literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie wojciech
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
jak dobrze że jesteś
spieszno ci było rano
nie zdążyłem przeciągnąć ręką
po ciepłej piersi

kołdra zsunęła się jak brzydki sen
na podłogę
mróz się śnił - choroba przy domu

trzeba nagotować kwaśnicy
na kości wołowej
szpik wyssać
gnata psom wyrzucić
najlepiej przez lewe ramię
a przez prawe splunąć

skąd wiem
pamiętam jak babcia mówiła
ta w środku ze zdjęcia nad komodą
trzyma w beciku moją mamę

babcia cięgiem chodziła po zakupy
zawsze przynosiła pełne siaty
wszystko podobno było na kartki
nie doczekała kapitalizmu
może i dobrze

taka krótka ta kołdra
Opublikowany: 29-11-2014 12:41 przez: wojciech
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (1)
Wiersz z ukrytym przesłaniem. To coś co ludzie uwielbiają w wierszach.
06-12-2014 20:33 weronikabiel [Link do komentarza]
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00479 s