literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie teo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Drzewo życia
Nadjechały piękne pulmany
wtoczyły się wagony
z nich wyszły ładnie ubrane Żydówki
z bagażami uśmiechnięte
wraz z mężczyznami i dziećmi

one po raz pierwszy
w życiu zobaczyły las i ostatni

wybiły drzewa ku słońcu
które karmi ich liście
z nich powstanie życionośna
gleba

dla obsługi to były piękne dni

Przesiedleńcy pełni wiary
że Niemcy to kulturalny naród
nie łasy na pieniądze
podobnie jak bankierzy szwajcarscy
ostoja cywilizacji
w krainie lodu i kamienia


Oni wszyscy nic nie wiedzieli
o martwych kontach
i dentystycznym złocie
diamentach zdeponowanej walucie

Przed okresem wojennym
jeździliśmy w Alpy Berneńskie
na narty bo wiodło
nam się dobrze

nim przyjechaliśmy na wschód
do pracy w fabryce
znajdującej się na końcu
ulicy do nieba
którą pędził nas anioł śmierci
Opublikowany: 22-11-2019 16:23 przez: teo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
Wiersz mi sie podoba, chociaż coś w jego zapisie kuleje.

Drzewo życia

Nadjechały piękne pulmany
wtoczyły się wagony
z nich wyszły ładnie ubrane Żydówki
z bagażami uśmiechnięte
wraz mężczyznami i dziećmi

('z' zgubiłeś, wraz z kim?)

one po raz pierwszy
w życiu zobaczyły las i ostatni

(to są ciekawe dwa wersy, chociaż wygląda jakby od razu po opuszczeniu pociągu, kobiety zgineły)

wybiły drzewa ku słońcu
które karmi ich liście
z nich powstanie życionośna
gleba

dla obsługi to były piękne dni

(te wersy wyglądają jak zakończenie wiersza, a poniżej wiersz się dopiero rozwija, ja bym je przeniosła na koniec)

Przesiedleńcy pełni wiary
że Niemcy to kulturalny naród
nie łasy na pieniądze
podobnie jak bankierzy szwajcarscy
ostoja cywilizacji
w krainie lodu i kamienia

Oni wszyscy nic nie wiedzieli-(oni wszyscy zbędne dopowiedzenie)
o martwych kontach
i dentystycznym złocie
diamentach zdeponowanej walucie

Przed okresem wojennym
jeździliśmy w Alpy Berneńskie- (mom zdaniem lepiej utrzymać narrację jak powyżej, czyli 'oni' jeżdzili w Alpy, wiodło 'im' się dobrze)
na narty bo wiodło
nam się dobrze

nim przyjechaliśmy na wschód
do pracy w fabryce
znajdującej się na końcu
ulicy do nieba
którą pędził nas anioł śmierci- (narracja j.w)

tak by wyglądał...

Drzewo życia

Nadjechały piękne pulmany
wtoczyły się wagony
z nich wyszły ładnie ubrane Żydówki
z bagażami uśmiechnięte
wraz mężczyznami i dziećmi

one po raz pierwszy
w życiu zobaczyły las i ostatni

Przesiedleńcy pełni wiary
że Niemcy to kulturalny naród
nie łasy na pieniądze
podobnie jak bankierzy szwajcarscy
ostoja cywilizacji
w krainie lodu i kamienia


nic nie wiedzieli
o martwych kontach
i dentystycznym złocie
diamentach zdeponowanej walucie

Przed okresem wojennym
jeździli w Alpy Berneńskie
na narty bo wiodło
im się dobrze

nim przyjechali na wschód
do pracy w fabryce
znajdującej się na końcu
ulicy do nieba
którą pędził ich anioł śmierci

Wybiły drzewa ku słońcu
które karmi liście
z nich powstanie życionośna
gleba
01-12-2019 17:26 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s