literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Brama cmentarza
W pewnym miasteczku – co zwyczajne - jest cmentarz. Aby zobaczyć bramę, trzeba iść wierzbową aleją; dalej, za rzeczką, za mostkiem i ogrodami – groby. Szłam tamtędy, więc wiem. Na bramie cmentarza wisiała kiedyś tabliczka:

Nie wprowadzać psów

Pewnego razu szedł między wierzbami, przez mostek nad rzeczką, wśród drzew owocowych, marchewek i dyń - ktoś, kto postanowił zeskrobać z blachy jedno p. A ponieważ w miasteczkach rzadko coś robi się szybko, opiekun cmentarza nie wstawił świeżej litery i na bramie został napis:

Nie wprowadzać sów

Nie wiemy, czy Ktoś: był wandalem, nie szanował zmarłych, nie szanował żywych, nudził się, z natury nie lubił zakazów lub oczywistości albo kochał psy i uważał, że niektórzy umarli chcieliby od czasu do czasu zobaczyć psa, czy bał się śmierci i chciał z niej zakpić, nie cierpiał sów, a może nałogowo zdrapywał p z haseł, jakie napotkał. Nie możemy popatrzeć na prawdziwego Kogoś przed cmentarzem, zapytać, dlaczego zmienił treść urzędowego zakazu, gdyż człowiek dawno zniknął. Wszystko, co o nim pomyślimy, będzie domysłem i nie musi zgadzać się z prawdą. Nas interesuje tutaj to, co pewne. Ktoś stanął przed ogrodzeniem grobów i odtąd był sobie cmentarz, na który nie wolno wprowadzać sów. Ile jest takich cmentarzy na świecie?

Drobiazg

Po co opowiadam o bramie? Chciałam, byśmy razem zobaczyli, jak bagatelka, szczegół wystarcza do znaczącej zmiany. Czasami w Epoezjanii widuje się wiersze tak dziwaczne, że czytając można się spocić od dociekania, o czym mowa. Poeta chce za wszelką cenę zachwycić czytelnika. Rewelację utożsamia często z zawiłością, sztucznością przedstawienia. W rezultacie wiersz poraża kwiecistym stylem, pustosłowiem i środkami stylistycznymi, których znaczenie rozumie jedynie autor. Część epoezjan gotowa zajadle bronić poglądu, że poezją jest wszystko, co nie przypomina życia. Im mniej naturalny język, im trudniej zorientować się, jakie właściwie fragmenty rzeczywistości wiersz wziął na męki w niebie, tym podobno lepiej. Poeci – rzecz jasna – mają prawo tak myśleć. Jednak dla wielu odbiorców nie jest aż taką atrakcją, jak autor przypuszcza, kompozycja z dziwolągów ani widok podmiotu lirycznego, który pacykuje się i wdzięczy pośrodku. A nie brakuje w wierszach malowniczości w stylu filmów klasy C ani przeznaczonych dla publiczności akrobacji z wieńcem na pogrzebie. Błyskotki, ornamenty, wymęczona oryginalność, powyginane atrapy ludzi i rzeczy mają olśnić czytelnika. Bramę do niezwykłości – nie wiadomo czemu - powinien otwierać peel cudak. Rozłazi się pod biżuterią, mówi językiem nie z tego świata, a drobiazgi ma za nic.  

Trup i błyskotka

Ktoś się skrzywi i powie: E tam. Co wielkiego wynika z sowy zamiast psa na blasze? Można  pomyśleć inaczej o miejscu, które wydaje się znane. Łatwo wymyślić, dlaczego zabrania się wprowadzania psów na cmentarz. A co się stanie, gdy zaczniesz sobie wyobrażać, dlaczego mógłby być intruzem ptak - symbol mądrości? Podczas poszukiwania trudności i szkód związanych z obecnością sów przy kopczykach i pomnikach może zrezygnujesz z pisania horroru z zombie w zalewie ze sztucznej krwi albo strof o nadętym aktorze. Wbrew wierze twórców ozdobna przesada nader rzadko pomaga zobaczyć życie inaczej niż na co dzień. A czy nie o to chodzi w poezji, by nagle ujrzeć znaną rzecz tak, jakby się jej wcześniej nie znało i dzięki temu odtąd wiedzieć o niej więcej niż przed czytaniem wiersza?
Gdy zanadto zaszyfrujesz rzeczywistość w tekście, osiągniesz prawdopodobnie inny efekt: czytelnik uzna najprostsze rzeczy za obce, bez związku z jego z doświadczeniem, nie do pojęcia, więc niepotrzebne mu do niczego zagadki.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0013 s