literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie teo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Kronika narkozy
Sen miałem o antropomorficznym mieście
po tych uliczkach chodziłem
i smakowały mi czereśnie
a przecież już nie żyłem
bo z sobą skończyłem

„Dziady” granica między światami
przybito mnie gwoździami
do dwóch poprzecznych belek
przeleciało całe życie w okamgnieniu

Zobaczyłem poczet lokalnych oryginałów
„ludzi bożych” Grzesia
śpiewającą Lodzie chudego Jacka
co palił papierosa za papierosem
i wszystkich innych odstających
od szarości

Widziałem z góry swoje rulony
dziecięce koślawe obrazy
powstałe na workach jutowych
zdjąłem z krosna odciśnięty całun skrzydeł
które u ramion przycięto
bym zbyt wysoko nie poleciał
niż ten bal charytatywny klubu Rotary
żeby wszyscy zdrowi byli
gdy sobie ze mnie zadrwili

Panie my tak naprawdę
byśmy tych aniołów nawet za darmo
nie chcieli już nie mówiąc
o dopłacie
Opublikowany: 05-10-2017 20:56 przez: teo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
Teo.

Czytałem Twoje lepsze. Było to trochę lat temu...W tym wierszu za czasownikowo mi rymami, i to bbb prostymi. Stać Ciebie na więcej. Pozdrawiam.
07-10-2017 19:23 Struna [Link do komentarza]
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.002 s