literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
sierpniowe duchy letnie omamy
lubię się z tobą całować
w pokojach wypełnionych obcym zapachem
zdejmować bluzkę
i rzucać ją niedbale
na fotel na którym pół godziny temu
wylegiwał się pies
Lermontowa

zauważyłeś że gęsi mi się skóra
kiedy muskasz moje stopy
wargami
i kiedy przebarwiasz czerwień ust w róż

lubię obserwować
bezwzajemne spojrzenia Rudolfa Valentino
gdy nieskrępowany naszą obecnością
wciąż niemo
tuli azalie

--

wrzesień 2001
Opublikowany: 24-04-2009 20:09 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (11)
a! dzięki za uwagę!
26-04-2009 21:40 Anna pa,pa [Link do komentarza]
urok starychwłasnych wierszy polega na ich niedoskonałości, naiwności, banalności, ocieraniu o kicz, kiedy czytam je z perspektywy czasu - rozczulają mnie. wybaczcie, ale są niepoprawialne :)
26-04-2009 21:40 Anna pa,pa [Link do komentarza]
mi się tez podoba, tylko kolejność w drugiej zwrotce nie pasuje, bo intensywność wzmaga kolor, a nie go odbarwia, czy rozjaśnia
26-04-2009 10:49 ann13 [Link do komentarza]
mnie sie podoba ten wiersz, a szczegolnie pies Lermontowa i Rudolf Valentino...
jakbym ogladala czarno bialy niemy film...
a, i tytul mi sie podoba...

a co do uwag, to przy pierwszym czytaniu pomyslalm, ze brakuje 'nawet', na poczatku drugiego wersu, bo wyglada jakby poza takimi pokojami nie lubila sie calowac...
chociaz do wizji z czarno bialym filmem, lepiej bez tego 'nawet'...

:)
25-04-2009 22:35 wre... [Link do komentarza]
To jest - zdaje się - do intensywnego odkiczania. Gdyby to był mój odzysk z archiwum, to taka, jaka jestem dziś:
- środek wywaliłabym bez prawa powrotu; znaczy, banicja bez litości;P
- pierwszą i trzecią trochę strzygłabym, a trochę negocjowała o zmianę w zaktualizowanych dopełnieniach
- pracę zaczęłabym od zdecydowanego ciachnięcia tu:

lubię się z tobą całować
w pokojach wypełnionych obcym zapachem
zdejmować bluzkę
i rzucać ją niedbale


lubię się z tobą całować
w pokojach wypełnionych obcym zapachem
zdejmować bluzkę
i rzucać ją


---
No ale - jasne - nie jest mój, więc nie zrobię ani jednego z tych wyobrażonych ruchów;)
--
dobrego, Anna
25-04-2009 13:19 .zgrizzly [Link do komentarza]
przyjmuję z pokorą, że Rudolf jest be, ale nic więcej zrobić nie mogę, poza przyjęciem do wiadomości niepodobactwa,
gdybym istotnie chciała uwzględnić wszelkie czytelnicze uwagi - już teraz musiałabym usunąć z tekstu
i psa i bogu ducha winnego - Rudolfa

pozdra
25-04-2009 10:05 Anna pa,pa [Link do komentarza]
przez uchylone okna wpada ciemny granat
Ale odbezpieczony czy nie?

Ten Rudolf Valentino mi się tutaj nie podoba. Zanim się pojawił dobrze się czytało.
25-04-2009 09:27 dziwadlo [Link do komentarza]
ależ intencje wiersza są lekkie miłe i przyjemne: sierpień pokój noc przez uchylone okna wpada
ciemny granat i powietrze przesycone kwiatami rozpinasz koszulę i jednocześnie zdajesz sobie sprawę
że w pokoju nie jesteś sam że tysiące postaci z książek na półkach z kaset z filmami - krząta się tuż wokół
dotykają guziczków Twojej koszuli wygładzają fałdki prześcieradła na łóżku zachwycają się azaliami w doniczkach
zasypiają w fotelach

to naiwny letni wierszyk, niesmaczności tutaj brak, naprawdę

niedziela dopiero jutro! ale dzisiaj zapowiada się cudna sobota :)

Olech, dzięki :)
25-04-2009 09:20 Anna pa,pa [Link do komentarza]
dodam, o tym psie niezależnie od zabawy

nie jest to ładne.
25-04-2009 00:19 koktail [Link do komentarza]
Wszedłem łakomy.

wiersz 2001to nie to samo
co stare wino może
w japońskiej pornografi
nawet gdy Valentino
ma urozmaicać.

(ten owłosiony fotel jest napradę niezmaczny przed kochaniem i po)

szeczere życzenia miłej niedzieli.
24-04-2009 23:50 koktail [Link do komentarza]
jak zwykle jest copoczytć dawno VCię tu nie czytałem
24-04-2009 22:20 olech [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0044 s