literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.10.21 z dnia: 06-05-2016)
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się
Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Wiersz Trutututu
Stanowi w rzeczywistości cykl wierszy, które wyglądają jak jeden, trochę jak puszki groszku jednej firmy w hipermarkecie.

Chętny do uprawiania gatunku autor powinien:
1) znaleźć temat i przy nim trwać, jak przybity gwoźdźmi; wątek przewodni cyklu musi wyglądać obsesyjnie;
2) raz po raz raz sprawdzać, czy jest przymocowany; nie wolno odpaść!
3) zadbać, aby obsesyjny motyw należał do łatwo przyswajalnych; najlepiej, jeśli autor zasugeruje, że szlifował styl w rubryce plotek w brukowcu w Ciaputkowie lub gnije w oknie w Fizdrygałkowie przy ul. Grzywki 5;
4) obrać za cel jedną osobę znaną z widzenia, powtarzać o niej parę słów prawdy, aby wieść gminna nie podupadła (najczystszy gatunkowo Wiersz Trutututu);  
5) uważną obserwację zastępować mniemaniem. Ono nie jest przeznaczone do dyskusji. Ma być prawdą bez względu na to, czy jest prawdą;
6) dbać, aby monotonia tematu zgadzała się z jednostajnością stylu. Gomułowate listy o życiu podfruwajek z kolorowych pism, głębokie przemyślenia z najbardziej przystępnych teleturniejów, zwierzenia z talk show dla uczestników z inteligencją planktonu - to znakomite wzory stylu Trutututu.  
7) ględzić z przekonaniem, że odsłania tajemnice wszechgalaktyczne;
8) tłumić u siebie oznaki myślenia, aby teksty bezwzględnie zachowały wdzięk grudy kitu i wierność cielęcia gapiącego się na malowane wrota;  
9) zrobić, co należy, aby mniemanie sprawiało wrażenie skrajnie nieżyczliwego; powinno upodobnić się do zrzędzenia kogoś, kto nie zliczy do trzech, ale za to u sąsiada znajdzie i wskaże palcem wszystkie brodawki, których sąsiad nie ma;
10) po spełnieniu powyższych warunków mleć jak maszynka do mielenia mięsa z zepsutym wyłącznikiem i bawić się w zabawę Jestem Sobie Powielaczem, Hopsasa.

Wiersz Trutututu nic lub prawie nic nie powie o temacie, który podjął, ponieważ tworzy przede wszystkim autoportret autora; głównie lub wyłącznie jest źródłem wiedzy o sposobie bycia wobec tej części świata, która się autorowi nie podoba, więc woli ją obsmarowywać bez pomysłu niż trudzić się patrzeniem, jak jest poza jego mniemaniem własnoręcznie namaszczonym na prawdę.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 1996-2016 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0013 s