literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Kontekst i celofan
Słowo kontekst bywa używane w rozmaitych znaczeniach. Mnie interesuje tutaj tylko jako słowne otoczenie dla wybranego wyrazu, czyli w znaczeniu: językowe okoliczności, które wiersz tworzy oraz ich wpływ na znaczenie poszczególnych motywów.
Dzięki kontekstowi pokazują się specjalne, charakterystyczne cechy wypowiedzi, wyodrębniają się znaczenia części w zależności od wyglądu całości. Wiersz pełni wobec poszczególnych jego wyrazów rolę stylisty. Na każdy element stroju stylista nie popatrzy osobno, lecz drobiazgowo rozważy, jak detal ma się do reszty. Niektórym tak pojmowany kontekst skojarzy się może ze scenografią lub będzie przypominał chór, śpiewający za każdym razem z innym solistą: słowo, linijka lub strofa występują na tle pozostałych otaczających je słów, linijek i strof.
Zatem kontekstem pojedynczego słowa są wyrazy, które z nim sąsiadują oraz – dalej – cały tekst. Gdy czytamy wers - kontekst dla niego stanowią przede wszystkim najbliższe linijki, ale także i cały wiersz. Współtekst. W nim słowo jest fragmentem kompozycji, mozaiki, brzmi jako jedno ze wspólnoty. Pasuje do plemienia lub w nim zgrzyta literami.
Warto podczas pisania spoglądać uważnie na pojedyncze słowa, wersy, motywy i sprawdzać, jak przedstawiają się wśród innych, obserwować, ile i jak może znaczyć dla słowa - znaku otoczenie, które dla niego wybieramy. Jak ono działa?

Dźwięk w ciemności

Skutki wyboru okoliczności dla szczegółu zilustruje sytuacja z życia, nie - literackiego, a filmowego. Andrzej Wajda, reżyser, wspomina* innego reżysera - Andrzeja Munka, który interesował się też muzyką klasyczną i między innymi dlatego pieczołowicie pracował nad dźwiękiem w filmach i eksperymentował z brzmieniem. (Przy okazji w cytacie widać, jakimi smętnymi tematami musieli się czasem zajmować w socrealizmie ludzie kultury).  
Wajda mówi o Munku:

W czasie realizacji dokumentu [...] opowiadającego o wykonujących plan śląskich kopalniach [...] po zakończeniu zdjęć pod ziemią Andrzej kazał ekipie opuścić podziemny chodnik i pozostawić go samego w kompletnej ciemności. [...]
- Wyciągnąłem z kieszeni papierosy i zdjąłem celofan – opowiadał mi wtedy – zmiąłem w ręce. Nie masz pojęcia, jaki to przerażający dźwięk w takiej ciemności.

Kawałek przezroczystego papieru, który zazwyczaj szeleści, a jego chrzęst na ulicy w południe w środku miasta zniknąłby w hałasie, potrafi przerażać. Wystarczy dać mu sprzyjające środowisko, a celofan zmieni się w potwora.

Suknia ślubna i glany

Gdy będziesz zastanawiać się nad miejscem części w całości, warto pamiętać, że nic nie jest oczywiste ani zabronione. Chodzi jedynie o świadomość skutków decyzji, o konsekwencje wyboru. Wolno chyba włożyć glany do sukni ślubnej ze spienionych koronek, ale i warto zdawać sobie sprawę, jak na glany przed ołtarzem zareaguje fumiasta ciocia Zosia, a jak zobaczą je przyjaciele i wrogowie. Jeśli chcemy, by ciocia dostała apopleksji lub depresji z powodu - ona zapewne jęknie - buciorów lub nas po prostu nie obchodzi, co powiedzą o glanach przed ołtarzem tradycjonaliści albo ich nie zaprosiliśmy - zakładajmy buty śmiało.
Efekt połączenia glanów z suknią ślubną w wierszu można przewidywać podobnie, zarówno w odniesieniu do innych motywów w tekście, jak i do reakcji czytelnika.  

----------------
*Wspomnienie drukowała weekendowa Gazeta Wyborcza z 28 – 29 lipca 2007.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0016 s