literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Poeta Piszból do Poetki Szałwi_i. E - mail o potworach i biurku
Szałwijo,
do stóp Twych schylam się, choć pamiętasz, jak boli mnie drzewo mego ciała moje*.
Potwory złośliwie nie skonały, tylko rozkazały mi zabrać z biurka pocałunki Twe sprzed oczu klientów mych.
Potwory takie właśnie są: przenigdy nie zdechną (choćby człowiek o ich śmierci marzył najcieplej całymi nocami swymi), tylko niszczą nam życie, Szałwijo ma. Bez nich nasz żywot byłby różowy i piękny jak lody truskawkowe, które - jak wiesz - stoją odważnie z odkrytą głową w gorącym słońcu.
Zaiste prawdę rzekły usta Twe: przykuty do biurka mego łzami wyciągi z kont klientów roszę. A stosy ich coraz to wyżej rosną jak straszliwe lasy ze żmijami, które usiłują dookoła szyi mej usiąść cwałem.  
Spotkamy się więc dopiero w sobotę.
Łzami swymi zlewam Cię najserdeczniej, Umiłowana Ma.
Twój Piszból Poeta


Podpowiadamy:
*drzewo mego ciała moje = kręgosłup.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0012 s