literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Kartka z cytatami
I
Jedna z epoezjanek powiedziała w komentarzu:
[...] czytałam wiersz Grzegorza Poziomki i bardzo przekonały mnie słowa : "Mój ból jest moim bólem".
Fragment z Poziomki szkicuje ból nie do przekazania. Niemożliwe, by ktoś przejął go od cierpiącego w całości ani w części, zrozumiał w pełni. Dlatego między innymi warto zastanowić się, czy publikować tekst, jeśli powstał wyłącznie z myślą o uldze w intymnym cierpieniu. Zmuszanie czytelników, by prywatną udrękę na portalu literatury uznali za własną, wygląda na chybiony pomysł. Do głębokiego - a nie grzecznościowego - współodczuwania zdolni są tylko bliscy. Gdy chcesz w necie czyjejś obecności w utrapieniu, sensowniej porozmawiać na Gadu - Gadu lub mailem. Większa wówczas szansa, że ktoś Cię wysłucha zgodnie z oczekiwaniami niż gdy osobistą skargę nazwiesz poezją i udostępnisz publiczności.

II
W Dzienniku pisanym nocą Gustaw Herling - Grudziński komentuje opinię Lwa Szestowa twierdzącego, że nie należy odsłaniać doświadczeń wewnętrznych przed innymi, ponieważ są zbyt święte lub zbyt nędzne. Herling - Grudziński pisze: Święte czy nędzne, w obu wypadkach alergiczne wobec kartki papieru. Ale posiadają własną formę, jest nią rodzaj szeptanej w myślach, bezładnej, urywanej spowiedzi. Takie wyznania, jak strzępy snu po przebudzeniu, nie mieszczą się w mowie artykułowanej. Czym więc są? Półmodlitewnym bełkotem skierowanym w ciemność, do jedynego, niewidzialnego, milczącego słuchacza. W okresie jego nasilenia dziennik leży nietknięty.

III
Epoezjanka, w komentarzu cytowanym na początku, mówi dalej:  
Co do źródeł energii - spotykam się często, za często, by się nie wkurzyć, z feng shui w radosnym wydaniu - przestaw łóżko, zawieś dzwoneczki i będzie dobrze!
Wyprawa autora do serwisu poetyckiego czasami przypomina feng shui w radosnym wydaniu. Ktoś napotyka w życiu trudność, więc zawiesza w Epoezjanii wiersz jak dzwoneczek tuż nad uchem i okiem (cudzym zamiast własnym). Sprawia wrażenie święcie przekonanego, że tyle wystarczy, aby uporać się z piekłem.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0012 s