literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie borkos
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
perpetuum mobile z kastanietami
Wydawało mi się że spotkałem nadczłowieka
Wymykającego się przewidywalności i wpatrzonego w kochanie –
Jednoczącego się z moją dolą, na wszystkie strony od centrum;

Jednak nic mi już dziś nie mówi kolor jego oczu
Który w zależności od światła dawał mi czerwone albo zielone
Nic mi nie mówi już mój nadczłowiek któremu stworzyłem
drogę do swobodnego przeprawiania się między dobrym a złym
Do siebie;

Zdawało mi się że spotkałem nadczłowieka
Surowego dla niesprawiedliwości i krzywdy wyrządzanej pięknu
Upuszczającego dmuchawce z wysokości
Miłującego życie i broniącego jego cudownych podstaw –

Wydawało mi się że spoktałem nadczłowieka
Godnego przejść za mną od początku do końca wąski korytarz pragnień raz na zawsze
W poczuciu przepełnienia trwoniącego ostatnie szanse
na zaczepki Losu i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.
Opublikowany: 17-08-2020 23:05 przez: borkos
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (8)
bo uważam, że mam sporo do powiedzenia a sława przyniosłaby mi więcej możliwości.

Sporo do powiedzienia jako poeta, czy chodzi Ci o jakąś szerszą działalność?

Tak, czy siak, życzę ci upragnionej sławy, mnie się sława wydaje kulą u nogi, chociaż na pewno zwiększa możliwości.
30-09-2020 15:11 wre... [Link do komentarza]
No i na pewno nie zastosował się do znaku interpunkcyjnego po "cudownych podstaw" i muszę przyznać, że chyba dobrze zrobił.
21-09-2020 11:42 borkos [Link do komentarza]
Chyba nie ma czego gratulować, nie sądzę, żeby koleś był jakąś ikoną, która może sobie wybierać, który wiersz czytać, który nie, raczej bierze to, co ma.

Ponadto, tak, zgadzam się z tym, że koleś czyta jak automat, ale ja to tylko wysłałem dla zwiększenia rozgłosu o sobie samym, eksternalizuję się gdzie się da, bo uważam, że mam sporo do powiedzenia a sława przyniosłaby mi więcej możliwości.

Sława to jest coś, co ciężko kupić nawet. Stąd jest bardzo wartościowa.
21-09-2020 11:41 borkos [Link do komentarza]
Gratuluję Ci borkoś wyróżnienia, bo rozumiem, że Twój wiersz został wybrany do przeczytania spośród wielu.
Niemniej ja nie przepadam za czytaniem wierszy przez profesjonalistów, bo oni nawet instrukcję obsługi robota, przeczytają tak, że zrobi wrażenie. Zanim usłyszałm Twój wiersz, wysłuchałam inne. Wszystkie przeczytane tym samym głosem z podobną modulacją i akcentowaniem, wydawały się w końcu podobne, chociaż przecież były innych autorów i o zupełnie innej tematyce. Musiałam wysłuchąć Twój wiersz z pięć razy, żeby wejść w jego klimat i docenić profesjonalne przeczytanie go.
Mnie zdecydowanie bardziej ciekawi jak autor czyta swoje wiersze. Mimo pewnych potknięć, dodaje do nich swój emocjonalny ładunek i wiersz od wiersza różni się.
W całym wierszu postawiłeś jeden przecinek, więc albo go wyrzuć albo postaw pozostałe. Słuchając Twojego wiersza kilka razy, postawiłam przecinki tam, gdzie postawił je czytający aktor. Tak to przeczytał.

perpetuum mobile z kastanietami

Wydawało mi się, że spotkałem nadczłowieka
Wymykającego się przewidywalnośc, i wpatrzonego w kochanie –
Jednoczącego się z moją dolą, na wszystkie strony od centrum;

Jednak, nic mi już dziś nie mówi kolor jego oczu
Który w zależności od światła, dawał mi czerwone albo zielone
Nic mi nie mówi już mój nadczłowiek, któremu stworzyłem drogę
do swobodnego przeprawiania się między dobrym a złym
Do siebie;

Zdawało mi się, że spotkałem nadczłowieka
Surowego, dla niesprawiedliwości i krzywdy wyrządzanej pięknu
Upuszczającego dmuchawce z wysokości
Miłującego życie i broniącego jego cudownych podstaw –

Wydawało mi się, że spoktałem nadczłowieka
Godnego przejść za mną od początku do końca wąski korytarz pragnień, raz na zawsze
W poczuciu przepełnienia, trwoniącego ostatnie szanse na zaczepki Losu
i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.
20-09-2020 10:17 wre... [Link do komentarza]
https://www.youtube.com/watch?v=F8JG3weJ8Ck&t&fbclid=IwAR0F6GiJ-eXbWlvsFANDTH6qGAUOtqHymKGMu9XIN2hRYv3gXiHzIdG1j-I#t=10m55s
17-09-2020 23:38 borkos [Link do komentarza]
Dzięki za obszerny komentarz, miło się czyta, że są czytelnicy, co czytają. Wezmę wszystkie sugestie pod uwagę.

Ave.
24-08-2020 17:13 borkos [Link do komentarza]
Jeszcze porównam Twoj zapis z już poprawionym drugim wersem,

Wydawało mi się że spotkałem nadczłowieka
Godnego przejść za mną raz na zawsze od początku do końca wąski korytarz pragnień
W poczuciu przepełnienia trwoniącego ostatnie szanse
na zaczepki Losu i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.

z 'trwoniąc'

Wydawało mi się że spotkałem nadczłowieka
Godnego przejść za mną raz na zawsze od początku do końca wąski korytarz pragnień
W poczuciu przepełnienia trwoniąc ostatnie szanse
na zaczepki Losu i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.

Ta druga wersja u mnie wygrywa. Wypatrzyłam jeszcze, że masz przestawione literki w 'spotkałem'.
22-08-2020 21:54 wre... [Link do komentarza]
Podoba mi się.
W końcu zwyczajny język, mam jednak zastrzeżenia do ostatniej zwrotki, moim zdaniem jest najsłabsza, jakby niedopracowana, a wcześniejsze się naprawdę z ciekawością i dobrze czyta.
I tak..

Wydawało mi się że spoktałem nadczłowieka--------ten w porządku
Godnego przejść za mną raz na zawsze od początku do końca wąski korytarz pragnień (raz na zawsze)----przeniosłabym to, bo teraz 'dynda' na końcu zbędne, poza tym w porządku
W poczuciu przepełnienia trwoniącego ostatnie szanse----------ten mi się wydaje mało czytelny w porównaniu z pozostałymi
na zaczepki Losu i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.----ten w porządku

Moim zdaniem ten trzeci wers jest do przemyślenia, bo osłabia zakończenie, chociaż może tylko ja go nie rozumiem.

Peel chciałby z godnym partnerem przejść korytarz pragnień
W poczuciu przepełnienia trwoniącego ostatnie szanse--------chyba w tym momencie zrozumiałam:), chciałby tyle przeżyć doświadczyć, żeby mógł machnąć ręką na ostatnie szanse:P
Chyba czytelniej byłoby gdyby zapisać ten wers tak...
W poczuciu przepełnienia *trwoniąc ostatnie szanse---------że to peel może sobie pozwolić na trwonienie ostatnich szans, bo teraz jest że 'przepełnienie trwoni', a te wyrazy wyglądają jakby się wzajemnie wykluczały i chyba to właśnie mi zgrzytało.

Widziałabym więc tę zwrotkę tak...

Wydawało mi się że spoktałem nadczłowieka
Godnego przejść za mną raz na zawsze od początku do końca wąski korytarz pragnień
W poczuciu przepełnienia trwoniąc ostatnie szanse
na zaczepki Losu i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.

albo z 'i'

Wydawało mi się że spoktałem nadczłowieka
Godnego przejść za mną raz na zawsze od początku do końca wąski korytarz pragnień
W poczuciu przepełnienia i trwoniącego ostatnie szanse
na zaczepki Losu i jego Przeciwności - odpowiadającego ogniem.
22-08-2020 21:43 wre... [Link do komentarza]
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00457 s