literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
 
w deszczu
bez entuzjazmu bez uśmiechu
choć teatr pełen aż do granic
ktoś gra na trąbce nam na przekór
aktorzy ciągle niewyspani

jesień zbłądziła nie po drodze
oddechem lata w październiku
nadzieja na tak zwanym lodzie
gdy najważniejsza na odwyku

sny wyczerpały się ze studni
poranki w ciszy oknem patrzą
a ja z tych wszystkich chłodnych grudni
chcę wybrać słowo - później zasnąć
Opublikowany: 27-11-2014 09:19 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (3)
Lubię takie wiersze i takie rymy. Podoba mi się
05-12-2014 21:40 skarabeusz [Link do komentarza]
itu się zgodzę :)
29-11-2014 12:42 wojciech [Link do komentarza]
"bez entuzjazmu bez uśmiechu
choć teatr pełen aż do granic
ktoś gra na trąbce nam na przekór
aktorzy ciągle niewyspani

jesień zbłądziła nie po drodze
oddechem lata w październiku
nadzieja na tak zwanym lodzie
gdy najważniejsza na odwyku

sny wyczerpały się ze studni
poranki w ciszy patrzą oknem
dziś wszędzie pełno myśli smutnych
a ja dla ciebie w deszczu moknę
"


tłustek do zmiany, zbyt oczywisty i łopatologiczny
27-11-2014 09:57 Mithril [Link do komentarza]
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00737 s