literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Poetka Szałwija do Poety Piszbóla. E - mail o oceanach i biurku.
Piszbólu, Skrzydlaty Władco Mych Piór Najskrytszych,  
dzięki którym wzlatać mogę nad ziemię tę nienaszą parszywą, czy wiesz, jak ja Cię uwielbiam?
Dzięki mym piórom, które są Twe, mogę hipermarkety przelecieć w te pędy i jednocześnie żeglować pod niebiosami nad oceanami trzema, to znaczy nad: Pacyfikiem, Indyjskim tudzież Atlantykiem, nie bacząc na to, jaką mam odzież.
Słodycz Twych ust na piórach mych osiada strumieniem serc. Żaden wafel nie jest godzien słodyczy tej, która aktualnie na skrzydłach mych skowyczy. Ani skowyt ptasiego mleczka do pięt słodyczy przez Twe usta produkowanej nigdy nie dorośnie.
Nie dostałam od dawna listu od Ciebie, Najmotylszy Mój. Jednak wiem, że pewnie dlatego nie ma go jeszcze, że porwały Cię Potwory Życia i do biurka przykuły, żeby Ci zapłacić za to, co robisz. Pocałunki ślę, żebyś je na biurku postawił, a potwory, które Ci płacą, by skonały w mękach z zazdrości.  
Twa na Wieki Wieków
Szałwija

Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0012 s