literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Porównanie i morze
Wprawdzie dziś widuje się je w poezji rzadziej niż u poprzedników, ale może się i teraz zdarzyć, że porównanie będzie jedynym trafnym rozwiązaniem poetyckim, czyli nic poza nim nie powie celniej tego, do czego zmierza wiersz. Dlatego warto mu dać trochę czasu, uważności, cierpliwości i poobserwować, jak działa.
Ten rozdział zajmie się poziomem podstawowym. Morze będzie się w nim zmieniać w zależności od towarzystwa wybranego dla niego w porównaniu.
Z daleka widać maleńką ludzką sylwetkę na wydmie. Patrzy na morze i myśli:

morze jest jak studnia

I tak właśnie zobaczy je później w wierszu czytelnik. Ważne, co zrobi studnia z morzem. A jej wpływ wyniknie z tej studziennej właściwości, którą czytelnik uzna za podstawę podobieństwa obu części zestawienia. Do wyboru jest wiele skojarzeń ze studnią. Można wyliczyć parę najpopularniejszych:

- głębokość

- możliwość nabierania wody;  w studni najczęściej bywa pitna, ale gdyby chodziło o morze, nabierze się z niego słonej, co trochę komplikuje sprawę, ale i może zaciekawiać;

- ograniczenie powierzchni/lustra wody; być może na przykład temu dalekiemu człowiekowi na wydmie przyszło do głowy, że kiedy nie potrafi się pływać ani podróżować, morze nie jest o wiele większe od studni, nie różni się od niej;

- to, że w studni coś może zniknąć bez śladu; trop związany z głębokością, ale nieco rozszerza znaczenie, ponieważ pozwala również myśleć na przykład o dyskrecji (morze nie wygada tego, o czym się mu powie) lub choćby o chęci ukrycia czegoś (do studni wrzuca się czasem rzeczy, o jakich wrzucający lub inni mają zapomnieć);

- w baśniach często na dnie studni mieszka zaklęta żaba; może o nią chodziło.

Można tak szukać długo. Na kierunek poszukiwań może wpłynąć zarówno reszta wiersza, otoczenie porównania, jak i skłonności czytelnika. Jeden poprzestanie na oczywistych skojarzeniach, drugi będzie odnajdywał wytrwale inne prawdopodobne podobieństwa, ponieważ założy, że odpowiedzią nie muszą być te, które narzucają się najszybciej.

Z daleka widać maleńką ludzką sylwetkę na wydmie. Patrzy na morze i myśli:

morze jest jak księga

Czytelnik - niekoniecznie w pełni świadomie - zacznie poszukiwać możliwych podobieństw między księgą a morzem. Co je połączy?
Zobaczmy, jakie myśli są prawdopodobne:

- księga kojarzy się z nauką. Czy chodzi o to, że wielka woda czegoś człowieka uczy? Czego może uczyć? Może cierpliwości? Fale raz po raz przypływają do brzegu, wprawdzie w rozmaitym rytmie, ale są - niezmiennie; ilekroć przyjdziesz na plażę, tylekroć je zobaczysz.
Co jeszcze morze potrafi pokazać jak księga? Ot, choćby to, że powierzchnia wody nie mówi wszystkiego o morzu; co innego powie o nim płetwonurek, co innego ktoś, kto nie umie pływać, a jeszcze inaczej wspomni je wczasowicz. Morze potrafi nauczyć, że głębina nie odkrywa się dla każdego i że bywa niebezpieczna.  

- prawdziwe księgi nie mają końca, są niekończącą się historią, z której czerpią ludzie długo, długo po śmierci autora i dodają do niej nowe części. Może to ten trop? Morze jako wieczna opowieść dla ludzi?

Z daleka widać maleńką ludzką sylwetkę na wydmie. Patrzy na morze i myśli:

morze jest jak bandyta

Dlaczego ten daleki człowiek tak właśnie pomyślał?

- Czy morze zabrało mu kogoś bliskiego?

- Czy morze wydaje mu się nieczułe, niedobre, okrutne, ponieważ on właśnie płacze (czego nie widać z tak dużej odległości, z jakiej patrzymy), a woda nadal robi to, co zawsze, czyli przypływa i odpływa, jakby nic strasznego się człowiekowi nie przydarzyło, jakby obojętność morza odbierała człowiekowi prawo do żalu i rozpaczy?

- Może chodzi o coś zupełnie innego?

------
Nie ma w poezji słów nieważnych. Każde z nich może otwierać zagadkę, tajemnicę. Jednak dzieje się tak wtedy, gdy słowo zostało trafnie wybrane. Słowa przypadkowe lub skute w konwencjonalnych połączeniach nie otwierają niczego oprócz sklepiku z atrapami i ślepych zaułków.
Bardzo bym chciała, abyś wiedział, wiedziała, jak te zagadki i tajemnice bywają piękne i jak pasjonujące jest ich rozwiązywanie, podążanie za nimi. I tego właśnie życzę Ci tutaj, nad Epoezjańskim Morzem w Teorii:) Abyś zobaczył, zobaczyła, jak nieoczywiste jest życie i jak nieoczywisty może być wiersz, który dotyka tajemnic życia.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0019 s