literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
O tym, jakie gazety czytuje Śpiąca Królewna
Ostatnio epoezjanin, magister filologii polskiej, zostawił pod jednym z wierszy komunikat w komentarzu: Do peela lub autora: weź do ręki nr 24 "Gazety Polskiej" i przeczytaj artykuł politologa z UKSW. [...] Poczułam się nieswojo, kiedy go przeczytałam.
Przyszłoby Ci może do głowy, Czytelniku, podczas lektury baśni o Śpiącej Królewnie nakazywać bądź proponować gazetę z ostatniego weekendu narratorowi lub złej wróżce podczas wykonywania obowiązków służbowych czy królewnie przy wrzecionie, ale nie dla żartu, dla zabaw wyobraźni, tylko z poważnym przeświadczeniem, że zostaniesz wysłuchany, a adresat polecenia, prośby rzeczywiście weźmie czasopismo i zabierze się do przeglądania nowin?
Czytelnik-polonista najwyraźniej ani przez chwilę nie wątpił, że aby Śpiąca Królewna sięgnęła po "Gazetę Polską", nie musiałby się zdarzyć cud: ps. strona szósta – uczynnie uściślił jeszcze realne dane. No tak. Może chociaż podmiot liryczny przeczyta właściwy artykuł, jeżeli nie zechce go studiować lub nie znajdzie autor.  
Podmiot liryczny, czyli peel, jest w poezji odpowiednikiem narratora w prozie. Ma liczne, bliższe i dalsze związki z autorem; nie zamierzam im zaprzeczać. Tylko że między autorem i przemawiającym w wierszu jest podstawowa różnica: postać w piśmie przynależy tekstowi i bez niego nie może istnieć, podczas gdy autora potrafią chyba raczej łączyć ze światem więzi, które do życia nie zawsze żądają wyłącznie słów. Po śmierci człowieka łatwiej może dostrzec tę kategoryczną odmienność, która odróżnia autora i pochodzące od niego, pozostawione w wierszach wyobrażenia z słów, czyli podmioty liryczne: pierwszy – jak się wydaje, bezpowrotnie - traci bezpośredni kontakt z rzeczywistością, podczas gdy postacie z liter mogą trwać i uczestniczyć w życiu. Mogą. Tylko że wyłącznie dzięki pismu, poprzez słowa i bez możliwości reagowania z własnej woli, samodzielnego odpowiadania na zachowania czytelnika - i tak opisany warunek zdecydowanie odróżnia autora od wszelkich żywotów w akcjach wewnątrz wierszy i innych tekstów kultury.
Ten, kto beztrosko traktuje autora i peela jako żyjących identycznie, tak jak zrobił to epoezjanin cytowany na początku, nie uzmysłowił sobie, jaka jest istota języka lub chce pozostać obojętny, nieprzyjazny lub wrogi wobec symboliczności mowy. Na czym najogólniej polega działanie symbolu, pokazuje w skrócie rozdział w Podręczniku Grafomana, tutaj:  
http://e-poezja.pl/teoria/o_jezyku_oderwanym_i_o_tym_co_odrywaja_jezykiem_niektore_ssaki
Jeśli masz ochotę, możesz zestawić go z epizodem, który opowiedziałam.
Bez symboliczności nie mielibyśmy sposobu porozumiewania się, jaki znamy, czyli dźwięków wraz z ich obrazami-literami. I ten fakt spokojnie może nie obchodzić kogoś, kto nie próbuje zbliżyć się do mowy inaczej niż życiowo i użytkowo. Natomiast ludziom, którzy naprawdę chcą wejść w poważniejszą twórczość, dopiero rozumienie, jakim fenomenem jest słowo-symbol, co z niego może wynikać - otwiera rzeczywistą drogę do literatury, zamiast ułudy, że tworzy się sztukę i z nią obcuje. Jeżeli przez Bramę Symbolu nie przejdziesz, to oznacza, że słowa nie mają dla Ciebie znaczenia jako tworzywo sztuki. Nie chcesz/nie możesz/nie potrafisz przyjąć mowy jako zjawiska, które – w przeciwieństwie do pojedynczego człowieka - nie dość, że potrafi realnie przekroczyć granice czasu i przestrzeni, jeszcze niepospolicie i w harmonii łączy światy, które bywają ludziom nieznane albo wydają się odległe lub nawet obce, tak wobec siebie nawzajem, jak i wobec człowieka.
I tak, nie widząc Bramy Symbolu lub odwracając się od niej z nieufnością, niechęcią czy pogardą, zamykasz słowa w wyobraźni, która tak samo nie będzie umiała swobodnie, płynnie przemierzać czasu i przestrzeni.
Wyobraźnia sztuki jest inna. Nie domaga się ciągle - spragniona - wciąż nowych, praktycznych narzędzi do własnego i cudzego życia. Twórca lub poszukiwacz sztuki to ten, komu potrafi zmieścić się w myśli, że świat jest możliwy również bez jego własnej obecności, kto głęboko odczuwając bezgraniczność, stara się odnaleźć postacie nieskończoności, żyjącej trwale nie tylko z nim.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0014 s