literacki serwis recenzencki e-poezja
(wersja serwisu: 0.11 z dnia: 20-04-2021)
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Załóż konto
lub
Zaloguj się


Do przeglądania polecamy:


FireFox Web Browser
Wiersz
<< Poprzedni wiersz Następny wiersz >>
Pokaż wszystkie wiersze Dodaj do ulubionych
Autor wiersza ma możliwość korekty treści wiersza. Aby to zrobić, autor musi być zalogowany i z menu wybrać pozycję Moje wiersze; obok każdego wiersza w liście znajduje się przycisk Popraw.
Neurotyzmat
noc i cisza w niej, zaburzona swojskim klekotem
przejeżdżającego traktora. oho, myślę, ktoś
nakradł drewna i przemyka się pod osłoną.

a może nie mam racji, to wielki kaszaniciel
naładował całą bitkę przedwiecznych arrasów,
gobelinów tkanych najzłotszą z nici i wiezie do lasu,
by tam zgniły, mech je obrósł i grzyb pokrył,
aby stały się butwozą przykrego kształtu.

zamykam oczy, ćwiczę zdolności jasnowidcze.

choroba, rosną mi pod powiekami sęki, z łez
wytrąca się żywica. a więc miałem rację,
ktoś transportuje bogato zdobione tkaniny,
postaci wyszyte na jedwabiach.
Opublikowany: 03-02-2026 12:13 przez: floriankonrad
Dodaj komentarz Zmień czcionkę
Komentarze (0)
Ten utwór nie posiada jeszcze żadnych komentarzy
(c) 2004-2023 by E-POEZJA
Strona wygenerowana w: 0.00440 s