literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wątek forum dyskusyjnego
<< Poprzedni wątek Następny wątek >>
Pokaż wszystkie wątki na forum
pożegnanie z fobiakiem
Z dniem dzisiejszym, o czym chcielibyśmy poinformować ze smutkiem, zapadła decyzja o pozbawieniu pana Fobiaka możliwości korzystania z forum "Apostrof".

Decyzja ta, chcielibyśmy zauważyć, nie mogła być dla pana Fobiaka zaskoczeniem. Był on przez nas wielokrotnie informowany, iż jego zachowanie nie jest zgodne z Regulaminem Forum, netykietą i przyjętymi na tym forum zasadami. Udzielano mu ostrzeżeń, z których najdrastyczniejszym było tygodniowe zablokowanie dostępu do portalu. Niestety, w zgodnej opinii administracji forum wszelkie ostrzeżenia spełzły na niczym: w świetle braku widocznej poprawy zachowania pana Fobiaka, oraz na podstawie całokształtu jego działalności na tym portalu, podjęliśmy powyższą decyzję. Jak się za chwilę przekonacie, ma ona solidną motywację.

Należy przede wszystkim zauważyć, że pan Fobiak na sposób nagminny łamał zasady kulturalnej dyskusji obrażając swoich dyskutantów i odnosząc się do nich z lekceważeniem, co należy uznać za złamanie art. 9 i art. 14 Regulaminu Forum. Nietrudno o przykłady bezpośredniej agresji; wystarczy zwrócić uwagę na zdania znajdujące się w temacie "erekcjato liberalne": "oducz sie paplania ", " swiadczy to tylko to twoim niedoszlifowaniu intelektualnym", "dziecko jestes i nie chce mi sie z toba dyskutowac", "nie wszczepuj ciemnoty na portal", "co ty tam wiesz o poezji", " ja nie wchodze na wasze wierszydla i wam nie wypisuje klamstw wiec tego samego sobie zycze pod moimi" czy też w szczególności " chcecie ze mnie zrobic lizodupka", "widze, ze kochasz cenzure w poezji i pewnie tesknisz za ormo", "chcesz ja umiescic w ramkach jak za komunistow bylo", " idz mnie podjeb do tych chuji zlodzieji". Pan Fobiak nie krył też swego lekceważenia wobec użytkowników forum w innych tematach, pisząc między innymi: "nie pitol mi tu", "nic nie poradze na to, ze nie zrozumialas", "upps... jestes za mloda aby rozumiec glupote wysylania polakow na wojne iracka", chyba nie masz pojecia o czym napisalem", " nie masz nic do powiedzenia to milcz tak jak robia madrzy", "nie wiem w takim razie po co piszesz, slepych lizodupkow w polsce jest za duzo", "pisze o tym co mnie boli a nie o aniolkach i diabelkach tak jak ty z twoim doswiadczeniem", "nie dyskutuje z toba na ten temat bo i ty mnie podkablujesz do admina tak samo jak to zrobil witus" (wszystko "erekcjato patriotyczne V"), "powtarzacie po komunistach slogany, uzywacie ich bez zastanowienia sie zamiast pomyslec" ("Rymy (w tym częstochowskie)"), czy też "od tego jestem abyscie zaczeli myslec" ("erekcjato badziewne 102"). O globalnym braku szacunku wobec użytkowników forum świadczą takie sformułowania jak "pomoge wam tylko z pierwsza zwrotka w prostej formie bo nie macie pojecia o poezji" ("erekcjato badziewne 102"), "ogolne blablanie" ("no co erekcjato"), "utwor jest (...) zbyt prosty dla wikszości aby go zrozumiec" ("erekcjato podrzutka"), " lepiej bedzie jak przestaniecie mnie prowokowac waszymi bezwatrosciowymi komentarzami" (ponownie "erekcjato liberalne") , "ten tytul nie ma nic wspolnego z tym calym pitoleniem" czy też wreszcie " tam [W temacie "poezja a piosenka?" - dop A.] nic nie ma, jest tylko pitolenie gimnazjalistow" ("erekcjato apostroficzne").

To podejście do innych użytkowników portalu - a także do innych osób jako takich - znalazło swe odzwierciedlenie także w utworach Pana Fobiaka. Pragniemy przypomnieć, że art. 9 Regulaminu Forum mówi, iż "zabronione jest publikowanie treści rasistowskich, faszystowskich, nazistowskich oraz antysemickich, obrażających osoby trzecie zainteresowane bezpośrednio dyskusją, osoby nie zainteresowane, osoby prawne oraz fizyczne.". Artykuł ten odnosi się tak do komentarzy, jak i do samych wierszy. Utwory Pana Fobiaka wielokrotnie ten artykuł łamały: w utworze "erekcjato apostroficzne" obrażał on administrację, moderację i użytkowników naszego portalu, "erekcjato gniot17" obrażało osobę "kamilka" - administracja powątpiewa czy imię to miało charakter symboliczny, "erekcjato prezydenckie" obrażało byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (w utworze znalazło się między innymi porównanie Kwaśniewskiego do Hitlera ("ty moj fuehrerze") oraz słowa "ty oszuscie i psychopato"), "erekcjato liberalne" obrażało zaś homoseksualistów. Administracja, nie chcąc cenzurować utworów, nie ingerowała w ich treść i ich nie usuwała, lecz nie sposób o nich nie wspomnieć przy uzasadnieniu powyższej decyzji.

Należy też zauważyć, że wyjątkowo nieprzyjemnie układała się współpraca między Panem Fobiakiem, a adminstracją. Pan Fobiak wielokrotnie oskarżał nas o cenzurę: "najmadrzejsza osoba na tym cenzurowanym portalu po raz kolejny wywali moj komentarz" ("erekcjato badziewne 102"), czy też " witus juz mnie podkablowal do admina wiec musze zaakceptowac cenzure" ("erekcjato liberalne"). Padały też zarzuty niszczenia przez administrację poetów: "sadze, ze sie szmaci tworcow, uwaza sie ich za debili," ("Rymy (w tym częstochowskie)"), istnienia Towarzystwa Wzajemnej Adoracji "w zawiazku z tym, ze portal jest cenzurowany, jest zakorzenione TWA" ("zapraszam do dyskusji o wolnosci slowa") czy też ostzrejsze jeszcze w wymowie " niech zyje TWA i lizodupki" ("Erekcjato wyznaniowe"). Zdarzały się też bardziej malownicze porównania: uznawanie administracji za aparat represji ("nie mam aparatu przemocy tak jak ty" - temat "zapraszam do dyskusji o wolnosci slowa"), instytucję prześladującą wolnomyślicieli jak hiszpańska inkwizycja: "stojac po stronie podpalaczy stosu zawsze bedziesz wykorzystywana chocby do zamykania mi geby", czy też wreszcie za "wnuków ormowcow", którzy chcą Pana Fobiaka "ocenzurowac dla gestapowcow." (wiersz "erekcjato apostroficzne"). W tym kontekście zasadnym zdaje się być zadanie pytania: w jakim celu pan Fobiak odwiedza to forum? Jego zapewnienia o chęci nauki wydają się w kontekście podważania wartości komentarzy mało wiarygodne; bardziej przekonującą motywacją wydaje się "liberalizacja" portalu "Apostrof" ("O wolności, o granicach"). Model liberalizacji zaproponowany przez Pana Fobiaka jest dla nas - i myślę, że nie tylko dla nas - nie do przyjęcia. Co za tym idzie obecna sytuacja, w której ani Pan Fobiak nie jest zadowolony z forum i jego administracji, ani administracja nie jest zadowolona z Pana Fobiaka wydała się sytuacją groteskową: stąd też wrażenie, iż to, że pożegnamy Pana Fobiak nie odbędzie się ani ze szkodą dla forum, ani nie będzie dla Pana Fobiaka szczególną przykrością.

Nie ukrywamy, że dodatkową motywacją do pożegnania Pana Fobiaka był fakt, iż jego zachowanie było przedmiotem uwag innych użytkowników portalu, wynikłych nie z chęci "podkablowania" - ja kto Pan Fobiak oceniał - ale raczej z troski o szeroko pojęte dobro wspólne.

Jesteśmy świadomi, że nasza decyzja może budzić zarzut cenzury. Chcemy jednak zauważyć, że zasada wolności słowa, której zaręczamy, staramy się hołdować, nie oznacza, że musimy tolerować każde zachowanie. Uważamy, że jako administracja mamy moralny obowiązek zapewnić użytkownikom - oraz osobom postronnym - poszanowanie ich godności osobistej; użytkownicy mają zaś prawo żądać, byśmy zaoszczędzili im konieczności obserwowania podobnych zachowań. Brak reakcji z naszej strony mógłby zaś rodzić (i być może, ze względu na tak długi okres próby, mylnie rodził!) podejrzenie, że nie tylko nie sprzeciwiamy się takiemu postępowaniu, ale być może uznajemy je za normalne, a nawet co gorsza aprobujemy je lub popieramy. My jednak jesteśmy im stanowczo przeciwni - co pragniemy z całą mocą podkreślić.

Jednocześnie administracja zastrzega sobie prawo do usunięcia - nie wcześniej jednak niż po upływie tygodnia od daty tego postu - niektórych lub wszystkich utworów Pana Fobiaka, wedle swojego uznania. Jeśli decyzja taka decyzja będzie podjęta, to jej motywacją będzie niechęć, by niektóre utwory autora stanowiły wizytówkę naszego forum. Prawo do usunięcia utworów będzie miał też Pan Fobiak. Tygodniowy okres oczekiwania spowodowany jest zaś troską, byście mogli zweryfikować użyte wyżej cytaty z ich pełnym kontekstem w wymienionych wyżej tematach. Zaręczam jednak, że dołożyliśmy wszelkich starań, by kontekst zachować.

Liczymy, że nasza motywacja spotka się ze zrozumieniem,
Administracja
Mogwai dnia 09-05-2006 21:56 Odpowiedz na ten wpis
" "*

moj ty bohaterze:P
Mogwai dnia 09-05-2006 21:57 Odpowiedz na ten wpis
wystarczy zwrócić uwagę na zdania znajdujące się w temacie "erekcjato liberalne": "oducz sie paplania ", " swiadczy to tylko to twoim niedoszlifowaniu intelektualnym", "dziecko jestes i nie chce mi sie z toba dyskutowac", "nie wszczepuj ciemnoty na portal", "co ty tam wiesz o poezji", " ja nie wchodze na wasze wierszydla i wam nie wypisuje klamstw wiec tego samego sobie zycze pod moimi" czy też w szczególności " chcecie ze mnie zrobic lizodupka", "widze, ze kochasz cenzure w poezji i pewnie tesknisz za ormo", "chcesz ja umiescic w ramkach jak za komunistow bylo"," chcecie ze mnie zrobic lizodupka", "widze, ze kochasz cenzure w poezji i pewnie tesknisz za ormo", "chcesz ja umiescic w ramkach jak za komunistow bylo", " idz mnie podjeb do tych chuji zlodzieji" i tak dalej!


U NAS TO TRZEBA BY BYŁO 90 % użytkowników, że tak powiem kolokwialnie - WYPIERDOLIĆ :PPPP

ale jaja- co to za portal ta "Apostrof" - z tego co widze to same CIOTY i MAMINSYNKI!!!
mex dnia 09-05-2006 22:12 Odpowiedz na ten wpis
"O globalnym braku szacunku wobec użytkowników forum" - o to jest fajne :PPP
mex dnia 09-05-2006 22:14 Odpowiedz na ten wpis
"obrażało osobę "kamilka" - administracja powątpiewa czy imię to miało charakter symboliczny" - no tarzam sie po podlodze ze smiechu!
mex dnia 09-05-2006 22:15 Odpowiedz na ten wpis
hehehe mex ja sie poplakalem
tekst jest wysokiej klasy satryra wymierzona prosto w siebie(mowie o administracji forum "Apostrof")
takich rzeczy nie wygaduje nawet wlasciciel baru z sasiedniej ulicy byly ORMOWIEC pan S.:)
Mogwai dnia 09-05-2006 22:23 Odpowiedz na ten wpis
strach sie bac. dobrze, ze u nas zlota wolnosc szlachecka. zatem panowie bracia, do wierszy! na moskala!
M.Ł. Makowski dnia 09-05-2006 22:44 Odpowiedz na ten wpis
mam nadzieję ,że z e-p go nie oddalą ...z kim będe poruszać tematy jemu dane;)
snygging dnia 09-05-2006 22:45 Odpowiedz na ten wpis
Idźcie no tam który na ten portal i powiedzcie im, ze błąd zrobili -

"pan Fobiak na sposób nagminny łamał zasady kulturalnej dyskusji" -

łamiąc tym samym zasady poprawnej polszczyzny :(((


"w sposób nagmninny"* - niech sobie wkleją!
Pan_Kotek dnia 09-05-2006 22:50 Odpowiedz na ten wpis
nagminny*
Pan_Kotek dnia 09-05-2006 22:51 Odpowiedz na ten wpis
no no chyba w stresie pisali;)
snygging dnia 09-05-2006 22:56 Odpowiedz na ten wpis
raczej nie w stresie a w smutku :P

" o czym chcielibyśmy poinformować ze smutkiem"
Pan_Kotek dnia 09-05-2006 23:16 Odpowiedz na ten wpis
(w utworze znalazło się między innymi porównanie Kwaśniewskiego do Hitlera ("ty moj fuehrerze")

o! to mnie rozpierdoliło:)

pozdrawiam
Tomasz Michał dnia 09-05-2006 23:54 Odpowiedz na ten wpis
nie jestem fanem tego capa fobiaka, ale tacy jak on sa na portalach potrzebni....są nieraz nieprawdziwi , kontrowersyjni, zaczepni...ale dodają oportalowi świeżej krwi, łamiąc utarte kanony, rozbijając TWA /a takie w Apostrofie niestety istnieje/ i sprzeciwiajac sie samowoli nawiedzonych Administratorów, kt6órzy niby stworzyli portal dla innych / /"broń boże dla własnej pychy"- jak sami mówią/, a jednak manipuluja ile wlezie.
ważne , żeby fobiak od czasu do czasu pamietał, że są granice przyzwoitosci , których nie powinno się przekraczać.

pzdr
kamil dnia 10-05-2006 07:04 Odpowiedz na ten wpis
kamilku nie klam oswiadczyles mi sie w komentarzach i to nie raz, pierwszy raz w pod erekcjatem prezydenta, mam dobra pamiec
fobiak dnia 10-05-2006 08:03 Odpowiedz na ten wpis
i za takie gadanie cię lubię capie/bo lubię takie podpuchy/, ale przerazają mnie twoje wulgaryzmy /niczym nie uzasadnione/ i wprowadzajace w błąd komentarze.
kamil dnia 10-05-2006 08:14 Odpowiedz na ten wpis
alez kamilku ja tam bylem bardzo grzeczny az sie sam sobie dziwie, do przesady
fobiak dnia 10-05-2006 10:42 Odpowiedz na ten wpis
chociaż cię bronię tutaj, jednak znam twoje wady, które w nadmiarze eksponujesz. NIEPOTRZEBNIE....boś chłopok inteligentny, ale trochę wieprzowaty :)
kamil dnia 10-05-2006 10:51 Odpowiedz na ten wpis
heh czytalam to juz tam, wiec tu pomijam :P
looknelam tylko na komenty, smieszne poniekad ;P

i ten
zaznaczyc chcialam tylko, ze ja tam uwielbiam jak zes jest niegrzeczy fo ;))))
ananke dnia 10-05-2006 11:18 Odpowiedz na ten wpis
ny*
ananke dnia 10-05-2006 11:18 Odpowiedz na ten wpis
ananke z niegrzecznymi jeszcze nikt nie wyszedl na dobre, kicha mi zmiekla i musze sie dostosowac do etyki moralnej bo bedzie ze mna krucho, sama widzisz, ze nigdzie lobuzow nie chca
fobiak dnia 10-05-2006 11:50 Odpowiedz na ten wpis
ty nie jesteś łobuz- ty zwykła stara sprzeka
kamil dnia 10-05-2006 11:53 Odpowiedz na ten wpis
e tam chrzanisz :P
ze zaraz nie na dobre pospolicie, mozna wyjsc przeca na piwo
/ja bym brala/
no i ten
jeno sie nie krusz, upadek formy niewskazany,
zreszta chyba sie nie chcesz zniewiescic czy cos w ten desen ;PPP

pysy. nie lobuzy sa nuuuuuuuudne :)
/i wszystko wiesz/
ananke dnia 10-05-2006 12:02 Odpowiedz na ten wpis
chce sie zniewiescic, zeszmacic bo chce wiedzic co tobie siedzi w glowce a jako nosiciel XY nie jestem w stanie tego pojac
fobiak dnia 10-05-2006 12:05 Odpowiedz na ten wpis
oszz moge to przyjac :P

zatem zeszmacaj sie ino szybko, bo mam fajne rzeczy w glowie :PPP
/acz sama bywa, ze nie pojmuje/

i ten
moge sie pozniej bardziej rozwinac,
bo teraz to juz ide sie calowa ;)
ananke dnia 10-05-2006 12:12 Odpowiedz na ten wpis
ciut tekstu mi wcielo :PPP
/niewazne, nie poprawiam juz/
ananke dnia 10-05-2006 12:12 Odpowiedz na ten wpis
jesli ty sama nie pojmujesz to nie bede sie szmacil tylko po to aby tobie sprawic przyjemnosc
fobiak dnia 10-05-2006 15:04 Odpowiedz na ten wpis
ale jaja... w pale sie nie miesci
fobiak dnia 10-05-2006 07:40 Odpowiedz na ten wpis
w pale nie ale w głowie...
cieniu1969 dnia 10-05-2006 07:42 Odpowiedz na ten wpis
mogwai, koho cie rowniez pozdrawia

p.s. he he he, ja cie pieprze
HOKO dnia 10-05-2006 08:52 Odpowiedz na ten wpis
hoko, ciesze sie, ze sie w koncu odkochalas
fobiak dnia 10-05-2006 08:56 Odpowiedz na ten wpis
nie chwal dnia przed zachodem slonca

p.s. mogwai, koho cie ...
HOKO dnia 10-05-2006 09:59 Odpowiedz na ten wpis
wszyscy mają mambe kohom i ja
Mogwai dnia 10-05-2006 10:36 Odpowiedz na ten wpis
co to jest - żart? poezja to nie przedszkole... wygląda na to ,że dzisiaj Przybyszewska za słowa: pragnę sceny i druku bardziej aniżeli zbawienia duszy - byłaby wyrzucana z każdej opcji funkcjonowania w tym państwie ( jestem wierzący) Poeci to nie ochronka , robią brzydkie rzeczy i mówią co im ślina na język przyniesie ,ale ALE właśnie z tego z tego tłumu NIEGRZECZNYCH wyrastają diamenty. Wszak na gnoju rośnie dobrze.
romdar77 dnia 10-05-2006 09:07 Odpowiedz na ten wpis
na gnoju dobrze rośnie tylko chwast...dopiero onpowiednia proporcja gnoju i dobrej ziemi daje dobre plony roślin wysokiej jakości
kamil dnia 10-05-2006 09:11 Odpowiedz na ten wpis
A Wy tu na mnie narzekacie :-)
e-poezja dnia 10-05-2006 11:54 Odpowiedz na ten wpis
juz nie, juz jest ok
fobiak dnia 10-05-2006 12:08 Odpowiedz na ten wpis
:)
kamil dnia 10-05-2006 12:45 Odpowiedz na ten wpis
fobi, a ty pamietasz jak mnie przegoniłeś ze swojego czarnego portalu? :)
kamil dnia 10-05-2006 12:50 Odpowiedz na ten wpis
1. nie pamietam
2. czarny nie jest moj
3. nikogo z zadnego nie wywalilem, stawalam po stronie wywalanych i bronilem kazdego przed wywalaniem, stad nienawisc adminow do mnie

4. KLAMIESZ JAK NAJETY
fobiak dnia 10-05-2006 15:02 Odpowiedz na ten wpis
Boooże, dla mnie..................to On może zostać.............nadaje kolorytu
Mithril dnia 10-05-2006 13:26 Odpowiedz na ten wpis
dla mnie też :)
kamil dnia 10-05-2006 13:32 Odpowiedz na ten wpis
dla mnie powinien ;P

/z tym, ze ten stad go racza nikt nie wypyla/
ananke dnia 10-05-2006 13:52 Odpowiedz na ten wpis
a co to juz sad najwyzszy sie zebral, jestem tu dluzej od was i to codziennie a nie od czasu do czasu
fobiak dnia 10-05-2006 15:08 Odpowiedz na ten wpis
zmiencie temat bo to juz nudne

"środa, 10 maja 2006
łowczynie dup

Kochanki możemy podzielić na zasadniczo dwa stada. Stado pierwsze, nazwijmy je łowczyniami pośladków, wypasa się na rynku celem pozyskania faceta w celu jego ponownego zaobrączkowania lub stałego pozyskania, w korzystnej dla siebie konfiguracji. Stado drugie, nazwijmy je łowczyniami chujów, wypasa facetów celem uzyskania dla siebie satysfakcji. Celem wspólnym obu stad jest wyłuskanie faceta spod skrzydeł lub pantofla innej babeczki, zwykle matki i żony. Oba stada nie przebierają w środkach, aby osiagnąć swoje cele. Oba stada w tym samym stopniu dążą do realizacji swoich zamierzeń. Oba stada oczekują stałej gratyfikacji, wspomagania, dbania, przepędzania czasu oraz miłosnych wyznań.

Na pierwszy drugi i trzeci rzut oka, oba stada niczym się nie różnią. Faza fascynacji, faza przepędzania ogromnej ilości czasu wspólnie, faza ruchania bez zachamowań są nieomal identyczne. Dla oka niewprawionego, a takie oko jest nieomal zawsze, gdy na widnokręgu chlasta pośladkami nowa dupa, nie widać żadnej różnicy. Ale w obu przypadkach facet wyraźnie przepłaca. Różnica zasadnicza pojawia się w chwili, gdy pada sakramentalne pytanie, czy dla mojej pięknej i pachnacej pizdy, dla moich falujacych cycków, dla mojej chętnej o każdej porze dnia i nocy dupy, jesteś gotów pozostawić swoje dotychczasowe życie w rozpierdoleniu totalnym. Zwykle w obu przypadkach pada odpowiedź twierdzaca, z przyczyn marketingowych korzyści ruchania, ale to jeszcze nie oznacza podjęcia działania przez faceta, oddzielania się od stada dotychczasowej rodziny.

Wiercenie dziury w brzuchu i korze mózgowej faceta, mamienie szczęśliwością nowego życia, brakiem monotonii i stagnacji, świetlanymi perespektywami upojnej przyszłości, błyskotliwością rozmów przy świecach, powoduje, że facet zaczyna się zastanawiać nad życiową zmianą. Bo praktycznie każdy żywot człowieka codziennego, w porównaniu z innymi zywotami jest do dupy i dlatego gdzieś w zakamarkach mózgownicy mena, dojrzewa brutalna myśl rozwalenia ciasnego dotychczasowego układu. Jedni robią to wprost, inni czekają aż zostaną wypierdoleni, jeszcze inni rzucają na glebę argumenty na które nie ma kontrargumentów. Tak czy inaczej zaczyna się totalny burdel w życiu dotychczasowym.

W tym punkcie zawinięcia czasu, łowczynie pośladków cieszą się niczym małe dziewczynki i skrupulatnie planują przyszłość, stale podsycając z namiętnością wyłącznie piękne strony przyszłości. W zależności od wieku, zwiedzają salony z ciuchami dla dzieci albo salony meblowe. Tak czy inaczej przymierzają się do meblowania nowej rzeczywistości wedle swoich wyobrażeń. Zdanie faceta jest tutaj bez znaczenia, bo to one dają mu to nowe, świeże i wielkie szczęście na nowe życie.

Łowczynie chujów w tym zwrotnym punkcie, histerycznie wyszukują na rynku, kolejnego kutasa, którego zamierzają owinąć wokół swojej pizdy. One planują nowe wyzwania, na razie w cieniu aktualnego układu. Bo one już osiągnęły pierwszy etap swoich zabiegów, wywołując trepanację czaszki, pozostała reszta praktycznie sama się realizuje. Ich zasadniczy cel, skiereszowanie faceta w dotychczasowym związku i spowodowanie jego odejścia praktycznie został osiągnięty. Reszta to wyłącznie kwestia czasu. Rywalizacja ze stałą babeczką, zwaną potocznie żoną została wygrana, żona została poznana i została skopana. Facet został wyciągniety za uszy i spokojnie można go zastąpić nowym modelem.

Przeżyłem oba typy łowczyń dup. Łowczyni pośladków, po moim stanowczym nie, weszła w nowy związek i wedle słów znajomych jest matką szcześliwą, chociaż żona niekoniecznie. Łowczyni chujów przykładnie popadła w bełkot życiowy, ale za jej przyczyną odzyskałem świadomość tego co jest naprawdę w życiu ważnym. Oba rodzajniki kochanek są mimo wszystko dalece destrukcyjne, chociaż zapewniają ciekawą w pewnym czasie rozrywkę i odlot od codzienności dnia każdego. Kochanki rodzą się na każdym kamieniu i żadna nawet nie wie, kiedy się takową stanie, bo klepanie dupek jest stanem notorycznym i nieusuwalnym.

Istotnością tego burdelu jest sytuacja, aby facet nie popadł w depresję i w stan upodlenia, dlatego, że ta albo inna dupa wprowadziła go w stan upadłości. Nieomal każdy facet ma za sobą takie a nie inne przejścia. I tu rzecz dziejowa, jest dupa do ruchania, ruchajmy ją, ale nie wymyślajmy kwadratury koła. Generalnie stada dup są do ruchania, bo jest to prezyjemnością, ale patrzeć i zwarzać trzeba na to, aby nie zdurnieć na tle świeżej pizdy, która macha cyckami, tylko dlatego, że niewiele więcej umie.

Ruchać trzeba, ale trzeba także żyć świadomie.

09:49, randalkk"
fobiak dnia 10-05-2006 17:18 Odpowiedz na ten wpis
moja drukarka juz dzielnie walczy z tym tesktem!bedzie wisiala na lodowce:)przy sniadaniu,obiedzie i kolacji bedzie mi swiecilo duzymi literam haslo "Ruchać trzeba, ale trzeba także żyć świadomie" :P
mex dnia 10-05-2006 17:31 Odpowiedz na ten wpis
*tekstem, *wisial
mex dnia 10-05-2006 17:32 Odpowiedz na ten wpis
to sie rucha nieświadomie
sie nie znam ale jak na moją głowe
to chyba albo pijany albo naćpany musi byc gość

ide sobie.
cieniu1969 dnia 10-05-2006 18:56 Odpowiedz na ten wpis
cieniasko taaak, masz racje on jest bez nogi i z opaska na oku
fobiak dnia 10-05-2006 18:58 Odpowiedz na ten wpis
to kurwa mac jakis pirat byc musi
ja nie wiem to...no...a jak nie trafi
kurde biedna baba:)))))
cieniu1969 dnia 10-05-2006 19:12 Odpowiedz na ten wpis
a co wydrukuja sobie panie na lodowke, moze to:

"Fantazja pierwsza

Na kolację zrobiłam makaron z sosem pomidorowym. Nieźle się uśmialiśmy, patrząc jak krople sosu skapują na nasze nagie ciała. W pewnym momencie jedna kropla spadła mi na udo. Wysunąłeś dłoń i palcami ją starłeś. Przy tej okazji musnąłeś moje włosy rosnące tuż nad moim kwiatem... Momentalnie zrobiło mi się gorąco... Rozchyliłam delikatnie uda... Spoglądałeś na moją różową panią.... Wzięłam makaron do ust. i powoli zaczęłam go wsuwać do ust... Widziałam, że nie za bardzo wiesz na co patrzeć... Jadłam bardzo powoli, po każdej nitce makaronu oblizując wargi... Siedziałeś naprzeciwko mnie. Unoszący się obrus z Twojej strony wyraźnie mi powiedział, że podoba Ci się to, co robię... Wstałam... Poszłam do kuchni i przyniosłam deser... Westchnąłeś... W salaterkach były lody z bitą śmietaną, zwieńczone czeresienką... Wzięłam ją za ogonek i podniosłam do góry. Trzymałam nad otwartymi ustami, lekko muskając ją językiem... W końcu położyłam ją na języku, schowałam do ust i bardzo powoli wyjęłam ogonek. Pozostałą część deseru jadłam palcami... Za każdym razem jak wsadzałam palec do ust lub zaczynałam go oblizywać, Twój oddech stawał się oraz szybszy... Wzięłam swoje lody i poszłam do sypialni.... Stanęłam w drzwiach i pokiwałam na Ciebie palcem... Wstałeś jak zauroczony i poszedłeś za mną... Popchnęłam Cię na łożko. Położyłeś się na plecach. Klęknęłam przy Tobie i delikatnie zaczęłam nakładać lody na Twój tors, brzuch, uda... Pod wpływem zimna dostałeś gęsiej skórki... Nie przejęłam się tym, bo wiedziałam, że dzięki temu jesteś bardziej wrażliwy na dotyk... Zaczęłam delikatnie zlizywać z Ciebie swój deser...Leżałeś z zamkniętymi oczyma, a z Twoich ust co jakiś czas wydobywał się cichy jęk rozkoszy... Zlizałam już wszystko z torsu i brzucha... Muskając włosami i dłońmi ten cudowny kawałek wafelka pomiędzy udami, zlizywałam resztę... W końcu, mając jeszcze zimne usta i języczek od lodów, wzięłam go do ust...
Objąłeś moją głowę dłońmi.... Oddech miałeś coraz szybszy i bardziej chrapliwy... Lizałam, ssałam i drażniłam języczkiem Twój wulkan... Był gorący, nabrzmiały... Każda żyłka aż prosiła się o pieszczotę... Moje dłonie pieściły Twoje jądra, delikatnie je zgniatając i głaszcząc... Nie wytrzymałeś.... Wybuch wulkanu zalał gorącą lawą moje usta i twarz... Podniosłam się i usiadłam na Tobie, tak, aby mój kwiat opierał się o Twoją wieżę... Powoli ścierałam Twój nektar z twarzy, oblizując palce... "Smakujesz wspaniale" - wymruczałam...
Biodrami delikatnie zaczęłam poruszać w przód i w tył. Mój kwiat parzył Cię gorącem i zwilżał sokami... Nie wiem, które było bardziej mokre... Ty po wybuchu, czy ja w oczekiwaniu na Ciebie... Usiadłeś i przytuliłeś mnie do siebie. Moje piersi ocierały się o Ciebie, a nogami oplotłam Cię jak bluszczem... Zacząłeś mnie całować... Odchyliłam się, żebyś mógł ssać i całować moje piersi, podgryzać delikatnie sutki.... Położyłeś mnie na plecach... Całowałeś mnie coraz niżej i niżej... Twój język zostawiał mokry, podniecający ślad na moim ciele... Wygięłam się w łuk... Twój języczek schodził niżej... Ominąłeś moją muszelkę i zacząłeś całować i pieścić moje uda... Odchyliłeś lekko moje nogi i delikatnie przejechałeś języczkiem po wewnętrznej stronie kolana.... Z gardła wydobył mi się jęk.... Momentalnie przeszedł mnie dreszcz... Pieściłeś mnie dalej... Nie widziałam co robisz, bo przed zamkniętymi oczyma widziałam tylko tęczę.... W pewnym momencie poczułam cholernie podniecające zimno na swojej rozpalonej muszelce.... Delikatnie wsunąłeś mi odrobinę lodów do środka... Myślałam, że zaraz zwariuje... Zacząłeś jeść te lody, delikatnie ząbkami i języczkiem... Żeby się dostać do tych w środku, zresztą już całkiem rozpuszczonych, wsunąłeś mi języczek do środka... Krzyknęłam, tęcza zmieniła się w blask, a moim ciałem wstrząsał raz po raz dreszcz... Odsunąłeś się ode mnie... Pieściłeś mnie tylko dłońmi, nie dotykając nawet mojej róży... Wziąłeś moją dłoń i położyłeś na swoim mieczu... Byłam zaskoczona... Znowu był taki rozkosznie twardy i wielki.... Zaczęłam przesuwać dłoń po nim w górę i w dół... Pieściłam Cię coraz mocniej i szybciej... Już czułam, że zbliżasz się do szczytu... Ja sama byłam od niego zaledwie o krok... I w tym momencie odsunąłeś moją dłoń. Na lotosie poczułam znajome zimno... Znowu lody... Ale tym razem we wnętrzu mojego kwiatu było ich więcej... Wbiłeś we mnie mój miecz zanim zdążyły się roztopić.... Nie wiem, które krzyknęło głośniej.... Kochałeś mnie szybko i gwałtownie.... Już nie wytrzymałam.... Mój orgazm był nieziemski.... Czułam każdy milimetr swojego ciała, będąc równocześnie w stanie totalnej nieważkości... Twoje pchnięcia były szybsze i mocniejsze... Zalałeś moją szparkę całkowicie....Nie wiem jak to zrobiłeś, ale wiem, że wysłałeś mnie wtedy jeszcze dalej do gwiazd.... Położyłeś się na mnie....To czułam, ale nic poza tym..."
fobiak dnia 10-05-2006 17:53 Odpowiedz na ten wpis
a to nuda akurat.moze paniom sie spodoba:)
mex dnia 10-05-2006 18:02 Odpowiedz na ten wpis
no przeczytałam
co prawda w gwiazdach nie byłam
i nie wiem jak tam jest

e tam.
cieniu1969 dnia 10-05-2006 18:54 Odpowiedz na ten wpis
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.03288 s