literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Dla A.
Przedział. Dziewczyna naprzeciwko nosi wielkie słoneczne okulary, odbijam się w nich cała
- mam kasztanowe włosy chociaż w rzeczywistości moje włosy są koloru spalonej słońcem trawy.
Za oknem trawa jest zielona, podobnie topole wzdłuż nasypu i niebo. Dziewczyna ma sukienkę
w kwiaty, wczoraj rosły przed domem. W ręku nadgryzione jabłko, wokół pestki uwija się robaczek.

Ziewa. Jej drobne zęby są białe jak muszelki z Taviry. Ziewając próbuje połknąć
mijający dzień. I szpaler topoli wzdłuż nasypu. I zielone niebo. Sen zsuwa się
po rzęsach. Grzęźnie pod powiekami.

Lokomotywa pędzi w słońcu. Łebki kwiatów na sukience poruszają się. Pachną lipcem.
Nadgryzione jabłko też pachnie. Nagrzanym ciałem lokomotywy. Sny dziewczyny
to mydlane bańki. Dotykam ich palcem. Pękając robią PYK.

Dziewczyna naprzeciwko nosi wielkie słoneczne okulary. Kiedy je zdejmuje dwie brązowe
pszczoły patrzą na drzewa wzdłuż nasypu. Jutro włoży sukienkę w topole. I w zielone niebo.
Dzisiaj, tuż przy pestce wierci się robaczek.
Opublikowany: 19-07-2018 22:38 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (11)
bolekwspaniały - co do formy i stylu, najlepiej mieć własny, nawet kulawy, ale własny :)
co do czytania poezji, warto, dużo i innych. uznanych i mniej uznanych także. czytając teksty obcych "wyrabiasz się językowo", nabierasz językowego obycia. dzięki za uwagę :)

Biedronko, dziękuję.
23-07-2018 18:16 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Czyta się przyjemnie, wers za wersem wciąga, można sobie wyobrazić :)
Przede wszystkim oryginalne i z pomysłem.
Mi się podoba taka forma.
23-07-2018 12:17 biedronka1987 [Link do komentarza]
fajnie piszesz, nie czytam dużo poezji i pierwszy raz spotkałem się z taką formą. może kiedyś spróbuje napisać coś w tym stylu ale narazie nosi mnie gdzie indziej
pozdrawiam
22-07-2018 04:38 bolekwspanialy [Link do komentarza]
Abacus - na obrzeżach poezji? że bardziej, reportaż, zapiski, proza? nie pierwszy raz taki zarzut :)

Anno bądź sprawiedliwa :-)

Wcześniej napisałem:
Reasumując moje doznania stwierdzam, że tekst jest bardzo dobry, chociaż - moim zdaniem - jego forma sytuuje go na obrzeżach poezji. Nie jest to oczywiście zarzut, a jedynie osobista konstatacja.

pozdrawiam
21-07-2018 10:29 abacus [Link do komentarza]
Gaja, dzięki. Będę się pilnować :)
Fajnie, że odnowiłaś konto, żeby dać znak. To zabrzmiało jak wsparcie :)
20-07-2018 22:18 Anna pa,pa [Link do komentarza]
aż musiałam odnowić konto, gdy przeczytałam te wiersze. Są dobre, bardzo dobre. Mamy podobne sądy, czy dany utwór reprezentuje lirykę, czy spodoba się czytelnikowi, a przede wszystkim dot. definicji poezji.
Anno, prosisz o uwagi. Te im. przysł. współczesne ( szczególnie), ich nagromadzenie -" Ziewając, próbuje połknąć mijający dzień" Pękając robią PYK" w pobliżu form czasownikowych wg mnie można spokojnie ograniczyć. Powodzenia :)
20-07-2018 21:21 gaja7 [Link do komentarza]
Bajdała
20-07-2018 20:32 Anna pa,pa [Link do komentarza]
..."skomentuję" tekstem:

świat zapłonął zmęczeniem dziewczynki która zbierała ze
spódniczki groszki. noc trzydziestego pierwszego grudnia
dwutysięcznego roku trwała od kiribati do zagniewanych
pierwszych minut stycznia w oczach dziewczynki która

zbierała ze spódniczki groszki. trzy lata wcześniej swoim
nadejściem wznieciła niepokój kiedy jeszcze grała orkiestra
serc a życie stroiło niespodzianki. wiele klepsydr wypełniło
mury i słowa. dojrzewał czas dziewczynki która zbierała ze
spódniczki groszki rumieniąc się miłością. jedną. drugą. zaś

nimi przejrzewał świat sędziwego spojrzenia klechdarza
zachwyconego dziewczynką która zbierała ze spódniczki groszki.

20-07-2018 20:24 Mithril [Link do komentarza]
Animus - dużo szczegółów? nie znasz kobiet :) _ograniczyłam się_ do kilku rekwizytów, które grają w każdej zwrotce, powtórzenia zaokrągląją tekst wg mnie, lubię to

Abacus - na obrzeżach poezji? że bardziej, reportaż, zapiski, proza? nie pierwszy raz taki zarzut :)
tylko że ja wyrosłam z nazywania, z nalepek, szufladkowania. tekst powinien się bronić jako obraz, historia, przekaz. a czy zakwalifikujemy go jako wiersz, opowiadanie, scenariusz - mniej istotne.
Jeśli to co piszę podoba się czytelnikowi - super, jeśli nie - silvuple, czekam na uwagi, zasyłam serdeczności :)
20-07-2018 20:23 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Dla A. i B. bardzo podobne w formie. Można powiedzieć, że oscyluje ona między reportażem a scenariuszem literackim. Sporo spostrzeżeń podanych w sposób pobudzających wyobraźnię. Czytając A. ,czułem się tak, jakbym jechał z podlirem w tym przedziale, kradnąc opisane wrażenia z podróży. Reasumując moje doznania stwierdzam, że tekst jest bardzo dobry, chociaż - moim zdaniem - jego forma sytuuje go na obrzeżach poezji. Nie jest to oczywiście zarzut, a jedynie osobista konstatacja.

pozdrawiam
20-07-2018 10:32 abacus [Link do komentarza]
Świetny motyw z odbiciem w okularach. Tyle szczegółów wychwyciłaś, opowiadasz jak prawdziwa kobieta, ze wszystkimi najmniejszymi szczegółami :).
20-07-2018 10:00 AnimusLumen [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0048 s