literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie teo
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
W butach van Gogha
W mżysty dzień
chodziłem po opokach marglistych
pod powierzchnią wierzchowiny spoczywają
wymarłe zwierzęta z gromady głowonogów
z nieistniejących mórz
czasu wielkiego wymierania

Doświadczyłem trudu kroków
mozołu stąpania po rozległych bruzdach roli
dotarłem do miasta
które jest nieodzowną częścią tej projekcji

Mówiono że ze mnie jest
psychodeliczna podpora starówki
ze względu na obrazki
niespełniające kryteriów pożądanej nowości
podobnie jak para butów
z których paluch mi wychodził

Z okna w ratuszu widzi mnie namiestnik
przedstawiciel bogobojnych mieszkańców
co dzień patrzy czy jeszcze stoję na placu
niczym gorący ziemniak
obiekt pożądania którym nikt nie chce się sparzyć

Tutaj jak w Arles za nieobecny wzrok
symptomy obłąkania będę przegnany
ale nie mam gdzie odejść
chyba tylko na cmentarz komunalny
olejek nardowy został naszykowany
Opublikowany: 11-10-2020 22:06 przez: teo
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (4)
Dzięki teo, za wyjaśnienie:)
05-11-2020 14:02 wre... [Link do komentarza]
wojciech
wędrowanie po roztoczu, tam geologicznie to górki i pagórki itd. to chodzenie gdziekolwiek
a nie odtwarzanie drogi mistrza po śladach w prowansji.


wre...
w czasach biblijnych olejku nardowego używano do namaszczania głowy znakomitych gości.
używany był także do namaszczania zmarłych...
01-11-2020 23:06 teo [Link do komentarza]
zastanawia mnie powierzchnia wierzchowiny... nijak jej nie mogę ogarnąć
23-10-2020 07:31 wojciech [Link do komentarza]
W butach van Gogha

W dzień mżysty-----------------------------------zamieniłabym wyrazy miejscami, bo się robi rymowanka z drugim wersem
chodziłem po opokach marglistych
pod powierzchnią wierzchowiny spoczywają
wymarłe zwierzęta z gromady głowonogów
z nieistniejących mórz czasu---------------------------wyrazowi 'czasu' lepiej byłoby w kolejnym wersie, bo teraz się robi zlepek słowny 'morze czasu'
wielkiego wymierania

Doświadczyłem trudu kroków
mozołu stąpania po rozległych bruzdach roli
dotarłem do miasta
które jest nieodzowną częścią tej projekcji----------po tym spacja
(tak) mówiono *że ze mnie (to) jest------------wyrzuciłabym 'tak','to', a dodała 'że'
psychodeliczna podpora starówki---------------te wersy do zwrotki poniżej

Ze względu na obrazki
niespełniające kryteriów pożądanej nowości
podobnie jak para butów
z których paluch mi wychodził

Z okna w ratuszu widzi mnie namiestnik
przedstawiciel bogobojnych mieszkańców
co dzień patrzy(ł) czy jeszcze stoję-------------------------lepiej ujednolicić, jeżeli 'widzi', to 'patrzy'
na (tym) placu niczym gorący ziemniak--------------bez 'tym', (bo którym)
obiekt pożądania którym
nikt nie chce się sparzyć

Tutaj jak w Arles za nieobecny wzrok
symptomy obłąkania będę przegnany
ale nie mam gdzie odejść
(no) chyba tylko na cmentarz komunalny----------------potoczny język
olejek nardowy został naszykowany-------------------------'o' zgubiłeś w 'narodowy'

chyba tak bym go zapisała..


W butach van Gogha

W mżysty dzień
chodziłem po opokach marglistych
pod powierzchnią wierzchowiny spoczywają
wymarłe zwierzęta z gromady głowonogów
z nieistniejących mórz
czasu wielkiego wymierania

Doświadczyłem trudu kroków
mozołu stąpania po rozległych bruzdach roli
dotarłem do miasta
które jest nieodzowną częścią tej projekcji

Mówiono że ze mnie jest
psychodeliczna podpora starówki
ze względu na obrazki
niespełniające kryteriów pożądanej nowości
podobnie jak para butów
z których paluch mi wychodził

Z okna w ratuszu widzi mnie namiestnik
przedstawiciel bogobojnych mieszkańców
co dzień patrzy czy jeszcze stoję na placu
niczym gorący ziemniak
obiekt pożądania którym nikt nie chce się sparzyć

Tutaj jak w Arles za nieobecny wzrok
symptomy obłąkania będę przegnany
ale nie mam gdzie odejść
chyba tylko na cmentarz komunalny
olejek narodowy został naszykowany

Podoba mi się.
22-10-2020 12:53 wre... [Link do komentarza]
(c) 1996-2019 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: {_Chrono} s