literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Wiersz-dziecko
Granie bez uczuć? [...] Wolę coś od serca, niż z wierzchu pozłacane - mówi jeden z epoezjan w komentarzu.

Ciekawi mnie, dlaczego tak chętnie wierzy się na portalach literackich, że świadoma praca nad tekstem robi z poety cyborga, a każda próba uczynienia tekstu ciekawszym, głębszym, pełna namysłu pielęgnacja słowa i jej efekty - to nic niewarta pozłotka. Myślenie uważa się chyba za przykry, przygnębiający skutek klęski życiowej po wyrwaniu serca: myślą jedynie głąby.
Ciekawe i dziwne, bo wydaje się, że skrajnie odmienną regułę niż w poezji szanuje się w życiu: im bardziej kogoś/coś kochamy, tym więcej dajemy temu komuś/czemuś energii, czasu, uwagi, staranności. Im bardziej kocha się dziecko, tym więcej przecież nie tylko emocji, ale i troski, czasu, uważności i każdego innego dobra materialnego i duchowego wkłada się w wychowanie. Kochający, troskliwi rodzice raczej starają się wyposażyć dziecko tak, by pomóc mu prowadzić życie ciekawe i/lub szczęśliwe i aby dziecko potrafiło radzić sobie z trudnościami. Rodzice, którzy kochają, na ogół nie poprzestają na spłodzeniu i wysłaniu jak z procy ubocznego produktu uniesień w świat, żeby radził sobie, jak umie. Dziecko stworzone i rosnące na zasadzie: no skoro się przydarzyłoś, to jakim go, Panie Boże, stworzyłeś, takim go masz - uważane jest na ogół za opuszczone, niekochane; skrajny spontan w rodzeniu bez wychowywania nie jest w społecznej cenie. Dziecku oprócz miłości jest potrzebny zeszyt do szkoły np. I chyba pożyteczniej, jeśli ma i miłość, i zeszyt niż gdyby miało miłość bez zeszytu lub zeszyt bez miłości. Miłości do samolotów też chyba nie wyraża się wyłącznie niekontrolowanymi jękami namiętności, ale i gruntowną znajomością historii lotnictwa lub świetnym opanowaniem sztuki pilotażu.
Miłość, jakakolwiek: do żony/męża, dziecka, partnera/partnerki, matki/ojca itd.itp. nie oznacza gołych, rozbuchanych emocji, ale również i szukanie i znajdowanie dla nich wyrazu w niezliczonych sytuacjach życia; pomysłowość ubarwia i zwielokrotnia uczucie.
Z wierszami chyba na odwrót: ludzie uważają, że im większy spontan, im mniej świadomej troski o język i myśli, tym lepiej, bardziej moralnie i cudowniej.


to dobrze, że nie ma w nim wyszukanych, wypielęgnowanych słów - w poezji cenię sobie autentyczność - cieszy się parę wierszy wyżej inna epoezjanka.

Nie wiem, co konkretnie ma znaczyć autentyczność. Pielęgnacja dziecka nie musi przecież oznaczać tapirowania i lakierowania mu kędziorków ani malowania paznokci, wkładania buciczków na szpilkach i żelaznych glanów w wersji mini oraz śpioszków z cekinami. Wystarczy zwyczajnie dbanie, by dzieciak nie raczkował z kołtunami, nie drapał siebie i innych zawiniętymi szponami sięgającymi do łokci, nie zdrapywał zewsząd zaschniętych resztek kaszki manny i przecieru z warzyw, nie miał plam z soku z marchewki sprzed tygodnia na kaftaniku; oznacza uważność, żeby dziecko nie próbowało połykać guzików ani wspinać się tam, gdzie dla niego za wysoko, bo rymnie i zostanie z niego opakowanie. Pielęgnacja znaczy też, że nie patrzy się biernie, kiedy małe łamie sobie rękę ani na pewno samemu mu się jej nie łamie tak beztrosko, jak wierszowi nieraz łamie się składnię. A pielęgnacja zdrowia psychicznego to między innymi nieubieranie dziecka w sukienki z krynoliną oraz garnitury, których nie wolno pobrudzić. I opowiadanie sensownych bajek, z myślą o dziecku-słuchaczu, a nie o sobie, zamiast wyrzygiwania horrorów na dobranoc, bo rodzic ma akurat jazdy i musi, bo się udusi.
Program minimum. Tyleż samo mniej więcej można oczekiwać od wiersza. I tyle może oznaczać pielęgnacja tekstu, tak krytykowana przez co bardziej sercowych i zachwalających spontaniczność twórców.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0014 s