literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Punkty dla wiersza amatorskiego
1. Nieformalnie jako certyfikat dla "nie". Co oznacza dla Ciebie brak formalności? Na co jest przyzwoleniem? Jesteś przekonany, przekonana: z faktu, że zajmuję się czymś bez urzędowego potwierdzenia umiejętności, dyplomu, biurowej pieczęci lub niezawodowo itp. itd. musi wynikać, że robię i powinienem coś robić nie szanując zajęcia, niedbale, niechlujnie, nieuważnie, nieumiejętnie, nie inaczej niż ktoś, z niewiedzą, niezdolnością zamiast zdolności, niewdzięcznie, niezdarnie zamiast z wdziękiem, niesprawnie zamiast sprawnie, niemądrze zamiast sensownie, nieładnie zamiast ładnie, niegłęboko zamiast przenikliwie itd. itp.? Serio, serio?
2. Własna satysfakcja autora. Podobno wystarcza do przedstawiania wiersza amatorskiego licznej, nieznajomej publiczności. W porządku. Miło czuć satysfakcję i pożytecznie, sympatycznie, kiedy znajduje się powody. Tylko powiedz mi, jeśli możesz,  z czego "własna satysfakcja" ma tak konkretniej wynikać? Z wszystkich "nie" z punktu pierwszego, czyli z faktu, że czegoś bardzo nie potrafisz robić? A może jej źródło = pokazuję publiczności, czego i jak nie potrafię zrobić? Z innych motywów? Jakich?
3. Amator – miłośnik. Amator = 'ten, kto działa z miłości, a nie zawodowo czy z rutyny'. Słowo ma korzenie w łacińskich amor, amoris – 'miłość', amo, amare – 'kochać'. Chcesz powiedzieć: im mocniej coś lub kogoś kocham, tym nieustępliwiej dążę do tego, by o obiekcie miłości niczego bliżej nie wiedzieć? Im mocniej kochasz, tym chętniej i radośniej będziesz zajmować się miłowanym jak najbardziej powierzchownie, niedbale, lekkomyślnie, niezobowiązująco i w dodatku będziesz walczyć jak lew, lwica, byś miał, miała bezpiecznie gwarantowane prawo do jak najrozleglejszej niestaranności, nieumiejętności, nieuważności, pośpieszności itd. w obcowaniu z kochanym i w jego pielęgnacji? Miłość = gwarantowane prawo do bylejakości? Miłość = po partacku, byle prędzej, gdziekolwiek, jakkolwiek, z czymkolwiek, z kimkolwiek, po cokolwiek? To są jej obowiązkowe warunki? Jeśli "kochasz przyrodę", będziesz mi pokazywać, jak wspaniale nie znasz się na roślinach i zwierzętach i jak uroczo więdną, marnieją, zdychają pod twoją ręką? Serio, serio?
4. Hasło "kocham poezję" wobec publiczności. Wiersz amatorski ma ponoć stawać się jedynie dowodem miłości do poezji i niczym więcej. Nie rozumiem, dlaczego dowody prywatnej miłości należy składać publicznie nieznajomym, których nasze prywatne uczucia nie obchodzą.
5. Nauka wiersza amatorskiego. Podobno czytelnik zamiast czytać poezję, "musi" cierpliwie jak mamusia, tatuś i edukator nauczać poetę, który "jeszcze nie umie" pisać. Przepraszam, obcy ludzie mają bezgranicznie cierpliwie i publicznie uczyć Cię, jak wyrażać myśli i uczucia, by ich postacie nadawały się do publicznego pokazania, mogły mówić gdzie indziej niż w domu, w sypialni, w wąskim kręgu rodziny lub przyjaciół? A skąd pochodzisz, jeśli nie przyswoiłeś sobie podstaw uczestniczenia w życiu i kulturze dla szerszej publiczności i wypowiedzi dla niej? Z odległej galaktyki? Nie chodziłeś, nie chodziłaś do szkoły, gdzie pokazuje się wzory literatury? Nie byłeś, nie byłaś nigdy poza domem, że nie odróżniasz prywatnego od publicznego?
6. Wiersz amatorski jako wartościowy wyraz spontanicznego człowieczeństwa. Powiedz mi, jeśli możesz, dlaczego "spontanicznemu człowieczeństwu" jest koniecznie potrzebna publiczność? Czemu wymagają obecności nieznajomych świadków proste, "od serca" życzenia urodzinowe dla matki? Czemu liczni obcy ludzie muszą świadkować wyznaniu miłości do kochanka, męża, żony, dziecka? Dlaczego rozpacz, ból, cierpienie każdorazowo miałyby szukać publiczności, stawać się elementem publicznego widowiska? Bez niego są nieważne? Bez niego nie istnieją? Czego nie wywlecze się obowiązkowo poza dom, przed tłum – tego nie ma?
7. Wiersz amatorski jako wyraz najgłębszych uczuć zapisywanych tylko "dla siebie". Hm. Chodzi Ci o to, że im coś prawdziwiej intymne, tym powinno być wulgarniej obnażone czy pospoliciej niedyskretne? A może o to, że intymnie jest tym bardziej, im więcej ludzi patrzy? Po co publikujesz, skoro "piszesz dla siebie"?
8. Punkty ujemne. Wiersz amatorski właśnie je zdobył. Gratulacje, kwiaty, szampan.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0017 s