literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Na początku było: imię
Czy to jest grzech? - słyszę w samym środku
nocy szepty sąsiadów za ścianą, pod palcami
skóra biała jak obrus, dotykasz tu i tu,
sąsiedzi sączą rumianek, nasłuchują momentu
w którym zaczniesz wypowiadać imię:

otwierasz wąskie usta (jakby nikt wcześniej
do nich nie zaglądał), widzę język przesuwający się
po a, n, n, a, mówisz, że jestem cierpka
jak rozgryziona pestka. Albo chinina. Wymieniasz
imię, przełykasz światło.

To nie jest grzech, kiedy skóra staje się bielsza
niż styczeń, kiedy palce węższe od języka wsuwasz
pomiędzy noc a słowa, mówisz, że miłość jest trikiem.
Za ścianą sąsiedzi zaczynają dzień.
Od nazywania rzeczy po imieniu.
Opublikowany: 18-09-2004 15:00 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (5)
>są tu fragmenty niemal identyczne, jak z jej wierszy np:
>"dotykasz tu i tu"
>"mówisz, że jestem cierpka jak rozgryziona pestka."

_niemal identyczne_

czy mogłabyś pdać tytuły wierszy - bardzo jestem ciekawa;
oczywiście przerabiałam Poświatowską od a do z -
- jej wiersze, biografie, pamiętniki, listy, ale to było
kilka lat temu, więc ciekawi mnie czy aż tak we mnie
pozostała czy to przypadek
23-09-2004 22:22 Anna pa,pa [Link do komentarza]
gdzie poświatowska? czy to nie oczywiste?
są tu fragmenty niemal identyczne, jak z jej wierszy np:
"dotykasz tu i tu"
"mówisz, że jestem cierpka jak rozgryziona pestka."

a oprócz tego : nie trik, coś innego, nie słowo trik.
:)
23-09-2004 21:13 madame-from-shadow [Link do komentarza]
Ściany nie są w stanie udźwignąć pokładanego w nich zaufania. Kiedy ich biel jest już tak biała, jak biała jest twarz, z której skradziono emocje nie mają siły, by filtrować nasze słodkie tajemnice. Przez szpary w ustroju wydziela się jad. Jad, który wszystko rozpuszcza, bowiem wytwarza się w wyniku symbiozy zawiści i bezinteresownej zazdrości. Wysysają z nas radość, by napchać nią godziny swego nędznego bytu, swej świadomej wegetacji. Niby się uśmiechają, gdy mijają nas na wąskich klatkach schodowych, niby zaproszą czasami na brydża. Jednak po ich dywanach pełzają niejasności. Nie ma w nich wiary w czystość przeszłosci. Nie ma w nich istnienia. Zapatrujemy sie w siebię tylko nazwzajem. Oklejona tapetami klatka powstrzymuje ekspansję namiętności. To dobrze. Czyż bowiem zrozumie Boga, kto ni razu nie badał istnienia?
23-09-2004 03:24 niemoc [Link do komentarza]
z tego co wiem, nie ma przymusu,
i nikt niczyich wierszy nie musi czytać,
ale za konstatację - dzięki :)

a tak w szczególe, to w którym miejscu
duch Poświatowskiej, bo ciekawość mnie zżera, hę?
20-09-2004 19:35 Anna pa,pa [Link do komentarza]
widać, że musisz czytać Poświatowską. a warto ją czytać :).
19-09-2004 21:29 madame-from-shadow [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s