literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.9.17 z dnia: 02-11-2007)
(c) 1996-2010 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Zamiast wadliwego i niebezpiecznego
Internet Explorera
polecamy:

Opera Web Browser
lub:
FireFox Web Browser


Poczytaj więcej tutaj:
Nowoczesne przeglądarki
Wiersz
<< Poprzedni wiersz Następny wiersz >>
Pokaż wszystkie wiersze Dodaj do ulubionych
Autor wiersza ma możliwość korekty treści wiersza. Aby to zrobić, autor musi być zalogowany i z menu wybrać pozycję Moje wiersze; obok każdego wiersza w liście znajduje się przycisk Popraw.
obiecanki cacanki
narysuję niebo gwiazdy jasny księżyc
może nawet ciebie gdzieś pięknie pomiędzy
wiatrem cię owieję a chmurką zasłonię
deszczem snów wykąpię wycałuję dłonie

marzeń ci dołożę a wstyd zaczerwienię
między kwiatki włożę no i się ożenię
a wtedy kochana jak ci będzie mało
rozbiorę do naga namaluję całą

będziesz na obrazie jak złote słoneczko
najmilsza ty moja kochana żoneczko
weźmiesz w rękę pędzel i już na dokładkę
zmalujemy razem dzieciaczków gromadkę
Opublikowany: 29-08-2013 23:20 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
Witaj. Wiem że stać Ciebie na dużo więcej....No ale jeżeli żona go takim lubi to nie ma o czym dyskutować....Pozdrawiam.
31-08-2013 09:20 Struna [Link do komentarza]
zgadza sie.......... ale tak zostanie.... Ona go lubi... a ja?....jak Mith ;-)
30-08-2013 15:31 wojciech [Link do komentarza]
infantylnie częstochowski.........................przeczasownikowany i przezaimkowany
30-08-2013 11:49 Mithril [Link do komentarza]
(c) 1996-2010 by SOKARIS, http://www.sokaris.pl
Strona wygenerowana w: 0.0363 s