literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Sitowie
Statki parowe zatonęły w rzecze, zielone wiry, prądy szalone
tańczyły wokół - tonących sukienek. W przemoczonych
płaszczach spadaliśmy w zieleń ocierając o śliskie ramiona

tataraku, wciągała nas przestrzeń pełna kruchych muszli,
rybich szkieletów, mielonego szlamu. Dach rzeki falował
nad naszymi głowami, szelest wioseł, błysk światła,

małże i jesiotry pomiędzy palcami. Spadaliśmy niemi,
a statki parowe tonęły wraz z nami. Rzeka była wstążką
we włosach dziewczyny. We włosach sitowia miękło płótno ciała.
Opublikowany: 09-12-2004 23:09 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (2)
"I jak cię tu Anno nie lubić? :)"

no, nie można :)

dzięki za śliczny komentarz, a wracając do sukienek,
to napisały się zupełnie bezwiednie, jako rekwizyt
niezbędny podczas budowania wiersza :) czy Ty w zbiorze
słów, którymi się posługujesz nie posiadasz takich,
które cisną się na usta co i rusz, są niejako atrybutem,
znakiem rozpoznawczym Twojej osoby?
(z pewnością posiadasz :)

serdecznie
18-12-2004 13:05 Anna pa,pa [Link do komentarza]
No i mamy następny, "sukienkowy" wiersz Anny :) W każdym z nich ten atrybut nadaje wierszowi lekkości, powabności, transparencji i czegoś takiego, co za sprawą sukienek nie jest ogólnie dostępne dla ogólnego oglądu. Sukienka skrywająca tajemnicę pobudza fantazję, rozbudza emocje, nadaje klimatu. A klimat w tym wierszu tworzony jest przez uwolnione receptory, które zarejestrowały bodźce dzieciństwa, nie obarczonego jeszcze medialnym zgiełkiem i ograniczającą wrażliwośc wspólczesnych dzieci nachalną propozycją patrzenia na świat, uniemożliwiającą im jakąkolwiek refleksję. Dlatego takich wierszy jak ten, w przyszłości będzie dużo mniej, albo nawet nie będzie ich wcale. Bo któreż z tych dzieci, kiedyś przypomni sobie, że "jego ciało, jak płótno wstążki we wlosach dziewczyny, miękło we włosach sitowia". I jak cię tu Anno nie lubić? :)

Pozdrawiam cię ciepło
10-12-2004 10:37 abacus [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0048 s