literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Autor – tekst – czytelnik, czyli kobieta z czerwonym winem
W jednym z wierszy w Epoezjanii kobieta przed komputerem pije czerwone wino. Czyta e - mail i zastanawia się, czy kres romansu jest końcem czy początkiem (nie wiadomo czego). Będzie siedzieć w wierszu z dwiema flaszkami pustymi i otwierać jedną pełną butelkę, będzie gapić się w list i bełkotać w monitor do końca Epoezjanii. Nie wytrzeźwieje ani nie dowie się niczego bliżej określonego o swoim romansie, jeśli autor nie zmieni tekstu.
Mnie, bardziej niż los kochanki, zainteresowały komentarze pod wierszem.
Jedna z epoezjanek pisze:  to po prostu nie ten...nie teraz...nie to wino...nie ta droga...dbaj o siebie! Na pewno TEN Cię odnajdzie SAM, ale musisz być wtedy przytomna, bo go nie zauważysz.  
Autor ripostuje:
[...] jestem facetem i nie siedzę przed monitorem żłopiąc piwsko. Prywatnie nie pijam. Po prostu czasem coś piszę niekoniecznie z doświadczenia. [...]
Epoezjance objaśnienie nie przeszkodziło w wytrwałym udzielaniu życiowych porad podmiotom lirycznym. Założyła najwyraźniej, że sedno spotkania jest za wszelką cenę maskowane: autor zawsze jest podmiotem lirycznym, tylko czasem kamufluje się jak komandos w dżungli, np. ze wstydu. Zwierza się w wierszu, a czytelnik publicznej spowiedzi powinien komentarzem – jak epoezjanka gdzie indziej powiada - nieść ulgę w cierpieniu.

Autor

Poeta, namacalny, konkretny człowiek, oddycha, je chleb, potrzebuje wody do picia i pisze wiersze. On sam wie także, czy pije czerwone wino. Wszystko, co robi Autor Pierwszy, dzieje się na pewno w życiu.
Istnieje także drugi poeta, ten, którego czytelnik wyobraża sobie na podstawie tekstu. Czytający przypuszcza, że poeta pije czerwone wino.
Autor Drugi może robić to, co wymyślił dla niego czytelnik podczas spotkania z  wierszem. W tym wypadku nie wiadomo, ile ze scenariusza czytelnika dla poety zgadza się z tym, co robi lub myśli Autor Pierwszy.
Pierwszy i Drugi mogą mieć z sobą coś wspólnego, ale nie muszą. Zdarza się jak w scence pokazanej na początku: epoezjanka na podstawie tekstu stworzyła Autora Drugiego jako kobietę. Autor Pierwszy – jest mężczyzną. Spora różnica dzieli autora i czytelniczą rekonstrukcję.

Trzej autorzy

Autor Pierwszy, kiedy zabiera się do pisania wiersza, wie - mniej lub bardziej jasno – co zamierza powiedzieć. Pisze. Wiersz jednak nie musi dokładnie odzwierciedlać intencji autora. To, co chciało się powiedzieć, niekoniecznie jest tym, co się faktycznie powiedziało.
Przyczyny i cel pisania, doświadczenia życiowe, sprawność w używaniu języka, znajomość tematu, inteligencja, pamięć, emocje, układanie liryki na trzeźwo lub nie - wszelkie okoliczności, w jakich wiersz powstaje, mają wpływ na zgodność treści z zamierzeniami piszącego.
Znowu zatem (to znaczy, gdy punktem wyjścia do rozważań o autorze staje się wiersz, a nie czytelnik) widać przynajmniej dwóch autorów. Pierwszy, czyli ten, który oddycha, chce powiedzieć i mówi, czyli pisze wiersze. Drugi to taki, jakiego wyobraża sobie czytelnik, kiedy poznaje treść. Jednak, gdy wziąć pod uwagę tekst, okazuje się, że istnieje Autor Trzeci. Ten, który nie dopiero zamierza, lecz powiedział, co miał do przekazania. Tworzy go tekst, koduje Autora Trzeciego niezależnie od Pierwszego, poza jego świadomością, ponieważ przecież człowiek nie potrafi świadomie ogarnąć wszystkich możliwych znaczeń tego, co napisał. Często czytelnik dostrzega w wierszu motyw, który w nim naprawdę jest, choć Autor Pierwszy go nie zauważył. Z z Autorem Trzecim spotyka się czytelnik. Na jego podstawie stwarza Drugiego.
Matrix, prawda?

Czytelnik

Czytelników także jest trzech. Czytelnik Pierwszy to taki, jaki na przykład jesteś Ty. Oddychasz, jadasz chleb, potrzebujesz wody do picia i czytujesz wiersze, a teraz - właśnie przeglądasz rozdział z Podręcznika Grafomana.
Drugi Czytelnik to ten, którego wyobraża sobie Autor Pierwszy. Drugi Czytelnik – w harmonii z oczekiwaniami piszącego wiersz - powinien odczytać z tekstu sensy, które dla niego zaprogramował Autor Pierwszy. Czytelnik Pierwszy, czyli na przykład Ty, może, ale nie musi wyłuskać oczekiwanych przez twórcę sensów. Odbiorca może zobaczyć w tekście zupełnie inne rzeczy niż nadawca, choćby dlatego, że autor ostatecznie wcale nie napisał tego, co zamierzał.
Czytelnik Trzeci jest tym, który pojąłby wszystkie sensy, znaczenia tekstu odpowiednio do tego, co wiersz rzeczywiście mówi.

Modele, czyli trójkąt

Możesz mieć wrażenie, że namotałam, więc powtórzę dla porządku odrębnie, kim są ci trzeci. Autor Trzeci i Czytelnik Trzeci obiektywnie wynikają z tekstu. Autor Trzeci Modelowy będzie osobą, która rysuje się wyłącznie na podstawie słów w wierszu. A Czytelnik Trzeci Modelowy będzie osobą, która rozkoduje znaczenia wiersza w doskonałej z nim zgodności. Rzecz jasna są Tworami Idealnymi, teoretycznymi i na wzmiance o nich poprzestanę. W realnym życiu dominują Pierwsi i Drudzy.

Spotkanie

Można odróżniać: intencje autora, intencje tekstu oraz intencje czytelnika. Wydaje się, że najważniejszy jest tekst, wiersz. Do niego odwoła się czytelnik, gdy się waha, szukając sensownej interpretacji. Tekst tworzy niezależny od piszącego świat: gdy kobieta w wierszu otwiera butelkę, korkociąg należy do wiersza i kobiety; autor korka nim nie wyciągnie.
Co Autor Pierwszy chciał powiedzieć lub czy pije czerwone wino okazuje się mało ważne w spotkaniu wiersza z ludźmi.
Wydaje się, że bycie czytelnikiem jest sztuką podróżowania po wierszu, a nie polowania na człowieka, który go wymyślił. Im uważniej przyjrzeć się tekstowi, tym więcej on da w zamian. Oczywiście, jeśli potrafi, ponieważ został tak napisany, że nie rozbiera się ekspresowo przed czytelnikiem, żeby pokazać wszystko, co - zdaniem autora - powinno natychmiast oczarować, lecz ma choć skrawek zasłony. Jeszcze lepiej, kiedy zasłon jest dużo.

Podmiot liryczny

Można ponumerować postacie inaczej, logiczniej: Autor Pierwszy - żywy, Autor Drugi - ten z tekstu, Idealny, Modelowy, Autor Trzeci - wyobrażony przez Czytelnika Pierwszego itd. Doświadczenie jednak podpowiada, że w Liternecie cieleśni autorzy i materialni czytelnicy biją się o pierwszeństwo. Dlatego przyznałam poszczególnym postaciom miejsca w zgodzie z wagą przypisywaną im przez epoezjan.  
Sama myślę, że Autor Trzeci oraz Czytelnik Pierwszy najbardziej liczą się w kontakcie autor - wiersz - czytelnik.
Polecam też Twojej uwadze siódmą osobę, kobietę z czerwonym winem. Bez niej tekst by nie istniał lub byłby inny niż jest. Kobietę nazywa się Osobą Mówiącą w Wierszu, czyli Podmiotem Lirycznym. Ma własne życie i ono po ukończeniu wiersza należy tylko do niej.    
Jeśli się nie zgubiłeś, nie zgubiłaś w w teoretycznym Matriksie Autorów i Czytelników, gratuluję. Istnienia numer cztery, pięć, sześć  - pozostawiam Twojej wyobraźni.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0014 s