literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Rozdział
Pokaż spis treści Edytuj
Śmierć po raz drugi
Do Liternetu chyba najliczniej pielgrzymują autorzy, którzy szukają poezji, ponieważ myślą, że ona jest najnaturalniejszym siedliskiem śmierci, martwoty, zaniku i najtroskliwiej sprzyja rozkwitowi mnóstwa gatunków pleśni materialnej i duchowej. Czytelnik zwiedza Domy Rozkładu, a w nich Ciała i Dusze Na Skraju Czegoś resztkami sił rzężą, że nie mogą/nie potrafią/nie chcą i że daremnie szukać w tym sensu. Jedyne, czego chcą, to mówić, że nie ma o czym mówić.
Buntuję się przeciw mniemaniu, że poezja=śmierć w odmianach, przeznaczona dla publiczności - i nic więcej. Przychodzę po poezję, a dostaję często karnet na wystawę martwicy i czuję się tak, jakby serwis poetycki służył do systematycznego trucia czytelnika. Miewam obłąkane wrażenie, że autorzy, kiedy chcą się dzielić z ludźmi tym, co mają, ofiarnie dźwigają na portal literacki świeże, gnijące lub wyschnięte trupy, w całości lub w częściach. I mówią do trupa (lub kawałka trupa/trupa w kawałkach) i do czytelnika: Poznajcie się. Trup. Czytelnik. Czytelnik ma obowiązek powiedzieć: Miło mi, natomiast Trup nie musi. Później Czytelnik może dokładnie obejrzeć Trupa, podać mu rękę i - ewentualnie - złożyć mu kondolencje. Po seansie może przejść do następnego, i do następnego, i do następnego Autora z Trupem i równie chętnie mu Trupa przedstawią,  pomogą zrozumieć Trupa.
I taki upiornie powtarzający się kontakt ma być właśnie esencją życia i sensem poezji.
Nie chodzi mi o to, by o śmierci milczeć, lecz o to, by łudząco nie przedstawiać jej jako życia, w dodatku jedynego, jakie zna człowiek i nie przekonywać czytelnika, że śmierć jest tym jedynym, na co warto bez ustanku patrzeć.
Na portale literackie, być może jednocześnie z Tobą, wielu ludzi wkleja znaki bezwładu, zgonu, rozkładu. Nie wiem, dlaczego są przekonani, że czytelnik tęskni do następnej dawki umierania i niewiary od poety, czeka z niecierpliwością, aż ktoś znowu zacznie mu opowiadać, że w życiu poza śmiercią nie ma niczego.
Z mojego punktu widzenia słowa w poezji są po to, by dawać energię, ożywiać ciekawość, a nie mordować, zacierać najdrobniejsze ślady życia w sobie, w ludziach z wierszy i w czytelniku. Wierzę, że liryka jest po to, aby dostrzegać życie nawet tam, gdzie nikt lub prawie nikt nie byłby w stanie go zobaczyć.
Zabrania się kopiowania, redystrybucji, publikowania, rozpowszechniania, udostępniania czy wykorzystywania w inny sposób całości lub części treści zawartych w serwisie internetowym e-poezja bez zgody autorów.
(c) 2004-2021 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00300 s