literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Struna
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Zamyśleni inaczej
Odsypani w garść
wrażliwości
rozwieszają słowa
na wierzchołkach

opowiadając świat
drżącym głosem
Opublikowany: 18-04-2009 19:24 przez: Struna
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (11)
Znaczy: z całego mojego gadania pod tym wierszem najważniejsza jest dla mnie część mojego pierwszego komentu: Twoja wola. Chcesz zostać, zostajesz. Chcesz iść, idziesz. A ja szczęśliwie oduczyłam się zatrzymywania odchodzących: każdy sam wie najlepiej, którędy mu po drodze. Papa zatem. Dobrego.

Ale i półtora linijki z twojego pierwszego, Struna, też można z pewnych punktów widzenia uznać za najważniejsze tutaj: Miło było przeżyć, doczytać to najpiękniejsze - człowieka. Życzę wszystkim wiele sukcesów. Pozdrawiam.

Uff, poszłam;P
19-04-2009 14:28 .zgrizzly [Link do komentarza]
Oj, Struna , Struna, ale ty słodko hamletyzujesz, no. Rozdzierające rozstania, tudzież uprzednie darcie powłóczystych szat z muślinu oraz szarpanie struny, tak że co pięć minut jęknie i trzaśnie, by założyć nową, to twoja działka, nie moja. Ja na niej już swoje limity odrobiłam;P Teraz nie będzie za plecami nic a nic: gdy się spogląda nieraz na twoje komenty, można sobie dramatycznie pomyśleć, że co chwilę tracisz życie, i wiarę, jakby życie i wiara to były guziki od koszuli, ściskasz ręce reanimatorom, którzy je usilnie raz po raz przyszywają, jakby życie i wiara w ogóle nie zależały od ciebie, tylko od ludzi, którzy robią za błogosławione podnośniki guzików. Sorry.
Jest taki wiersz Pabla Nerudy, Tygrys.
Mężczyzna w nim najpierw zagryza kobietę, a na zakończenie mówi z południowoamerykańskiej urody patosem:
I odtąd już czuwam
latami w dżungli
nad twoimi kośćmi
twym prochem
nieruchomy, daleki
od gniewu i nienawiści,
w śmierci twej rozbrojony,
lianami pokrzyżowany,
bez ruchu w ulewie,
nieubłagana straż
mojej morderczej miłości.


---
Idę stąd, bo gotowam powiedzieć o wiele więcej za dużo;P Jeśli poczułeś się dotknięty tym, co już powiedziałam, uprzejmie przepraszam i proszę mi wybaczyć. Jaśniepańskie trwonienie własnych darów od jakiegoś czasu nie jest czymś, co mnie usposabia szczególnie przychylnie.
---
Zresztą, i tak najważniejsze jest ostatnie półtorej linijki pierwszego komentu:)
--
howgh
19-04-2009 14:18 .zgrizzly [Link do komentarza]
Nie po drodze

Za oknem pejzaże przystają
kałuży przygląda się pies
i dzieci za ręce trzymają
swych matek radosny śmiech

Z ulic stadem zrywają się ludzie
uzbierani pod wieczór - za dnia
rozmawiają zwyczajnie o cudzie
codzienności co trwa wciąż i trwa

A nam jakoś nie jest do twarzy
z uśmiechem co przecież by mógł
zwyczajnie, po prostu się zdarzyć
łukiem rozpiętych ust

A nam jakoś nie jest po drodze
wciąż puste kieszenie dni
i ciągnie nas w niepogodę
z chłodem dręczącym po świt

A nam jakoś nie jest po drodze...
19-04-2009 13:34 Struna [Link do komentarza]
wiola, kawałek poezji ci się skroił
może właśnie dlatego, że "walizy talentów" to w moim świecie populizm, tak mocno spoetyzował mi się twój koment

baj :)
19-04-2009 12:56 Tova [Link do komentarza]
Brakuje ci wytrwałości, Struna. A bez niej nie ma niczego prócz błyskotek powietrza, miraży, które rychło rozwiewa to samo powietrze, które je stworzyło. Porzucasz rzeczy, kiedy tylko odważą się prosić o coś więcej niż muśnięcie i odwrót. Kiedy już coś nabierze zaufania i otworzy, to właśnie u otwartego wejścia się cofasz. Twoja wola. Chcesz zostać, zostajesz. Chcesz iść, idziesz. A ja szczęśliwie oduczyłam się zatrzymywania odchodzących: każdy sam wie najlepiej, którędy mu po drodze. Papa zatem. Dobrego.
19-04-2009 12:12 .zgrizzly [Link do komentarza]
i nie robię żadnej korekty stylistycznej ani żadnej innej, o tej porze to w ogóle nie jest możliwe w moim przypadku.
19-04-2009 02:45 wiola [Link do komentarza]
Tak się zastanawiam Struna ( a późna godzina, to mogę się mylić oczywiście.... ) czy przyszło Ci do głowy, chociaż raz, że od zdolnych osób wymaga się po prostu więcej? Tak to już jest, jeśli ma się oczywiście szczęście i trafi na osoby, które te talenty wykryją. Bo bywa tak:
( a niestety najczęściej tak bywa) że człek rodzi się z walizą talentów, na każdą ewentualność : na deszcz i na pogodę, na młodość i na starość, na uśmiech i na łzy...itd i gdzieś po drodze, niezauważone, niezadbane, zagubione : szlag trafia i rozpływają się we mgle, zamiast zabłysnąć i cieszyć, nie autora ale przede wszystkim innych ludzi. Bo ja tak myślę, że te talenty są dane ludziom w prezencie, są takim darem, którym ludzie obdarowani, powinni dzielić się z innymi. Ja nie wiem czemu tak się dzieje, ja nawet nie wiem czy na pewno tak jest, ale intuicja mi podpowiada, a ona nigdy mnie nie zawodzi
( bo to takie czary ta intuicja ;) że tak jest. Więc wybacz, ale jak czytam w tym wierszu : opowiadając świat
drżącym głosem
to mnie szlag trafia. Bo widzisz Struna , ja mam swój język uwięziony, zawiązany na pętelką, na końcu języka mam skorupkę, nie mogę się jej pozbyć, uwiera mnie. A ty Struna ślizgasz się lekko po fali, Twój statek mewy niosą i jest to naturalne, ja po prostu widzę jak niosą w Twoich wierszach. A moje łabędzie, śmieją się ze mnie do rozpuku jak je w wierszu usadowię. Same się śmieją. A potem ja się śmieję sama z siebie ...

Rozgadałam się okrutnie. Struna, że się tak wyrażę mało poetycko: ale srały muszki będzie wiosna. Ty się nie zachowuj ( jak moim zdaniem facet standardowy, czyli taki, który wymięka 3 metry przed metą i pada i woła wody !!! bo jak nie to zmieniam piaskownicę ! Ja Cię proszę, pokaż ....że Ty nie jesteś taki ....jejku ....

ale oczywiście to tylko taka moja dygresja, długa trochę wprawdzie ale co mi tam....zrobisz co tam będziesz chciał .
pozdrawiam
19-04-2009 02:42 wiola [Link do komentarza]
O tak :)

opowiadając świat
drżącym głosem


Serio, serio, chyba nie odchodzisz ze swoją gitarą?
18-04-2009 23:57 srebrna [Link do komentarza]
nie rób jaj, chyba się nie wyprowadzasz? byłoby szkoda.
18-04-2009 20:54 wariant [Link do komentarza]
Tym wierszem chciałbym podziękować Epoezjanom za kawałek nowego świata - świata pięknego słowa. Przepraszam, jeśli nie spełniłem oczekiwań, jeśli zawiodłem czyjąś wrażliwość i nie dopieściłem słowa. Miło było przeżyć, doczytać to najpiękniejsze - człowieka. Życzę wszystkim wiele sukcesów. Pozdrawiam.
18-04-2009 20:12 Struna [Link do komentarza]
ok. poeci.
18-04-2009 20:08 wariant [Link do komentarza]
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00348 s