literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie Struna
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
daleko od wschodu
kończy się czas płodnej skóry
zostało mi tylko wyspowiadać usta -
wyjść w butach
zbyt ciasnych na uśmiech
choć przecież nie wszystko mi grozi

boję się tego czego nie powiedziałaś
i że znów przyjdzie mi przysiąść
na stacji przedmieście
odgrodzony pasmem własnych gór

czekam już tylko kiedy mnie ostudzisz
wyplujesz
wierząc że kiedyś byliśmy prawdziwi

tacy nie do zdmuchnięcia
Opublikowany: 13-12-2016 21:37 przez: Struna
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (10)
[BLOKADA ADMINISTRACYJNA - ŁAMANIE USTAWY O OCHRONIE PRAW AUTORSKICH]
04-08-2017 14:27 bialy [Link do komentarza]
[BLOKADA ADMINISTRACYJNA - ŁAMANIE USTAWY O OCHRONIE PRAW AUTORSKICH]
04-08-2017 14:27 bialy [Link do komentarza]
Witaj Biała.

Ponoć nosimy w sobie tyle samo cech pozytywnych co negatywnych, dlatego od nas samych zależy jak będziemy się nawzajem traktować - z szacunkiem, czy ordynarnie i po chamsku...Zaskoczyłaś mnie bardzo. Pierwszy od wielu wierszy "normalny komentarz mówiący o "czymś". Ba, napisany językiem jakiego używają ludzie, tym bardziej poeci.
Właściwie rozgryzłaś mnie na równe kawałki tym komentem. Piszę, być może aż za lirycznie, ale cóż, przecież tymi wierszami bronię się tak naprawdę przed tą szarzyzną, przed zacieraniem świtu kolejnym pójściem na przystanek, a później dźwiganiem kolejnego, podobnego sobie dnia...zdeptany codziennością korytarz, aż piszczy pod ciężarem powszedniości. Każdy ma jakieś swoje antidotum na przetrwanie. Mnie się trafiła poezja...
Sorry za te wywody i tak nikomu nie potrzebne. Jakby co, zajrzyj proszę jeszcze na Yt, mam tam kilka własnych piosenek. Może coś wpadnie i Tobie w ucho. Wpisz: Dariusz Kosmalski. Pozdrawiam.
14-12-2016 22:29 Struna [Link do komentarza]
A ciesz się, kto Ci broni? Mnie w ogóle czyjaś radość nie przeszkadza. Tylko że żaden ze mnie znawca, więc nie wiem, czy jest się czym cieszyć? :)
13-12-2016 23:49 AnimusLumen [Link do komentarza]
Animusie.

Sorry - pisaliśmy w tym samym czasie...Nie mogę się za bardzo cieszyć, że się cokolwiek się Tobie podoba, bo to na tym portalu takie prostackie...Pozdrawiam.
13-12-2016 23:36 Struna [Link do komentarza]
E, najbardziej pewne że to Ty o tej porze nocy jesteś senna...W wierszu wrze - cały jest upulśniony....
13-12-2016 23:34 Struna [Link do komentarza]
To jest fajne :). wyjść w butach zbyt ciasnych na uśmiech a to najlepsze wersy, i pointa prześwietna.
13-12-2016 23:31 AnimusLumen [Link do komentarza]
raczej senny ten wiersz nie pazurzasty ,
13-12-2016 23:27 Grafomanka [Link do komentarza]
Grafo.

Przecież cały wiersz jest jednym wielkim pazurem :) Nie podoba się Tobie ta płodna skóra? Można to czytać na tyle sposobów....No trudno. Jakoś będę musiał się z niepodobania tego wersu otrząsnąć, choć będzie mi ciężko...Pozdrawiam.
13-12-2016 23:15 Struna [Link do komentarza]
tacy nie do zdmuchnięcia - fajnie
odgrodzony pasmem własnych gór - fajnie
kończy się czas płodnej skóry - idiotycznie

wyjść w butach
zbyt ciasnych na uśmiech
choć przecież nie wszystko mi grozi - ok

brakuje jakiegoś pazura
13-12-2016 23:00 Grafomanka [Link do komentarza]
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.44758 s