literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie Anna pa,pa
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Dla A. (drugi)
Kraków. Bar, w którym piję wodę z lodem za 8,50 jest
rodzajem ucha - wyostrza okoliczne dźwięki. Gołębie ględzą
we własnym narzeczu, siwy koń parska w chwili, gdy woźnica
zaczyna szczotkować jego zad. Dziewczyna gra na gitarze, cygan
na harmonii. Turkot kół turystycznych rowerów trójkołowych
- drażni. Facet obok zaciąga się dymem i kaszle, ktoś klaszcze,
dziecko płacze. Stukot końskich kopyt, klik-klak, ma coś
z tykania zegara, kobieta z impetem odstawia filiżankę.

Zewsząd bombardują mnie niemieckie wyrazy i angielskie słowa,
w tle - hejnał grany tylko na dwie strony świata, jakby trębacz
pracował na pół etatu. I znów podkowy o bruk.

A kiedy słońce nieco blednie, Adam na cokole ziewa, stare
tramwaje dzwonią potrącając anioły szwendające się wzdłuż plant,
i naprawdę, uwierz naprawdę słyszę korniki wijące gniazda
w futrynach okien na Wawelu, kurz z dzikim trzaskiem osiadający
na sarkofagu świętego Stanisława i szelest sukni Marii
zasypiającej na Ołtarzu. I skórę wiercąca się pod swetrem
dziewczyny proszącej o dwa złote.
Opublikowany: 23-07-2018 18:10 przez: Anna pa,pa
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (25)
abacusie, szkoda że poszedłeś sobie precz :( dzisiaj brak mi Ciebie szczególnie.
20-08-2018 23:58 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Z każdej dyskusji można się wycofać na dowolnym etapie, ale warto to zrobić z klasą. Walnięcie adwersarza w łeb oskarżeniem o stosowanie demagogii, z równoczesnym "Pa", jest komunikacyjnym foux pas w relacjach między ludźmi.

ze słabnącym zaangażowanie w spór

pozdrawiam
27-07-2018 12:51 abacus [Link do komentarza]
W kwestii sporu użycia „wyrazu/słowa” w moim tekście - nie mam nic więcej do powiedzenia poza tym co już napisałam: synonimy, które z powodzeniem zamiennie można używać w formie pisemnej. To są moje argumenty.

Na obecnym etapie rozmowy, czuję się niekomfortowo, wywierasz na mnie nacisk, presje, zmuszasz do dyskusji o czymś co nie jest problem, gdyż nie jest błędem ani językowy ani stylistyczny, tylko kwestią subiektywnej estetyki, czytelniczego podobactwa, na które nie mam wpływu. Poza tym stosujesz demagogię, której nie lubię.

Z całym szacunkiem dla Twojej osoby i zaangażowania w spór – wycofuję się. Pa.
27-07-2018 12:22 Anna pa,pa [Link do komentarza]
mam wrażenie, że nasza _rozmowa o tekście_ przerodziła się w akademicką dyskusję, a na tę brak mi cierpliwości i czasu, pozdrawiam weekendowo

To jest przykład typowego zakończenia dyskusji, w której adwersarz, prawdopodobnie z braku argumentów lub braku odwagi przyznania racji, odwraca się plecami, zabiera swoje zabawki i idzie się bawić do innej piaskownicy.
Anno, myślałem, że stać cię na więcej.

zasmucony
27-07-2018 10:33 abacus [Link do komentarza]
mam wrażenie, że nasza _rozmowa o tekście_ przerodziła się w akademicką dyskusję, a na tę brak mi cierpliwości i czasu, pozdrawiam weekendowo
27-07-2018 07:26 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Abacus, mówi się także "nie używaj brzydkich wyrazów" albo "a jaki znasz wyraz na b?" albo "proszę przyjąć wyrazy współczucia" :)


Jeśli chodzi o dwa pierwsze przykłady, to jest konflikt frazeologiczny, a w trzecim przykładzie nie ma synonimiczności między użytym w nim "wyrazem", a słowem.

pzdr
27-07-2018 00:12 abacus [Link do komentarza]
ann13, dzięki za głos (każda żywa skóra się wierci, nie tylko ta, którą zamieszkują "robaczki" :)

Mihril, niezmiennie pozdrawiam :)

Abacus, mówi się także "nie używaj brzydkich wyrazów" albo "a jaki znasz wyraz na b?" albo "proszę przyjąć wyrazy współczucia" :)
26-07-2018 23:36 Anna pa,pa [Link do komentarza]
...takie pogaduchy fajowe som ci one
26-07-2018 07:46 Mithril [Link do komentarza]
I nie zgadzam się z Twoim rozróżnieniem znaczeń „słowa”/ „wyraz”.

A z czego wynika ta twoja niezgoda, Anno? Masz jakieś udokumentowane podstawy swojego - moim zadaniem nieuzasadnionego - uporu? Uwaga, którą sformułowałem to nie jest K2 puryzmu, tylko podkreślenie oczywistej zasady języka polskiego, która też oczywiście, nie przekreśla sensu stwierdzenia, że wyraz i słowo to synonimy. Daję ci słowo, że tak jest, bo przecież nie daję ci wyrazu, że tak jest.

pzdr
25-07-2018 23:43 abacus [Link do komentarza]
wg mnie ta wiercąca się skóra jest najciekawsza z całego wiersza, lub „wiersza”, aczkolwiek jeśli użytkowniczka/ wyzyskiwaczka tej skóry żebrze o 2 PLN, to wywołuje u mnie ubogie skojarzenia, czyli z hodowlą nużeńców np., więc tak a propos wiercącej się skóry, korniki wijące gniazda, też fajne i jakby się z nią, zazębiają

a reszta to opis, taki tam sobie, może być ;)
25-07-2018 22:51 ann13 [Link do komentarza]
aha, a pod komentarzem u bolka, nie dał mi (sokaris) dopisać 2 zdań, czy tu grasuje bot-cenzor?


I nie zgadzam się z Twoim rozróżnieniem znaczeń „słowa”/ „wyraz”. Wg mnie, oba można śmiało stosować zamiennie w mowie i w piśmie, to zwyczajne synonimy. Nie ma czegoś tego jak prawidłowe ich użycie.

"Po pierwsze wyraz to zasadniczo tekst napisany, a słowo tekst mówiony" :) :) nie żartuj, a jeśli nie żarutjesz, to Twój puryzm językowy osiągał K2, i trudno będzie nam rozmawiać o fikołkach w poezji :)

"Nie byłoby zręcznie napisać po prostu: Zewsząd bombardują mnie niemieckie i angielskie słowa?"
uwielbiam Cię :) :) może byłoby zręczniej, ale wtedy zarzuciłbyś mi "zbyt zręczne prowadzenie tekstu" albo brak kamyczka, o który można się potknąć w wierszu :) a czyż takie kamyczki nie są perełkami :)
25-07-2018 22:37 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Abacusie, o ile trzaskający kurz jestem w stanie usunąć/poprawić, bo istotnie rozpaliłam się w tej dźwiękowej metaforyce do czerwoności ;) o tyle "bombardowania" nie dam ruszyć. „Bombardowanie” znaczeniowo, samo w sobie niesie agresje, ale w kontekście innych słów, zdań, całego wiersza - zostaje "zmiękczone" , pełni rolę metafory. Dajmy na luz, nie zakładajmy "getta słów" . Uważam, że można być bombardowanym dźwiękami i taka fraza wcale nie kontuje skojarzeń z atakiem/ostrzałem/wojną. Jesteśmy na grupie poetyckiej, a nie w redakcji gazety polskiej! Pozwólmy hasać naszej wyobraźni, co?

Peelka siedzi w knajpianym ogródku i nie jest w stanie skupić się na niczym innym tylko na okolicznych odgłosach, na hałasie, który ją otacza, zagarnia, absorbuje i podporządkowuje sobie. Nalot słów, kakofonia, natłok. Atak na peelkę dzwiękami! To wyostrza jej zmysły. Wyostrza wyobraźnię. I obraz Krakowa :0)
25-07-2018 22:24 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Komentarz przerywający ciąg komentarzy Anny :-)
25-07-2018 21:04 abacus [Link do komentarza]
Katolik, potraktuj ten tekst jako zapis chwili, takie mignięcie
25-07-2018 19:58 Anna pa,pa [Link do komentarza]
Mithril, posłuchaj, nie piszę na kolanie, bezmyślnie, bez zastanowienia, oczywiście mogę popełniać błędy, ale szanuję czytelnika, Ciebie :)
czytelniczy czas więc zamieszczam teksty przemyślane, (raczej) dopracowane, dlatego bronię każdej frazy.

Ale, ale! Dopiero teraz zwróciłam uwagę, że w tekście jest literówka!!!!!!!!!!!!!! Napisałam:
„I skórę wiercąca się pod swetrem dziewczyny proszącej o dwa złote”
wiercąca – bez ogonka!!!! Ach, te cholerne znaki diakrytyczne :(

Poprawnie zdanie powinno brzmieć: Słyszę …. „skórę wiercącą się pod swetrem dziewczyny proszącej o dwa złote”

Mea culpa.
25-07-2018 19:56 Anna pa,pa [Link do komentarza]
obrazowo chociaż pozostawia jakąś dziurę po przeczytaniu. Trochę jak strzęp z gazety.
Pozdrawiam
25-07-2018 13:07 KATolik [Link do komentarza]
Anno, dodatkowo - o czym zapomniałem napisać wcześniej - drażnią mnie w tym tekście bombardujące niemieckie wyrazy i angielskie słowa. Wprawdzie wyraz i słowo to synonimy, jednakże ich prawidłowe użycie domaga się odpowiedniego kontekstu, a ty takiego nie stworzyłaś. Po pierwsze wyraz to zasadniczo tekst napisany, a słowo tekst mówiony. Po drugie, niby dlaczego wyrazy są niemieckie, a słowa angielskie. Nie byłoby zręcznie napisać po prostu: Zewsząd bombardują mnie niemieckie i angielskie słowa? Pomijam już to, że bombardowanie jest określeniem agresywnym, przywołującym w pewnym kontekście pejoratywne skojarzenia. Ten wers o bombardowaniu - zupełnie niepotrzebnie - może sugerować czytelnikowi niechętne dla turystów nastawienie. Biorąc pod uwagę to co dzieje się w miastach turystycznych takich jak Barcelona, Rzym czy chociażby Kraków, trudno się czasami dziwić ich mieszkańcom, że odczuwają dyskomfort wynikający z natłoku odwiedzających. No, ale ty napisałaś ten tekst z perspektywy "najeźdzcy" :-) Tak czy inaczej, coś z tym bombardowaniem trzeba zrobić. Tak samo, jak z "dzikim trzaskiem osiadającego /.../ kurzu". Rozumiem, że "nadsłuchowość" może powodować pewne przerysowanie wrażeń, ale Anno - bez przesady :-) No chyba, że się cierpi na mizofonię. Ale tuż jest przypadek medyczny.

pozdrawiam
25-07-2018 11:50 abacus [Link do komentarza]
abacusie, nie masz tak czasami, że słyszysz więcej niż widzisz, nie cierpisz na nadsłuchowość?

Mam Anno, a potwierdzenie poniżej :-)



Ołpenspejs

waluta się zaksięgowała
ja złapałam całość
konto 282 ma wpływy
z całego dnia się zamykają
musimy czekać na opinię
ona będzie to miała podpięte
pomyślcie o planach na urlopy
można brać jak leci
jesteście przeszkoleni
niech oni się martwią
kontrolę zrobić wyrywkową
a potem to jakoś inaczej wychodzi
jakaś akcja ma być podobno
kto idzie po rogaliki
jeszcze może być dwa
do końca marca te urlopy
i takim akcentem kończymy
wtedy właśnie lepiej wychodzi
powracamy do zadań

kurwa jak przetrwać do szesnastej


Opublikowany: 08-02-2008 11:06 przez: abacus
25-07-2018 11:18 abacus [Link do komentarza]
...zatem nie pozostaje nic innego, jak tylko życzyć wytrwałości przy tłumaczeniu każdego swojego tekstu
25-07-2018 07:54 Mithril [Link do komentarza]
Mithril, wcale się nie upieram, po prostu stwierdzam, że poniższe zdanie jest poprawne:
"słyszę skórę wiercącą się pod swetrem"
tak?
25-07-2018 07:45 Anna pa,pa [Link do komentarza]
...cóż, nie przekonałaś - czyż nie prościej (wypieprzając alogiczność zamiast upierać się przy dwusensowności) zapisać:
"I skóra wiercąca się pod..."
- skoro już(?)
24-07-2018 22:27 Mithril [Link do komentarza]
abacusie, nie masz tak czasami, że słyszysz więcej niż widzisz, nie cierpisz na nadsłuchowość? przecież każda rzecz oprócz własnej struktury, ciężaru, barwy, smaku, ma także dźwięk. szyba, kamień, piach są do usłyszenia. co dopiero harmider na rynku w Krakowie

Animusie, puentą jest prosząca dziewczyna

Mithril, moje zdania brzmi:
"I skórę wiercąca się pod swetrem dziewczyny proszącej o dwa złote."

zaś proponowane przez Was:
"I skórę wiercącej się pod swetrem dziewczyny proszącej o dwa złote."

mamy tu dwa sensy, mnie chodziło o "i naprawdę, uwierz naprawdę słyszę" ... _skórę_ dziewczyny_, która to skóra wierci się pod swetrem dziewczyny

Wy sugerujecie, że to dziewczyna wierci się pod swetrem, no a po cholerę miałaby się wiercić dziewczyna, skoro robi to za nią skóra? :)

Pozdrawiam
24-07-2018 18:30 Anna pa,pa [Link do komentarza]
...poetyzująca proza, która ma wszystko; preludium, meritum i finał - z Galicji?
nie - takie dziewczyny są wszędzie
abacus ma trochę racji w tych skrupulatnościach, no i
- też napisałbym; "wiercącej"
24-07-2018 14:08 Mithril [Link do komentarza]
Jest ładny opis, ale nie widzę pointy, nie czuję sedna?
24-07-2018 09:12 AnimusLumen [Link do komentarza]
Trochę to wygląda tak, jakby autorka zapomniała wziąć smartfona na wycieczkę po mieście i - z braku możliwości wykonania nagrania - koniecznie chciała wszystko zanotować, żeby łatwiej było opowiadać znajomym o tym co widziała :-)
Bardzo mnie ubawiły korniki wijące gniazda w futrynach okien na Wawelu. Spędziłem w Krakowie kilka lat życia, ale gniazda korników na Wawelu nie widziałem. No ale to było 50 lat temu. Może teraz mają inne zwyczaje :-)

Ostatni wers - moim zdaniem lepiej zabrzmi następująco:
I skórę wiercącej się pod swetrem dziewczyny proszącej o dwa złote.

pozdrawiam
23-07-2018 21:00 abacus [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0069 s