literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz z listy autora o pseudonimie teo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Macondo
Jestem na etapie zwijania się

Pobłogosławiony przez księcia poetów
powiada że dużo trzeba czytać
aby móc z czego zrzynać
(tak konceptualnie)
nie trzeba się zżymać
by odcinać w przyszłości kupony
ubierać się wypada
nienagannie

Dobrze jest budować markę
na byciu odrzuconym
przez pospólstwo które to nie rozumie
egalitarnej myśli Marksa
i wielkiej sztuki Azumy Hikari
która uczy się nowych rzeczy i szuka
swojego „mistrza”

Jeśli już samotność to we dwoje
w wygodzie
szkło metal i marmur
niczym biennale sztuki współczesnej
w Wenecji

Ho ho kiedy konar zapłonie
zrobi się pierwsze dziecko
przy odrobinie szczęścia drugie
trzecie a następnie
przyjdzie starość i szacowna śmierć

Chce się żreć
są lody układ nagrody
zasilam dopaminą to moje paliwo
muszę to mieć cokolwiek to jest
łaknienie władzy
rozładowanie napięcia seksualnego
zakochanie i uzależnienie
od nowości

Podwzgórze ciało migdałowate
erekcja unikanie bólu
w ciekawej zabawie w przetrwanie
po której the end

kwiecień/październik 2018
Opublikowany: 10-10-2018 13:33 przez: teo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0024 s