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Miłość na dachu [wersja finalna ;)]
prolog

czas toczył m jak miłość
kiedy igła rysowała linię
życia

przemijały cyfry
a oni łapali dni
kalendarza

gromadził fotografie
ale zatracał barwy

wypełniał album
ale zagubił strony

podzielił ramkę
która budziła wschód


tęskno­ta

we­nie było smut­no
kiedy usiadł wśród pajęczyn
nap­rze­ciw pu­dełka

zapłonął znicz
a on ma­lo­wał motyle
pias­kiem na szkle

ule­wała łzy
ale nie umiał ułożyć li­ter
w teatr cieni

otarła oczy
ale nie zdołał na­pi­sać listu
tysiącem słów

pog­niotła kartkę
którą rzucił ku origa­mi


nadziej­­a

we­na trąciła kopertę
kiedy pod­szedł do widokówki
ze spek­trum no­cy

ma­jaczył księżyc
a on podróżował lunetą
wskroś bez­kre­su

za­taczała kręgi
ale nie mógł uchwy­cić ko­mety
w kształcie łzy

dos­trzegła me­teor
ale nie zdążył wyłowić kwad­ry
z okamgnienia

wkłuła bezdech
który musnął go po plec­ach


ukojen­ie

wenę przeszyło echo
kiedy ujrzał ukochaną
na strychu

za­wiro­wały nuty
a oni kołysali tętno
melodią pozytywki

wy­raziła uśmiech
ale nie skleił zda­nia
z łez szczęścia

splotła ramiona
ale nie oderwał wzro­ku
od tęczówek

ocknęła się ze snu
który u­milkł w po­całun­ku łabędzi


im­pres­j­­a

we­na zaprzątała głowę
kiedy uniósł ser­ce
ze zmiętej poezji

wy­padły me­tafo­ry
a on błądził za krop­ką
nad i

kreśliła ik­sy
ale nie za­mie­rzał uro­nić poin­ty
we łzie

wygięła wyk­rzyk­nik
ale nie chciał za­wiesić py­taj­ni­ka
na źre­nicy

zastygła jak ka­mień
który leżał u pro­gu poddasza


harmonia­­

we­nie robiło się mroczno
kiedy gasł me­teoryt
z krainy pyłu

mru­gały is­kry
a on ocze­kiwał róży
w kolorze krwi

zakręciła łzę
bo nie zaprzestał zgłębiać dna
dołka

dom­knęła powieki
bo nie pot­ra­fił za­cisnąć pięści
po omac­ku

od­le­ciała na złotej strza­le
którą zakończył drzemkę


epilog

czas poruszył ogród
kiedy pióro wyryło wiersz
w nagrobku

utkwiły dłonie
a jej struny rozmazały błękit
skorupy

uwolnił ból
ale wyciął znamię

zagoił ranę
ale pozostawił bliznę

zatrzymał datę
która uwieczniła zachód
Opublikowany: 04-07-2016 01:31 przez: AnimusLumen
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (13)
Dziękuję za troskę nieklikajtu, ale to nie o mnie chodzi, tylko o peela, heh. Z Bogiem ;).
05-07-2016 21:08 AnimusLumen [Link do komentarza]
dobre:D
05-07-2016 21:05 KATolik [Link do komentarza]
bardzo Cię przeprasza, ale jaka zaczepka?

przeczytałam, doczytałam, dostrzegłam igłę, złoty strzał, zagojoną ranę, i było dla mnie jasne, że to o ćpaniu albo o narkomanii, jak ktoś woli;

dlatego wspomniałam o pewnych instytucjach;

ja tu życzliwie, jak człowiek do człowieka, ech...
05-07-2016 21:02 nieklikajtu [Link do komentarza]
*czas
05-07-2016 20:46 AnimusLumen [Link do komentarza]
Dlatego Ci mowię, że nie ma sensu, żebyś tracił czad i energię, bo twojej krytyki nie biorę już pod uwagę. Zauważ również, że nie podważam krytyki nieklikajtu, tylko odpowiedziałem na zaczepkę. Tyle xD.
05-07-2016 20:45 AnimusLumen [Link do komentarza]
wyraziłem swoje zdanie na temat tekstu a to czy autor je do siebie przyjmuje czy nie to już jego sprawa
05-07-2016 20:41 KATolik [Link do komentarza]
Mam szacunek do Ciebie jako człowieka, jako krytyk dawno straciłeś moją wiarygodność, przez te wszystkie akcje, z ironią pod Kamykiem przydrożnym, tak że musisz mi wybaczyć. Pozdro ;).
05-07-2016 20:39 AnimusLumen [Link do komentarza]
nikogo nie tępię, ten tekst to czkawka
05-07-2016 20:36 KATolik [Link do komentarza]
Masz prawo panie KATolik do swojej opinii, zbyt duży jest kontrast pomiędzy gniotem Wiersz o miłości, który pan pochwalił przed naszym konfliktem, a Zaklinaczem, który jest 100 razy lepszy, i który pan nazwał chłamem po naszym konflikcie, i który pomagała mi dopracować świetna specjalistka. Bez urazy, ale straciłem zaufanie do twojej krytyki. Możecie tutaj tępić, ja już sobie poradziłem, życzę miłego wieczoru ;).
05-07-2016 19:38 AnimusLumen [Link do komentarza]
Ty nie potrzebujesz pomocy, z Tobą wszystko w porządku nieklikajtu, jedynie przydałby się okulista, ale taki od otwierania serc, bo nic nie widzisz :).

Panie KATolik, od pewnego czasu nic się panu u mnie nie podoba, więc nie dziwi mnie pana opinia, żaden z pana specjalista, skoro zjechał pan inne dzieło :).

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam ;).
05-07-2016 19:12 AnimusLumen [Link do komentarza]
no, i teraz rozumiem wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie martw się, są różne instytucje noszące pomoc.
więc, naprawdę mógłbyś pomyśleć, żeby się tam zgłosić.

:(
05-07-2016 18:32 nieklikajtu [Link do komentarza]
to jest dobre do poczytania jak ktoś ma czkawkę:)
05-07-2016 18:14 KATolik [Link do komentarza]
Dla przypomnienia, bo prawdopodobnie niedługo mnie już tutaj nie będzie xD.
04-07-2016 01:33 AnimusLumen [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.004 s