literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz
<< Poprzedni wiersz Następny wiersz >>
Pokaż wszystkie wiersze Dodaj do ulubionych
Autor wiersza ma możliwość korekty treści wiersza. Aby to zrobić, autor musi być zalogowany i z menu wybrać pozycję Moje wiersze; obok każdego wiersza w liście znajduje się przycisk Popraw.
 
z mapą na dłoni
ściemniało się kiedy
obudziłem się pod drzewem przy drodze
z perspektywy wygniecionej trawy
świat wydawał się piękny
patrząc w coraz bardziej szare niebo
zastanawiałem się - co ja tutaj robię

nie znam się na drzewach tak jak i na gwiazdach
mrówki też są mi obojętne
gdyby nie zbliżający się wielkimi krokami wieczór
gdyby nie pierwsze krople rosy
pewnie dalej podziwiałbym zestaw różowo-sinych chmur
nad dalekim horyzontem
cieszyłaby mnie woń kwitnącej macierzanki
czerwonej koniczyny czy babki zwyczajnej

to jedno przychodzi do głowy
gdy oczyszczony umysł godzi się sam ze sobą
kiedy bezdomność od zawsze jest twoją siostrą
a każda droga wydaje się dziwnie znajomą
i choć nie prowadzi do Rzymu
to czyni ciebie szczęśliwym

jest w tym jakaś magia
przeznaczenie
wyjątkowość chwili
wszak droga to nie wymarzona Via Appia
ale gwarancja spokojnego marszu po twardym gruncie

zatrzymam się gdy linia życia spotka się z linią miłości
Opublikowany: 26-06-2025 00:19 przez: wojciech
Dodaj komentarz Zmień czcionkę
Komentarze (3)
przede wszystkim jest bardziej poetycko... z gruntowym podłożem czułem się jak petent w magistracie...dzięki wre... zapraszam częściej :))
27-06-2025 16:54 wojciech [Link do komentarza]
0muszę poprawić swój komentarz, bo kulawy wyszedł.

Tytuł świetnie pasuje do bezdomności i do tego wiersza.

"ale z gwarancją spokojnego marszu po gruntowym podłożu" wyraz podkreślony bym zmieniła np. ' na po stałym podłożu'----przekaz miałby dużo więcej możliwości: spacer po kamienistych drogach, po odludnych bezdrożach, niewygodnych, miejskich i też gruntowych. Poza tym widać, ze nie ma zagrożenia trzęsieniem ziemi, czy powodzią.

Po pierwszym czytaniu pomyślałam, ze bez dwóch ostatnich wersów byłoby lepiej, ale po kolejnym, że tylko bez ostatniego.
Ostatni sugeruje, że ta Ona jest tylko w myślach i snach, więc wers wcześniej wygląda na nieprawdziwy, jakby peela nie interesowało, spotkanie realnej miłośi. Mam (poprzerwie w czytaniu) takie odczucie wojciechu, jakby ta wierszowa ona, trochę ograniczała Twoje wiersze.

Mnie się podoba wizja, że wędrując styka się z różnymi sytuacjami/ludźmi, więc wszystko się może zdażyć, więc jest otwarty na to co życie przyniesie.

Podoba mi się wiersz.
26-06-2025 18:21 wre... [Link do komentarza]
Tytuł świetnie pasuje do bezdomności i do tego wiersza.

"ale z gwarancją spokojnego marszu po gruntowym podłożu" ten wyraz bym zmieniła np. ' na po stałym podłożu'----przekaz miałby dużo więcej możliwości, spacer po kamienistych drogach, czyli np. miejskich ale tez np. odludnych bezdrożach, niewygodnych ale też gruntowych.

po pierwszym czytaniu pomyślałam, ze dla mnie bez dwóch ostatnich wersów ale po kolejnym, że tylko bez ostatniego. Ostatni sugeruje, że tylko o niej myśli lub śni, więc wers wcześniej wygląda na nieprawdziwy, jakby peelnie wierzył, że spotka tę miłość.

Mnie się podoba wizja, że wedrując styka się z różnymi sytuacjami/ludźmi, więc wszystko się może zdażyć.

Podoba mi się wiersz.
26-06-2025 17:14 wre... [Link do komentarza]
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00419 s