literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz z listy autora o pseudonimie floriankonrad
<< Poprzedni wiersz tego autora Następny wiersz tego autora >>
Pokaż wszystkie wiersze tego autora Dodaj do ulubionych
Wszelko
miasto nie jest brudne. ktoś myje przeźrocza
i widać coraz wyraźniej. mętna woda w balii.  

wrabianie odporności wszelakie ostentacje:
kilkulatka wkładająca paluszki
tam, gdzie nie powinna. w czasach przedapo
kitrała tam szlugi i nieprawomyślne książki.
czarna skrytka w podpiwniczeniu potrafi zmieścić wiele.

deadmau5 szpitalny: umierało się kolesiowi.
zamiast do respiratora podłączyli go do didżejskiej
konsoli. dididididim! dzzzzid-wa-dziwidiziit!
— rzężą gruźlicze bity. tańcz.

bojowniczki z grupy Antivandalius ścierają
szczotkami ryżowymi napisy. zacieszają.
i hawudepów coraz mniej, i kurw też.
linieje elewacja Domu Partii.
bielenie powierzchni, zrastanie się haseł
(też jesteś sloganem, choć jeszcze o tym nie wiesz!)

ostatni, niezmyty slajd:
wytatuowane na biało drzewa, pod którymi
birbeusze uprawiają ochlejsumpcjonizm.

trzeba umiejętnie mieć dosyć.
Opublikowany: 04-05-2021 17:27 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz
Właściciele serwisu nie odpowiadają za treść umieszczanych utworów i komentarzy. Wszelkie uwagi prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów. Wszystkie utwory i komentarze zamieszczone na stronie podlegają ochronie. Zabrania się ich kopiowania, przetwarzania lub rozpowszechniania bez zgody autorów.
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00341 s