literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.9.17 z dnia: 02-11-2007)
(c) 1996-2010 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz
<< Poprzedni wiersz Następny wiersz >>
Pokaż wszystkie wiersze Dodaj do ulubionych
Autor wiersza ma możliwość korekty treści wiersza. Aby to zrobić, autor musi być zalogowany i z menu wybrać pozycję Moje wiersze; obok każdego wiersza w liście znajduje się przycisk Popraw.
Ballada o Błękicie
Biegam jak oszalały po swoim pokoju, wrzeszczę, krzyczę, rozbijam lustro... łamię krzesło o ścianę, gdzie jeszcze wczoraj zawieszony był Twój portret, który sam namalowałem.Za dużo w nim było błękitu..Za dużo..

Tyle pięknych barw przez Ciebie przepadło, wszędzie widzę Twoje oczy emanujące pożądaniem, ten uśmiech anielski, który każdego ranka mówił mi "Witaj najdroższy, dziś będzie dobry dzień "...

Ach, za dużo słów Twoich siedzi w mojej głowie. Kołaczą się bezradnie, wiją się w konwulsjach strasznego bólu...tak jak ja w odłamkach lustra, bijąc się w pierś, że jeszcze mogłem coś zrobić... ale nie mogłem nic.

Płaczę głośno, ale już za późno na żal. Na ostatnie przepraszam, pocałunek na do widzenia, już Cię nie przytulę na przystanku, gdy będziesz odjeżdżała do pracy...Gdybym był tylko wtedy w domu.

Mówiłaś mi, że wszystko jest w porządku... ale okłamywałaś mnie. Dlaczego ? Przecież bym Cię wysłuchał, pocieszyłbym, razem byśmy się przeciwstawili trudnemu losowi, razem zmienilibyśmy jego tor.

Na podłodze było tyle krwi...wanna pełna czerwonego atramentu z Twoich drobnych żył...tak niewinnie wyglądała Twoja spokojna twarz, jakbyś jedynie śniła, ale już dawno Cię tam nie było...

A jeszcze tyle rzeczy chciałem Ci powiedzieć, tyle dla Ciebie zrobić, ale nie zdążyłem...Boże, jakim ja byłem głupcem, ślepcem..Straciłem taki skarb. Przepraszam, że tak często milczałem, gdy mówiłaś...tak bardzo żałuję.

Ja już tęsknię...nie dam rady żyć  bez Ciebie...ja chcę do Twojej krainy, jeszcze chociaż raz przytulić...





Łyknąłem już tabletki, leżę na naszym wspólnym łóżku...napisałem przed tym Balladę o Błękicie...wiem, jak bardzo kochasz ten kolor...

Nie mogę się doczekać jak Ci go przeczytam...
Opublikowany: 06-10-2011 00:02 przez: DaleCooper
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
et tammmmmmmmmmmmmmmm
06-10-2011 19:31 Stanislawa [Link do komentarza]
a taki ładny tytuł :(
06-10-2011 14:26 wiola [Link do komentarza]
http://niniwa2.cba.pl/fiodor_dostojewski_lagodna.htm
06-10-2011 11:15 Fajnainnaczej [Link do komentarza]
(c) 1996-2010 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.015 s