literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Szpital św.Zofii
Pielęgniarka wiruje wokół łóżka niczym płatek śniegu,
delikatnie dotyka M. Wszystkie białe fartuchy dotykają szczelin
oraz miejsc tajemnych M, chociaż żaden z nich jej nie kocha

Twarz lekarza pochyla się nad ciałem, jego ręce wprost ze składnicy
światła nakłuwają, rozcinają, zadają ranę M, chociaż nie ma w nich
nienawiści

Jest oczekiwanie. Aż pękną ściany, aż skóra westchnie
i rozejdzie się w szwach, aż puszczą włókna ścięgien, sploty mięśni
i krzyk na szerokość ust zapowie - przebiśnieg, groszek pachnący,
niezapominajkę, tę łąkę, którą biały fartuch oceni w skali Apgar
Opublikowany: 25-09-2007 12:28 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (18)
no tak, to dla warszawiaków całkiem czytelne:). ale teraz, po Twoim wyjaśnieniu, dla reszty - też.

lepiej, lepiej bez tego ostatniego M. (co za dużo, to niezdrowo, to dotyczy tez poezji)

i nawet rytmicznie lepiej
26-09-2007 10:05 anovi [Link do komentarza]
Jestem kobietą...
26-09-2007 10:04 Brzuszek [Link do komentarza]
abacusie - nie widzę w tym wierszu reportażu, widzę opowieść
o tym, że nie każdy dotyk miejsc najczulszych posiada znamiona miłości,
bywa, że jest jedynie spełnieniem obowiązku; tak jak nie każda ręka zadająca ból
należy do oprawcy, czasami jest ręką - wybawcy;
o tym, że wszystko, całe życie jest czekaniem na cud,
liczenie M, to zwykłe czepialstwo, imho


Jaki jest koń, każdy widzi. Ale konie są różne i każdy może widzieć innego, ale konia. Myślę Anno, że niepotrzebnie poddałas w watpliwość moje możliwości interpretacyjne dotyczące akurat tego wiersza, bo jest bardzo czytelny i nawet ja, abacus, nie miałem trudności z odczytaniem jego przesłania. Po drugie, możesz mi wierzyć, lub nie, nie policzyłem (chciaż abacus ze mnie) ani razu twoich emek. Zrobiłem to dopiero teraz. W pierwotnej wersji było ich cztery. Nie widzę zwykłego czepialstwa w stwierdzeniu, że użycie jakiegoś formalnego zabiegu w wierszu, nadaje mu - w odczuciu odbiorcy - taki a nie inny charakter. Przecież nie napisałem, że to źle, że wiersz ma reportażowy charakter. Niech sobie, według abacusa ma, a według autora nie ma. Przeczytałem sobie twoją wersję pozbawioną eMek i muszę powiedzieć, że bardziej mi się podoba. W skali Apgar 10 punktów :-) Ciekawie splątanie ambiwalentnych ścieżek odczuć rodzącej kobiety. A niech nawet będzie, że M. :-) Jakie to w końcu ma znaczenie wobec zagadki życia, któremu daje poczatek.

pozdrawiam
26-09-2007 09:30 abacus [Link do komentarza]
askier1 - dzięki za zaufanie dla odautorskich intencji

nitejr - naprawdę, tylko liczba M, ewentualnie kolor fartucha zatrzymuje przy tym tekście?

abacusie - nie widzę w tym wierszu reportażu, widzę opowieść
o tym, że nie każdy dotyk miejsc najczulszych posiada znamiona miłości,
bywa, że jest jedynie spełnieniem obowiązku; tak jak nie każda ręka zadająca ból
należy do oprawcy, czasami jest ręką - wybawcy;
o tym, że wszystko, całe życie jest czekaniem na cud,
liczenie M, to zwykłe czepialstwo, imho

anovi - tytuł prozaiczny? czyjawiem!
"klinika położnicza" brzmiałoby przytulniej?
a szpital św. Zofii, to najbardziej popularny szpital do rodzenia dzieci w Wawie :)

wre - nie ma dla mnie znaczenia wielkość a/A
ma znaczenie, że załączasz swoje uwagi :)

brzuszku pistacjowy, a Ty jesteś pielęgniarką czy położną?
25-09-2007 23:17 Anna pa,pa [Link do komentarza]
abacus, uwzględniając Twoje sugestie co do M, oraz brzuszka przekolorowanie
skorygowałam wiersz:

Szpital Św. Zofii
--------------------------

Pielęgniarka wiruje wokół łóżka niczym listek mięty,
delikatnie dotyka. Wszystkie zielone uniformy dotykają szczelin
oraz miejsc tajemnych, chociaż żaden z nich nie kocha pacjentki

Twarz lekarza pochyla się nad ciałem, jego ręce wprost ze składnicy
światła nakłuwają, rozcinają, zadają ranę, chociaż nie ma w nich
nienawiści

Jest oczekiwanie. Aż pękną ściany, aż skóra westchnie
i rozejdzie się w szwach, aż puszczą włókna ścięgien, sploty mięśni
i krzyk na szerokość ust zapowie - przebiśnieg, groszek pachnący,
niezapominajkę, tę łąkę, którą zielony uniform oceni w skali Apgar

--
well
25-09-2007 23:01 Anna pa,pa [Link do komentarza]
A mnie się to [em] czyta tak jakoś szczególnie, z akcentem. M jest pępkiem świata, ten jeden raz staje się centrum i wszyscy zgodnie o to centrum zabiegają. Nic poza, wszystko w M, a potem na jej łące. A tak w ogóle to piekny.
25-09-2007 19:20 askier1 [Link do komentarza]
Wiersz bardzo mi się podoba. Moim zdaniem wystarczyłoby jedno M - chyba najlepiej właśnie to drugie.

Pozdrawiam
25-09-2007 18:47 nitjer [Link do komentarza]
piękny.

9 pkt dla mnie, rzeczywiście, ostatnie M mogłoby odpaść, wówczas zostaje zachowana pewna harmonia, dwa M w pierwszej,
jedno w drugiej i zadne w trzeciej:)

zastanawiam sie nad prozaicznościa tytulu czy chodzi tylko o szpital św.Zofii, czy to ma jakies konotacje glebsze
(św. Zofia?)
25-09-2007 18:35 anovi [Link do komentarza]
heh abacus:) zapisalam go bez M, i faktycznie nawet bez tej literki peelka jest konkretna osoba...odszczekuje, ze nie miales racji i bajke tez przy okazji ...hał hał:P
chociaz ja wole z 'M' jednak:)
25-09-2007 16:28 wre... [Link do komentarza]
*Anna pa,pa
przepraszam, jakos odruchowo, niki pisze z malej litery (heh bo wlasciwie wszystko pisze z malej:P), a że najczesciej z Anien;P, pisalam do ann13 to jeszcze 'a' mi umknelo ale słowa skierowane były na pewno do Ciebie:)...
25-09-2007 16:17 wre... [Link do komentarza]
Emki nadają wierszowi reportażowy charakter. Bez nich, każda litera alfabetu, równie dobrze znajdzie w tym wierszu coś dla siebie. Niekoniecznie musi mieć świadomość, ze to akurat o M chodzi. Chyba, że chodzi o podkreślenie, że chodzi o Matkę.


pzdr
25-09-2007 16:07 abacus [Link do komentarza]
:)
"Dwa odjęte punkty, to za te M, których rzeczywiście mogłoby nie być. Wtedy wiersz byłby bardziej uniwersalny, a nie opisujący konkretny fragment życia, konkretnej M., dajacej życie. Ale Anna lubi takie odimienne skróty w swoich wierszach. To ustawia je blisko niej i spraw jej dotyczących. Sugeruje dobrą znajomość podmiotu lirycznego, nadając wierszowi cech autetntycznego, osobistego przeżycia."

abacus:) ja protestuje przeciwko likwidacji wszystkich emek:P...zdecydowanie wole historie pojedynczej osoby niz ogolu, bo kazda jest inna...wiersz o wszystkich tak naprawde jest o nikim...jest nieprawdziwy...
ten, jest dla mnie wiarygodny tylko dlatego, ze anna, te oną nazwała...
mogę uwierzyc, ze gdzies tam, kiedys tam ta konkretna M. tak wlasnie przezyla to wydarzenie...
przez to, ze zostala nazwana, ani Twoj zarzut, ze porod zazwyczaj wyglada mniej milo:P, ani zarzut Brzuszka, ze teraz kroluje zielen, nie ujmują nic wierszowi...
ona akurat mogla trafic wlasnie na takich ludzi, i rodzic zanim zielen nastala;P...
bez 'M' mozna by ten wiersz w bajki wlozyc;P, bo jednak wiekszosc ma inne wspomnienia...

ann:)
jednego 'M' mi za duzo w pierwszej zwrotce...ale szkoda mi tego drugiego...
heh ja tak bym ją widziala...

Pielęgniarka wiruje wokół łóżka niczym płatek śniegu.
Wszystkie białe fartuchy delikatnie* dotykają szczelin
oraz miejsc tajemnych M, chociaż żaden z nich jej nie kocha

:)
25-09-2007 15:51 wre... [Link do komentarza]
wrażenia wywołał konkretny fakt
bez tego nie byłoby wiersza
25-09-2007 15:08 Brzuszek [Link do komentarza]
nie będę się czepiała
ale biały fartuch został odhumanizowany
i przez to jest biało, sterylnie i zimno
jak w kostnicy
25-09-2007 15:05 Brzuszek [Link do komentarza]
8 w skali Apgar

Dwa odjęte punkty, to za te M, których rzeczywiście mogłoby nie być. Wtedy wiersz byłby bardziej uniwersalny, a nie opisujący konkretny fragment życia, konkretnej M., dajacej życie. Ale Anna lubi takie odimienne skróty w swoich wierszach. To ustawia je blisko niej i spraw jej dotyczących. Sugeruje dobrą znajomość podmiotu lirycznego, nadając wierszowi cech autetntycznego, osobistego przeżycia.

A swoją drogą, to szpital św. Zofii musi mieć dobry oddział położniczy, skoro peel tak sympatycznie wspomina pobyt w nim. Znam relacje zupełnie odmienne. Prawda jest jednak taka, że wszystko blaknie w obliczu tych przebiśniegów, niezapominajek, pachnącego groszku. Obraz jest relatywizowany, wybielany radością nowego życia, któremu dało się początek.

pozdrawiam
25-09-2007 15:02 abacus [Link do komentarza]
brzuszku, of.c. _tę_ łąkę

stereotypiczna biel w szpitalu była autorce potrzebna, bo powinna wywołać
w tzw. modelowym czytelniku skojarzenia - sterylności, czystości, światła.
cały personel medyczny w tekście miał za zadanie bielić się, gdyż jest ledwie tłem do wydarzeń :)

no i podstawowe pytanie, czy fakty istotniejsze są od wrażeń?

wre, znaczy za dużo M? bo też nad tym myślałam, ale jeśli usuwałabym to ostatnie :)
25-09-2007 14:51 Anna pa,pa [Link do komentarza]
stereotypom w wierszu mówię nie!
to była pielęgniarka czy położna?

mam na sobie zielony mundurek

tę łąkę czy tą łąkę?
25-09-2007 14:16 Brzuszek [Link do komentarza]
podoba mi się cały:)...

a teraz o tym co w nim najmniej mi sie spodobalo:P...

po pierwszym czytaniu pomyslalam, że drugie 'M' zbędne, bo przeciez ja juz wiem o kim to...
po drugim jednak, ze to drugie M w sasiedztwie 'zaden z nich jej nie kocha' podoba mi sie, czyni ja bardziej realna, nie jest bezimienna 'oną':P...
wiec pomyslalam, ze moze mozna byloby pozbyc sie pierwszego 'M' :P...
ale wowczas ten dotyk caly byloby lepiej zlikwidowac, łącznie z tym M, bo bez tego 'M faktycznie juz nie jest taki sam...
ale, ze pielegniarka tez nosi bialy fartuch, wiec moze mozna by ten dotyk przeniesc gdzies po ..."wszystkie białe fartuchy"...a ona niech tylko wiruje:P...

:)
25-09-2007 14:08 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0082 s