literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie teo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Z popielnika
już mi się nie chce
pragnę jedynie zdążyć opuścić
piękną katastrofę
niemożności

gdy ciało którym zawiaduję
odmówi posłuchu
i stanie się głuche
na moje skomlenie
wstań chwyć idź

już mi się nie chce
pokładać nadziei w sztuce
wierzyć w to
handmade w wolierze
falbany piłki lotki
pióra

za które świat przyznaje
granty
swoim z odpowiednią
ilością punktów
za pochodzenie
nie należę do sfer
więc nic z tego nie będzie

no chyba że stanę się
sztuką mięsa
wiszącą u rzeźnika
i rozłoży mnie
na czynniki pierwsze
francis bacon
Opublikowany: 26-11-2019 01:07 przez: teo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (3)
Podoba mi się.
01-12-2019 17:45 wre... [Link do komentarza]
niech będzie wiec:) fenx, w dublinie widziałem francisca bacona zrekonstruowane studio jego pracowni, pozytywna masakra totalny śmietnik:)
no utkwił mi bo on dokonywał malując osoby takiej dekonstrukcji, jak sprawny rzeźnik... ;-)
26-11-2019 20:26 teo [Link do komentarza]
Podoba mi się wiersz, fajny wiersz i niechceniu.
Puenta najlepsza :)


Tylko oddzieliłabym 2 pierwsze wersy w ostatniej zwrotce dała do czwartej, a w piątej reszta by została, ta końcówka.
aż zajrzałam francis bacon...

Pozdrawia uśmiechnięta biedronka.
26-11-2019 18:43 biedronka1987 [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s