literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Rozstanie
A. postanawia umrzeć, robak który zalągł się
w jej brzuchu tęskni za domem, wilgotnym dołem
A. rozbiera się przed lustrem, lubi patrzeć
na wystające kości biodrowe, dwie ostre muszelki

wkłada piżamę, pod nią ukrywa plantacje bawełny,
biały len skóry, w łóżku starannie układa: ręce,
nogi, oczy i usta, nikomu nie mówi żegnaj

dla B. łóżko jest ciepłym kokonem, kołyską dwojga,
miejscem do rozszerzania nóg, nie pozwala by noc
wsunęła szyję pod kołdrę, dotknęła: lnu skóry, rąk i ust

nad ranem panna śmierć rozkrusza ciało A.
dwie ostre muszelki rozpadają się na kawałki,
B. nie ma pewności, czy wystarczy ślina by je posklejać
Opublikowany: 11-01-2010 10:24 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (35)
bzd - odpisuję po latach, ale muszę powiedzieć, że skojarzenie z Osiecką jest bardzo dopingujące i motywujące. a kokaina Nosowskiej też jest ok, pod moim wierszem. zielone, kocie. chropowate i śliskie. pozdrawiam rok później!
22-07-2011 15:18 Anna pa,pa [Link do komentarza]
anno,

komentarz do ogolu twojej tworczosci, nie do tego konkretnego wiersza:)

zastanawialam sie czasem z czym mi sie kojarza twoje teksty
i dzisiaj przy piosence "kokaina" wykonywanej przez nosowska, skojarzylam
ze kojarza mi sie z osiecka:) sa takie zielone i kocie:)
12-07-2010 12:41 bzd [Link do komentarza]
yhm, rozumiem. u mnie jakoś pretensje i wyrzuty stopniały całkiem w takich sytuacjach; może zwyczajnie coraz mniejszą wagę przykładam do człowieka-ciała, nie w sensie odrzucania materialności czy pomniejszania jej znaczenia dla życia, rzecz jasna, a raczej w sensie nieszukania w samym ciele i/lub wyłącznie w ciele źródeł życia, nie wiem; zresztą, niezależnie od rodzaju metafizyki, jaka może sprzyjać nieuwznioślaniu ciała czy niemyśleniu o nim jako bezwzględnej konieczności, zechciej, Anna, spojrzeć, proszę jak dzieje się z rzeczywistą, a tym bardziej nieprzemijającą bliskością: gotowa przetrwać ze względu na ciało czy raczej pomimo niego, na przekór możliwym niepięknom, słabościom, chorobom i/lub nawet na przekór nieobecności ciała, zarówno przejściowej, jak i ostatecznej?
13-01-2010 12:53 .zgrizzly [Link do komentarza]
zgriz - zawsze mam pretensje do siebie, wyrzuty, kiedy ciało zmarłego postrzegam w kategorii przedmiotu,
w zasadzie mam małe doświadczenie (teściowa, bacia), ale dla mnie to było uderzające uczucie
ta zmiana optyki, postrzegania ciała: bliski człowiek ---> obca rzecz
13-01-2010 12:17 Anna pa,pa [Link do komentarza]
łóżko to miejsce, w który tańczy Eros i Tanatos, miłość w objęciach śmierci, A. przytulona do B., w łóżku się umiera, w łóżku budzi się życie

podobno jest pięć faz przeżywania śmierci: zaprzeczenie i izolacja, złość/bunt, targowanie się, depresja, pogodzenie się
A. znajduje się w ostatniej fazie - jest gotowa, pogodzona,
czy pannę ś. można obłaskawić?
ale z pewnością można próbować, A. próbuje

w naszej kulturze umieranie to temat tabu (dawno wyszły z użycia specjalistyczne poradniki - ars bene moriendi) -- dla B.
też tabu, B. w najmniejszym stopniu nie jest przygotowany na odejście kobiety, z którą sypia/kocha. więc próbuje zaklęć
(nie wpuści nocy do łóżka), zastanawia się - czy wystarczy ślina - taka naiwność tych, którym umierają bliscy, rozpaczliwość,
s.o.s wysłane na adres Losu

w umieraniu jest się chyba jeszcze bardziej samotnym niż w życiu, ale to osamotnienie wydaje się naturalne, A. odcina się
od świata, nawet nie mówi żegnaj

czy powinniśmy przygotować się do śmierci, czy powinniśmy czytać instrukcje obchodzenia z umierającymi bliskimi?
wcale nie oczekuję odpowiedzi
czasami piszę wiersz

bosonoga, wiola, .zgrizzly - zasyłam serdeczności
13-01-2010 12:09 Anna pa,pa [Link do komentarza]
zimno wokół wiersza ,pomimo ciepłego kokonu
12-01-2010 23:03 bosanoga [Link do komentarza]
wygląda na to Anna pa pa , że ja potraktowałam wiersz śmiertelnie poważnie :):(

hm.... i powiem za Zgrr , intrygujące są ścieżki myśli przy jednym lustrze:D

nie lubię chyba wierszy o śmierci, przestaję być obiektywna w ocenie ( na swoją miarę oczywiście ) czy jakoś tak mi się przy nich dzieje. Emocje czy cóś :)
12-01-2010 20:49 wiola [Link do komentarza]
Intrygujące, jak rzeczywiście rozmaicie mogą iść myśli przy jednym lustrze:D
Nie dostrzegam reizacji, ech. Prędzej żywotność na przekór niej: plantacje, len, muszelki, które są tylko częścią krajobrazu, może odbierają ludzkie, ale wg mnie w ogóle nie pozbawiają uporu wegetacji - wprawdzie stopniowa depersonalizacja, ale nie tożsama z urzeczowieniem, bardziej z roślinnieniem, mięczakowieniem itp. tymi tropami. Trochę tak, jak pęknięcie skorupy małża nie staje się końcem życia w ogóle, a jedynie końcem pojedynczego. Kiedy muszelka przestaje chronić, zostaje bezbronność w wydaniu na pastwę świata, który rozłoży, przetworzy, strawi teraz łatwiej niż kiedy pancerzyki były całe, nienaruszone. Brak pewności, czy wystarczy ślina, przy mnie znaczyło prędzej: "jest we mnie absurdalne/irracjonalne pytanie, czy nie mogłabyś ożyć i stać się jak wcześniej" niż np. "posklejam cię jak roztrzaskany dzbanek". Lub może być też inaczej jeszcze: muszelki jako ozdoby, ukrywane pod piżamą, jako trochę obłąkana kokieteria przyrody, która stopniowo gubi myśl. I wtedy wchodzi się na inne kłącze tej bajki: śmierć w powiązaniu z erosem, ale tutaj (gdy ja patrzę, rzecz jasna, a nie w ogóle) raczej byłby bliżej seksu, dziwnego panieńskiego seksu, który nie rozdziewicza, choć jest tak brutalny, że rozkawałkowuje, niszczy: noc nie dotyka, chociaż zabija.

p.s. Zwłoki kogoś bliskiego mnie również pokazały się jak przedmiot. Obcy. Nie miałam myśli o żywym, a raczej o tym, że żywe jest nie wiadomo gdzie, a tutaj leży lalka wykonana w celach rytualnych - jako symbol, zastępnik żywego - surrealnie konieczny rekwizyt do obrzędu. Do pogrzebu.
12-01-2010 12:48 .zgrizzly [Link do komentarza]
zapomn - maska jest całkiem ok, chociaż daleko jej do klasy kapelusika A.H. http://www.hepburn.low-desert.org/2/76.jpg :)

brzuszek - tak, coś jest na rzeczy, thx :)

mosad - Ty w wierszach zamykasz reportaże, filmy dla chłopców, a ja nie.
12-01-2010 11:30 Anna pa,pa [Link do komentarza]
nie widze tego jakos
moze mam problemy z wzrokiem
12-01-2010 03:15 mosad666 [Link do komentarza]
erotyczna śmierć
12-01-2010 00:01 Brzuszek [Link do komentarza]
a ja (na marginesie) kończę klejenie i malowanie maski kruka na bal przebierańców. będzie mniej więcej taka:
http://www.bearclawgallery.com/Gifts.aspx?GiftID=65
nie omiesdzkam napomknąć, że - zdaniem Krzysia - jego maska będzie ładniejsza. :D
11-01-2010 22:44 zapomin [Link do komentarza]
ależ, ależ! dla mnie jako autorki, ważne są czytelnicze odbiory, skojarzenia, uwagi, marudzenia i przeredagowania
i zawsze ciekawi mnie - moja reakcja. i to na ile jestem pewna swojego wiersza, ile będe skłonna w nim zmienić,
usunąć, poprawić, a których fraz nie dam tknąć - choćby argumenty świata przemawiały przeciwko nim, bo
czytelnik ze swoim uważkami pozwala obejrzeć własny tekst z całkiem niespodziewanej perspetywy,
tak se gadam, na marginesie, bo akurat film się skończył z Hepburn, fajne kapelusze nosiła!

:)
11-01-2010 22:34 Anna pa,pa [Link do komentarza]
to tylko mój odbiór, tylko jedna z wielu możliwosci odbioru.
11-01-2010 22:18 zapomin [Link do komentarza]
askier - no fakt, tam też są wyliczanki :) a teraz na kanale Ale Kino jest film z Audrey Hepburn, starszą siostrą Amelki!

bzd - mnie 'cały liryzm' odebrała dosadność Łukasza z kategorii żywych istot przechodzi do kategorii martwych przdmiotów, staje się rzeczą, jak koszula, jak części odkurzacza!!

zapomin - nie wiem jakie masz doświadczenia, ale mnie zaskoczyło, kiedy ciało zmarłej (bliskiej) osoby - nagle
zaczęłam postrzegać jako przedmiot. obcy.

:(
11-01-2010 21:45 Anna pa,pa [Link do komentarza]
nie wiem czy nachalna chyba nie
ale takie przedstawienie odbiera dla mnie czesc liryzmu
11-01-2010 15:47 bzd [Link do komentarza]
w żadnym razie nie nachalna wg mnie - to właśnie podkreśla pogodzenie się A. z tym, że z kategorii żywych istot przechodzi do kategorii martwych przdmiotów, staje się rzeczą, jak koszula, jak części odkurzacza, które przecież się układa.
11-01-2010 15:42 zapomin [Link do komentarza]
Wiesz. Anno pa, pa - kiedy czytam niektóre twoje wiersze, to wraca do mnie wstęp do "Amelii", sam film - jak film, ale wejście ma właśnie takie twoje i bardzo je lubię.
11-01-2010 15:42 askier1 [Link do komentarza]
wiola - założeniem wiersza było nie brzmieć 'śmiertelnie poważnie'
np. pierwotny zapis I zwrotki wyglądał następująco:

A. rozbiera się przed lustrem, ostatni raz patrzy
na wystające kości biodrowe, dwie ostre muszelki


jednakże czy "ostatni raz" nie brzmi zbyt dosłownie, łzawie i dotrumiennie?
ano brzmi

A. jest pogodzona ze śmiercią, to _ona_ postanowiła umrzeć, ona wyznaczyła deadline
dlatego (nadal) pozwala sobie na lubienie chudych kostek biodrowych, dlatego starannie układa białe ciało w pościeli,
przygotowuje się (mentalna eutanazja?)

bzd - wyliczanka? ale nie nachalna?
11-01-2010 15:38 Anna pa,pa [Link do komentarza]
całkiem możliwe, że gustu bzd , całkiem możliwe :)
11-01-2010 14:58 wiola [Link do komentarza]
widzisz wiola
kwestia gustu wszystko:)
11-01-2010 14:54 bzd [Link do komentarza]
bzd, mnie akurat to wyliczanie nie przeszkadza wcale:)
11-01-2010 14:53 wiola [Link do komentarza]
no w kazdym razie mnie chodzi o forme jesli juz

o to wyliczanie
a zrobila to
b zrobila to
a to
b to

wiem ze to celowe ale brzmi jak zadanie matematyczne;p
11-01-2010 14:52 bzd [Link do komentarza]
być może jednak, jest to moje dzisiejsze subiektywne wrażenie i mylne. Nie wiem.
11-01-2010 14:51 wiola [Link do komentarza]
wyczuwam w tym wierszu kokieterię, celową grę z czytelnikiem, może gdyby był to tekst o miłości to w ogóle bym tego nie zauważyła, zresztą pewnie byłabym zachwycona ale kiedy sednem tekstu jest śmierć, mnie to drażni. Oczekiwałabym większej ascezy dla tekstu. Muszelki, lubienie ich ? w obliczu śmierci?
biała skóra okay ale biały len skóry ? już nie bardzo ...plantacje bawełny ? rozpadanie się ostrych muszelek? Nie wyobrażam sobie. Anna mnie się Twoje teksty w większości podobają , są soczyste, obrazowe i sprawne językowo. Spytałaś więc odpowiadam, ten tekst mnie drażni ale obojętnie koło niego przejść się nie da:)
11-01-2010 14:49 wiola [Link do komentarza]
jest wiersz, dla mnie ekstra, muszę parę razy poczytać z racji merytorycznych:)
11-01-2010 14:41 blondynka8 [Link do komentarza]
formę? ale, że co?
11-01-2010 14:15 Anna pa,pa [Link do komentarza]
a z tym drazni
to sadze ze chodzi o forme a nie o tresc
11-01-2010 13:42 bzd [Link do komentarza]
drażni i wnerwia - to dobrze dla wiersza, bo nie zostawia czytelnika w cieplym kiślu, tylko szturcha

ale dla mnie jako autorki, info o "drażni" i "wnerwia" jest sygnałem do zastanowienia,
czy aby wszystko we wierszu tańczy i gra?
może to kwestia śmierci? która nachalnie włazi peelom do łóżka?
ale przecież łóżko może pełnić funkcję mar, albo być trampoliną nowego życia,
a może B. jest zbyt naiwny, a A. nazbyt konkretna, zdecydowana?

w każdym razie pozdrawiam

askier1, strunab, zapomin - thx
11-01-2010 13:40 Anna pa,pa [Link do komentarza]
noooo
i to jest wiersz

szczegolnie podoba mi sie zakonczenie

nie ma pewności, czy wystarczy ślina by je posklejać
11-01-2010 13:22 bzd [Link do komentarza]
a ja za wiolą- bardzo dobry wiersz ale jest w nim coś co wnerwia, jakby nieco kuł w ślepia za każdym razem gdy się go czyta, co nie zmienia faktu że to "dobry" kawałek wiersza :)
11-01-2010 12:49 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
sprawny tekst, który wyraźnie wyróżnia się na tle innych ale jednak mnie jakoś po swojemu drażni. Cały czas zastanawiam się czemu. Tak czy inaczej bardzo interesujący wiersz.
11-01-2010 12:28 wiola [Link do komentarza]
Piękne.
11-01-2010 11:04 askier1 [Link do komentarza]
Tak. Jak niżej - ZA.Pozdrawiam.
11-01-2010 10:46 strunab [Link do komentarza]
Przejmujące i liryczne. Co tu gadać więcej - bardzo dobry tekst. Stopniowa reizacja i rozpad A pokazane mistrzowsko.
11-01-2010 10:27 zapomin [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0116 s