literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Wiersz i spotkania
Wymyśliłam wierszyk dla dziecka w Tobie (a może dla Twojego dziecka, jeśli je masz i na przykład chciałbyś, chciałabyś wymyślić z dzieckiem szczęśliwe zakończenie, które jeżowi jest potrzebne), ponieważ chcę powiedzieć i pokazać, że wiersz to także spotkania. Być może więcej spotkań aranżujesz pisząc wiersz niż pamiętasz, świadomie rejestrujesz czy masz ochotę myśleć.
Spójrz, jeśli chcesz, na

Jeża w marchewkach

Chcesz to nie wierz, a chcesz, wierz,
Lecz w marchewkach ryczał jeż.

Ciekł z kolczastymi łzami
Za siedmioma górami,
- Zielonymi -
Za siedmioma morzami,
- Błękitnymi -
W ogródku, bo jeżyk chciał
Zostać wodzem
trzynastu krasnoludków,
Choć zwierzątkom z ogródka
Ni razu nie wpadł w oko
Choćby i serdaczek kra -
snoludka.

Zwyczajnie, tak po prostu,
Bez karzełków i ostów
Żyła sobie cichutko
Ta kolców okolica.

No, powiedzmy, cichutko,
Do czasu, kiedy ryjkiem
Nie poskładał hałasu
Smutny po końce kolców
Mały jeż.


(zgrizzly)

Niepozorny wierszyk, który teraz znasz, jest jednocześnie trwałym obrazem pewnych spotkań i śladem, pamiątką po innych oraz jest punktem wyjścia do następnych połączeń.
Drobiażdżek, garstka słów, a jednak - jak się zaraz przekonasz - spotkań jest niemało.

Jest Jeż w marchewkach:
- spotkaniem znaków; spotkaniem liter; spotkaniem samogłosek ze spółgłoskami; spotkaniem akcentów wyrazowych; spotkaniem sylab; spotkaniem słów; spotkaniem wyrazów krótszych z dłuższymi; spotkaniem słów, które dają początek rodzinom wyrazów (łza, jeż) z takimi, które powstały później, są już potomkami innych słów (jeżyk - bo to tyle, co mały jeż; kolczasty, bo to tyle, co taki, który ma kolce); wiersz jest też spotkaniem zdań
- spotkaniem wersów; spotkaniem pauz, czyli przerw między wyrazami, wersami, zdaniami; spotkaniem wersów z pauzami; spotkaniem strofek; spotkaniem wersów z wordem lub kartką papieru
- spotkaniem motywów, spotkaniem środków stylistycznych
- spotkaniem reguł (np. gramatycznych, np. reguł dotyczących zapisywania tekstu na komputerze) z tym, co im podlega i z tym, kto je stosuje
- spotkaniem dźwięków, czyli głosek (jeśli go przeczytasz głośno) tworzących określoną melodię pt. Jeż w marchewkach; spotkaniem intonacji rosnącej i opadającej oraz rosnąco - opadającej (kiedy w głośnym czytaniu będziesz w zależności od sensów podwyższał lub obniżał ton głosu)
- spotkaniem słów z echem brzmienia innych słów (w słowie błękitnymi są np. łęki, kit i mi, w kolczastymi - jest czas); spotkaniem homonimów, czyli wyrazów, które brzmią identycznie, a znaczą co innego (żyła jako określenie stanu i żyła jako nazwa naczynia krwionośnego)  
- spotkaniem duchowego z fizycznym (myśli autora z formą graficzną na monitorze np.), duchowego ze zmysłowym (wierz, łza)
- spotkaniem rzeczywistości z wyobrażeniem autora o niej; realności z jej kreacją, prawdy z fikcją; realności z poezją; spotkaniem prawdy autora z prawdą czytelnika
- spotkaniem tradycji (za siedmioma morzami, za siedmioma górami to stary sposób rozpoczynania baśni) z tym, co teraz wymyślone (jeż jako wódz krasnoludków)
- spotkaniem znaczenia wyrazów słownikowego, ustalonego, powszechnie znanego, z jedynym w swoim rodzaju znaczeniem, jakiego nabierają w tekście o jeżu w marchewkach
- spotkaniem pojęcia, abstraktu (czas) z konkretem (serdaczek); ogólnego ze szczegółowym; całości i części; spotkaniem przeszłości z teraźniejszością i przyszłością
-          spotkaniem wyobrażeń zbiorowych, obiektywnych (jeż to zwierzę o określonych cechach) z indywidualnymi wyobrażeniami i skojarzeniami ludzi na temat jeża (np. Tobie może przyjść przy okazji czytania wiersza na myśl jeż, którego widziałeś sam, którego tata w dzieciństwie pokazał Ci w lesie albo którego oglądałeś w kreskówkce lub na ilustracji do bajki)
- spotkaniem skojarzeń w ogóle (kolce mogą Ci się skojarzyć z kaktusem lub cierniami róż albo czymś bolesnym, przy górach mignie Ci myśl o Twoim wejściu na Kasprowy, pomyślisz o niedostępności albo wzruszeniu czy o tym, jak poznałeś, poznałaś przyjaciela w Alpach np.)  
- spotkaniem rzeczowników, czasowników, przymiotników, przysłówków przyimków, spójników, liczebników, zaimków
- spotkaniem form osobowych czasownika (wpadł) z bezokolicznikami (zostać)
- spotkaniem liczby pojedynczej z mnogą (jeden jeż, trzynaście krasnali)
- spotkaniem zaprzeczenia z potwierdzeniem (nie wpadł, tak po prostu żyła sobie)
- spotkaniem kropek, przecinków, myślników z wierszem, z autorem i z Tobą
- spotkaniem brzmiących podobnie końców wyrazów na końcach wersów
- spotkaniem tytułu z wierszem
- spotkaniem wyobraźni ze słowem; zamysłu z tworzywem; projektu z realizacją  
- spotkaniem autora z podmiotem lirycznym
- spotkaniem tego, co autor zamierzał powiedzieć, z tym, co tak naprawdę tekst mówi (nieraz niespodziewanie dla autora)
- sceną spotkania autora z czytelnikami; pojedynczego człowieka z wielu ludźmi; nadawcy z odbiorcą/adresatem
- spotkaniem tego, co tekst mówi, z tym, co odczytał czytelnik; samego tekstu z interpretacją tekstu, a właściwie - licznymi interpretacjami
- spotkaniem oczekiwań, nadziei, intencji autora wobec publiczności z jej rzeczywistymi reakcjami
- spotkaniem czytelnika z podmiotem lirycznym
- spotkaniem czytelnika z własnymi uczuciami w spotkaniu z wierszem
- spotkaniem kolorów (zielonymi, błękitnymi) z dźwiękami (ryczał, łkał, kra, które wprawdzie jest częścią krasnoludka, ale też może być krakaniem) i z tym, czego można dotknąć (góra), powąchać lub posmakować (marchewka)
- spotkaniem tego, czego można dotknąć (np. góra) z tym, czego dotknąć dosłownie nie można (chciał, choćby)
- spotkaniem kolorów bezpośrednio obecnych (zielone) z kolorami, które są domyślnie (pomarańczowy, gdy mowa o marchewce)
- spotkaniem zdarzeń
- spotkaniem nazw
- spotkaniem (także śladem spotkania) emocji z działaniem/myśleniem
- spotkaniem fizjologii jeża (w jaki sposób powstają łzy?) z warzywem z ogródka (jak pielęgnować marchewkę?); spotkaniem motywów, które mogłyby obchodzić psychologię (dlaczego jeż chciał być wodzem, a nie np. kierowcą ferrari? I dlaczego akurat krasnoludków, a nie olbrzymów?) z fizyką (kolory, hałas jako zjawisko fizyczne) i chemią (skład łez)
-          i w ogóle spotkaniem tego, co bezpośrednio obecne w wierszu, wymienione z nazwy z tym, co możemy sobie wyobrazić dodatkowo na podstawie nazw (np. gdy pada hasło ogródek, to zaczynamy sobie wyobrażać te rzeczy, które mogą być w ogródku, a o których wiersz nie wspomina; kiedy pada hasło morze, to w morzu domyślnie jest np. szum, o którym nie ma mowy)  
- spotkaniem kulistego (oko)  z ostrym (kolce)
- spotkaniem mokrego lub soczystego (morze, łza, marchewka) z suchym (oset, kolec)
- spotkanie twardego (góra) z miękkim (ryjek)
- spotkaniem żywego (jeż prawdziwy, Ty jako czytelnik) z martwym (góra, litera w wierszu)
- spotkaniem tego, co czuje (jeż, Ty, autor wiersza) z tym, co nie czuje (okolica)
- spotkaniem wielkiego (morze, góra) z małym (łza, ogródek, krasnoludek)
- spotkaniem zwierzęcia z rośliną
- spotkaniem zwierzęcia z innymi rzeczami: przedmiotami i zjawiskami  
- spotkaniem zwierzęcia z częściami mowy
- spotkaniem zwierzęcia z jego marzeniem i uczuciami
- spotkaniem tego, co jest z tym, co mogłoby być (jest jeż, mógłby być wódz krasnoludków)
- spotkaniem tego, co jest, z tym, co jest przez to, że tego nie ma (jest jeż, natomiast – zechciej zerknąć na tekst – karzełki i osty zaistniały w wierszu poprzez to, że okolica jest bez nich, czyli są, ponieważ ich nie ma;)
- spotkaniem postaci realnych (jeż) z postaciami baśniowymi (krasnoludek i snoludek); tego, co istnieje na pewno z tym, co istnieje być może lub istnieje tylko w określonych sytuacjach
- spotkaniem tego, co popularne (krasnoludek) z tym, co mniej znane (snoludek), a przy okazji spotkanie wyrazu starego z wyrazem nowo utworzonym, czyli neologizmem  
- po prostu spotkaniem jeża, marchewek, gór, morza, ostów, karzełków, łez, serdaczka, ogródka, wodza, kolców (może coś pominęliśmy, to zechciej sam uzupełnić:-)
- spotkaniem władzy (wódz) z jej brakiem (jeż jej chciał, ale jej nie sprawuje); siły ze słabością  
- spotkaniem jeża z Tobą
- spotkaniem Twojego wyobrażenia o tym, jak powinna wyglądać twórczość dla dzieci z jej przykładem, który zobaczyłeś, zobaczyłaś tutaj
- możliwością spotkania historyjki o jeżu - z sekatorem, jeśli jej wystrzyżesz jakieś fragmenty, bo uznasz je za niepotrzebne; możliwością spotkania wiersza ze swoim wariantem, który może Tobie przyjdzie do głowy; lub historyjki z tym, co może jeszcze do niej dopowiesz
- śladem spotkania tekstu z sekatorem, ponieważ autor także go przycinał
-          spotkaniem Twoich oczu i Twojego mózgu z wierszem jako opowieścią i z drukiem, czyli wierszem jako tekstem zapisanym w określonej formie
Jeż w marchewkach jest także:
- śladem spotkania autora wiersza z rzeczywistością
- śladem spotkania autora z własnymi myślami
- śladem spotkania opuszek autora z klawiaturą
- śladem spotkania oczu autora z monitorem
- śladem spotkania autora z myślami o własnym dziecku, jego przeszłości i własnej przeszłości
- śladem mojego kolejnego spotkania z Epoezjanią
- śladem mojego spotkania z tym wszystkim, o czym wyżej była mowa

Spotkań (i możliwości następnych spotkań) jest w wierszu Jeż w marchewkach znacznie, znacznie więcej, jednak wiemy, że możesz dostrzec je sam, sama.
Uff.
Gratuluję, jeśli doszedłeś, doszłaś aż tutaj:-)
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0014 s