literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie borkos
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
Łazarz
„Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość”.

Bolesław Prus

„Nie mam żadnych negatywnych emocji do ciebie”
O porywach serca to wiem jedno – są uleczalne.
Ale gdyby tak wywołać wilka z lasu
Zrobić znów z Judei kolonię rzymską,
Gdy pluskiew poczuje ogień wychodzi z kąta,
Gusła starych skapcaniałych romantyków!
Nowa wspaniała wędrówka dusz spadła z nieba bezkresna
Jak Rewanż Losu nieśmiertelna dawka Gestaltu ludzie się od głupków wyzywają
Niepotrzebnie, wszystko można załatwić ugodowo
Cierpliwości, mój srogi znajomy zaraz sobie pójdzie.
Burza – hops i już jestem spokojna jak księga!
Pakt o nieagresji to domowa abrakadabra
Kwiatostan szczególnie pomocny przy trudnych porodach
Bez Bólu, który potrafi tylko Rozdeptać wespół z czasem śliczne piersi, strachem wypalić białkówki i cerę skancerować
Sprokurować przedwczesny wytrysk z nadmiaru kortyzolu.
I poderwać Gallów do walki za nieswoją ojczyznę
Świątynie przygasiły swoje ognie - czekają na reprezentacje warstw plebejskich
Głos, że można uniknąć Awantury,  że można wyciąć sobie przemoc jak słabe ujęcie
odgrodzić plemiona italskie, które nie odgrywały poważniejszej roli
uspokoić Samitów byle jakim najazdem i podpaleniem kilku wiosek
I nie zwariować.

Ale przed pierwszym krokiem w siną dal poinstruuje cię
Losowanie noszące początkowo charakter religijny
jak karmić kobietę po łebkach Najeść się z nią wstydu
Odmówić udziału w wyprawie przeciw Ekwom;

bo jeszcze gorsza jest żądza – ta to jest po prostu jędza;
Jak najdzie znienacka czasem to wykręca gałki
Zamaszyście krocze podpala, że już dalej się nie może
Ręczyć za siebie, że stać cię na kredyt zaufania.

A jednak Naostrzyłem jej pazury by mogła łatwiej sobie nakłuwać pożywenie -
By mogła chronić to, co zawdzięcza dziedzictwu przyjętemu po Etruskach
Wprowadzić element zaskoczenia, by nam towarzyszył
Jak gość nieproszony, „brzuch przecież nie ma uszu”
ale znalazła mi ofiarę, która wyjdzie w końcu ze skóry
tak, żeby można było na spokojnie przejrzeć wnętrzności
Dobrze mi znaną ofiarę, która zamiast łba serce podkłada pod gilotynę
Darczyńca i znawca mnie ma policzone piękne chwile
Na paluszkach przechadza się wśród ciasnoty światowej
Umysłem naszpikowany;

Oprócz jednej bezmózgiej rąsi, na której stworzyłem pazury -
Co rozrywają chitynową skórę Zagłębiają się w to, co przynosi ulgę.
Ofiara ciosu.

Poczekaj, sprawdzę jak to jest tym pazurem po mapie -
Te ostre kolce nabijać na nieskończony apetyt
I Najgorsze wrażenie, że nigdy nie umrzesz.
Lubię błoto, ale tylko takie, którym nie można się ubrudzić
Błoto z koryta po walkach gladiatorów, które nie brudzi i nie zostawia śladów
Krew, która zawsze zostaje czerwona.
Wciąż siedzę dumny na tym malutkim tronie,
Nawet ci co jeżdżą na wózkach inwalidzkich mnie przewyższają,
A na pewno ci, leżący z nadzieją na zastrzyk z trucizną sparaliżowani
Są nade mną górą; ponoć nie potrafię uszanować śmierci,
Tak, póki jest szansa na lepsze przekleństwo:
żeby termy nie zamykano na noc!
Opublikowany: 18-07-2020 19:45 przez: borkos
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (9)
borkoś, na ogół nie podobają mi się Twoje wiersze, bo ja nie przepadam za filmami kostiumowymi, a co dopiero, za językiem archaicznym. Ale ten Twój wiersz, jakoś godzi starodawne, z dzisiejszym.

Łazarz

„Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość”.

Bolesław Prus

Jak miałam 25 lat, też tak mi się wydawało, teraz uważam, że zniszczenie przyrody to największa zbrodnia. Nawet już, dzisiaj, oddłabym życie za to , żeby nie spłoneły lasy i zwierzęta Australii.

„Nie mam żadnych negatywnych emocji do ciebie”----podoba mi się to stwierdzenie
O porywach serca to wiem jedno – są uleczalne.-------na pewno to mało romantyczne
Ale gdyby tak wywołać wilka z lasu
Zrobić znów z Judei kolonię rzymską,
Gdy pluskiew poczuje ogień wychodzi z kąta,
Gusła starych skapcaniałych romantyków!
Nowa wspaniała wędrówka dusz spadła z nieba bezkresna
Jak Rewanż Losu nieśmiertelna dawka Gestaltu ludzie się od głupków wyzywają
Niepotrzebnie, wszystko można załatwić ugodowo
Cierpliwości, mój srogi znajomy zaraz sobie pójdzie.
Burza – hops i już jestem spokojna jak księga!
Pakt o nieagresji to domowa abrakadabra
Kwiatostan szczególnie pomocny przy trudnych porodach
Bez Bólu, który potrafi tylko Rozdeptać wespół z czasem śliczne piersi, strachem wypalić białkówki i cerę skancerować
Sprokurować przedwczesny wytrysk z nadmiaru kortyzolu.
I poderwać Gallów do walki za nieswoją ojczyznę
Świątynie przygasiły swoje ognie - czekają na reprezentacje warstw plebejskich
Głos, że można uniknąć Awantury, że można wyciąć sobie przemoc jak słabe ujęcie
odgrodzić plemiona italskie, które nie odgrywały poważniejszej roli
uspokoić Samitów byle jakim najazdem i podpaleniem kilku wiosek
I nie zwariować.

Ale przed pierwszym krokiem w siną dal poinstruuje cię
Losowanie noszące początkowo charakter religijny
jak karmić kobietę po łebkach Najeść się z nią wstydu
Odmówić udziału w wyprawie przeciw Ekwom;

bo jeszcze gorsza jest żądza – ta to jest po prostu jędza;
Jak najdzie znienacka, czasem to wykręca gałki====================przecinek po 'znienacka'
Zamaszyście krocze podpala, że już dalej się nie może
Ręczyć za siebie, że stać cię na kredyt zaufania.

A jednak Naostrzyłem jej pazury by mogła łatwiej sobie nakłuwać pożywenie -
By mogła chronić to, co zawdzięcza dziedzictwu przyjętemu po Etruskach
Wprowadzić element zaskoczenia, by nam towarzyszył
Jak gość nieproszony, „brzuch przecież nie ma uszu”
ale znalazła mi ofiarę, która wyjdzie w końcu ze skóry
tak, żeby można było na spokojnie przejrzeć wnętrzności
Dobrze mi znaną ofiarę, która zamiast łba serce podkłada pod gilotynę
Darczyńca i znawca mnie ma policzone piękne chwile
Na paluszkach przechadza się wśród ciasnoty światowej
Umysłem naszpikowany;

Oprócz jednej bezmózgiej rąsi, na której stworzyłem pazury -
Co rozrywają chitynową skórę Zagłębiają się w to, co przynosi ulgę.
Ofiara ciosu.

Poczekaj, sprawdzę jak to jest tym pazurem po mapie -
Te ostre kolce nabijać na nieskończony apetyt
I Najgorsze wrażenie, że nigdy nie umrzesz.
Lubię błoto, ale tylko takie, którym nie można się ubrudzić
Błoto z koryta po walkach gladiatorów, które nie brudzi i nie zostawia śladów
Krew, która zawsze zostaje czerwona.
Wciąż siedzę dumny na tym malutkim tronie,
Nawet ci co jeżdżą na wózkach inwalidzkich mnie przewyższają,
A na pewno ci, leżący z nadzieją na zastrzyk z trucizną sparaliżowani
Są nade mną górą; ponoć nie potrafię uszanować śmierci,
Tak, póki jest szansa na lepsze przekleństwo:
żeby termy nie zamykano na noc!
01-08-2020 00:24 wre... [Link do komentarza]
Chwilowo Cię borkoś pominę:P
30-07-2020 21:35 wre... [Link do komentarza]
Wre takie komentarze ładne/brzydkie nic nie wnoszą. Wolę 2-stronicową egzegezę z rzeczowymi argumentami.
26-07-2020 11:20 borkos [Link do komentarza]
A mnie ten wiersz się nawet podoba, o dziwo.
25-07-2020 22:47 wre... [Link do komentarza]
Dawaj na ring.
23-07-2020 13:03 borkos [Link do komentarza]
jakąś czkawkę ma Tomasz. za rzadko tu zaglądam. zaraz się po was przejadę Ancy Mony!

pozdrawiam złowieszczo
23-07-2020 08:17 Tomasz Michał [Link do komentarza]
O, Tomasz Michał, dobrze, że jesteś. To już dużo.
19-07-2020 06:28 borkos [Link do komentarza]
za dużo słów od samego początku. oprócz cudzych.

pozdrawiam od początku
19-07-2020 02:20 Tomasz Michał [Link do komentarza]
za dużo słów od samego początku. oprócz cudzych.

pozdrawiam od początku
19-07-2020 02:19 Tomasz Michał [Link do komentarza]
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00409 s